Tusk: Jedna lista na wybory, nawet gdyby Platforma Obywatelska musiała trochę ustąpić

Hotel Windsor w Jachrance, gdzie odbywa się wyjazdowe posiedzenie klubu KO, fot. PAP/Marcin Obara
Hotel Windsor w Jachrance, gdzie odbywa się wyjazdowe posiedzenie klubu KO, fot. PAP/Marcin Obara
Wieczorem w Jachrance koło Warszawy zebrał się na wyjazdowym posiedzeniu klub parlamentarny Koalicji Obywatelskiej. Jego głównym punktem było wystąpienie Donalda Tuska.

Tysiąc spotkań posłów w terenie w ciągu miesiąca

Według rzecznika PO, Tusk w swoim wystąpieniu mówił o wrażeniach z objazdu po Polsce i namawiał parlamentarzystów do tego, by również wyruszyli z takimi wizytami. - Zaplanowanych jest tysiąc spotkań parlamentarzystów w całym kraju w ciągu najbliższych tygodni, do połowy czerwca - zapowiedział Jan Grabiec.

- Finałem tego będzie kongres Platformy w Radomiu 2 lipca, który będzie kamieniem milowym do przedstawienia w przyszłości całościowego programu wyborczego. Kongres podsumuje też spotkania z ludźmi w całej Polsce - dodał Grabiec.

Tusk chce jednej listy wyborczej opozycji

Zapewnił, że zaplanowana polityczna ofensywa nie ma związku z tym, że KO spodziewa się przyspieszonych wyborów. - Spodziewamy się, że wybory będą w konstytucyjnym terminie, jesienią przyszłego roku. Istotne jest jednak to, by te najbliższe półtora roku dobrze przepracować. Tym bardziej, że przez ostatnie lata aktywność społeczna z powodu pandemii była bardzo osłabiona - przypomniał rzecznik. - Musimy więc nadrobić te dwa lata ograniczeń - dodał.

Grabiec przyznał, że w swym wystąpieniu Tusk mówił też o potrzebie jedności opozycji i stworzenia jednej wspólnej listy, "nawet gdyby PO czy Koalicja Obywatelska musiałaby trochę ustąpić". - Jedna lista to najlepsze rozwiązanie, dające ogromne szanse na zwycięstwo, inne rozwiązania to jest zawsze ryzyko, że można przez system d'Hondta pogubić wyborców - zaznaczył.

PO będzie przeciw prezydenckiemu projektowi ustawy o SN

Jak poinformował, podczas poniedziałkowego posiedzenia klubu rozmawiano też o najbliższym posiedzeniu Sejmu i głosowaniu nad prezydenckim projektem ustawy o Sądzie Najwyższym. Zakładamy, że będziemy przeciw, o ile w drugim czytaniu nie zostaną wprowadzone istotne zmiany - zapowiedział Grabiec.

Dodał, że chodzi o takie przekształcenie systemu dyscyplinarnego Sądu Najwyższego, by nie był możliwy polityczny nadzór nad sędziami. "W projekcie prezydenckim było to lepiej zapisane niż jest teraz, po przyjęciu poprawek komisyjnych" - zauważył poseł KO.

Dodał, że poprawki KO i tak nie zmieniają połowicznego charakteru ustawy. - Tak naprawdę należałoby zreformować cały KRS, który jest podstawą braku praworządności wymiaru sprawiedliwości - powiedział Grabiec. - Oczywiście to dobrze, że rząd chce się wycofać z Izby Dyscyplinarnej SN, lepiej późno niż wcale, ale gdyby doszło do tego rok temu, już dziś mielibyśmy pieniądze z KPO - podkreślił.

Będzie wspólna umowa z samorządowcami

Podczas obrad klubu potwierdzono też, dodał rzecznik, chęć podpisania przez KO wspólnej deklaracji ze stowarzyszeniem samorządowym "Tak! Dla Polski". Treść deklaracji jest już wstępnie uzgodniona, a do podpisania miałoby dość w środę.

- Samorządowcy dają nam przykład jak się porozumieć, by stworzyć jedną listę - są tam działacze samorządowi z PO, PSL, Lewicy, niezależni - podkreślił Grabiec.

ja

Czytaj także:

Rosyjski dyplomata podał się do dymisji. "Nigdy tak nie wstydziłem się za swój kraj"

Transpłciowa toaleta w warszawskiej szkole. Czarnek: "Szaleństwo neomarksizmu"

Tragiczna śmierć polskiej pisarki. Zginęła w domku letniskowym

Kamiński: Co nam z CPK, jeśli Rosjanie wyślą go w kosmos w ciągu pięciu minut?

Grozi nam światowy głód. Rosjanie plądrują Ukrainę i blokują dostawy żywności



Lubię to! Skomentuj27 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka