Czy jesteśmy odporni na rosyjską propagandę? Badanie pokazuje ciekawą tendencję

Ukraińscy uchodźcy oczekują na posiłek na dworcu kolejowym we Lwowie, fot. PAP/Vitaliy Hrabar
Ukraińscy uchodźcy oczekują na posiłek na dworcu kolejowym we Lwowie, fot. PAP/Vitaliy Hrabar
Free Press for Eastern Europe sprawdził, jak zmieniają się poglądy Polek i Polaków na wojnę w Ukrainie i skutki, jakie ona niesie dla nas wszystkich. Badanie sondażowe Kantar Public porównuje postawy Polaków wobec wojny na przestrzeni od marca do maja 2022 r.

Polacy odporni na rosyjską propagandę

Pierwsze badanie  przeprowadzano 24–30 marca 2022 r., a kolejne 4–10 maja na reprezentatywnej grupie ponad tysiąca Polaków. W obu przypadkach zadawano im te same pytania. Wnioski? Podobnie jak w marcu ponad 90 proc. Polek i Polaków uważa, że atak Rosji na Ukrainę jest nieusprawiedliwiony. Wyraźnie widać, że Polki i Polacy wciąż nie dają się nabrać kremlowskiej propagandzie.

Rośnie natomiast liczba zwolenniczek i zwolenników wysłania wojsk NATO do Ukrainy, a jednocześnie mniej osób obawia się napaści Rosji na Polskę. Nie zmieniła się zbytnio ocena wpływu uchodźców dla gospodarki i społeczeństwa. Większość Polaków martwi się za to wzrostem cen wywołanym wojną i jej skutkami.

Z sondażu wynika, że 92 proc. ankietowanych rozmawia na co dzień o wojnie. Głównym źródłem wiadomości są dla nich media: przede wszystkim telewizja (45 proc.) i Internet (31 proc.), ale tylko 6 proc. przedstawia swoje poglądy w internecie. 11 proc. osób zmieniło zdanie w ciągu ponad 2 miesięcy. Zdecydowanie mniej niż 10 proc. wierzy w rosyjską narrację o przyczynach ataku.

Złość i smutek dominują nad strachem

Zmieniły się za to emocje związane z wojną. Zaskoczenie, strach ustąpiły złości, smutek pozostał na podobnym poziomie (52 proc.). W maju mniej niż w marcu baliśmy się ataku Rosji na Polskę po pokonaniu Ukrainy (32 proc. w porównaniu do 40 proc. w marcu). Ale z kolei aż 40 proc. z nas obawia się, że broń jądrowa może zostać użyta w Ukrainie, a co czwarty Polak, że także w Polsce.

Wojna wpłynęła też na zachowania ludzi. Większość Polaków ogląda lub czyta więcej wiadomości niż przedtem (58 proc.), ale także przekazuje darowizny (45 proc.) lub pracuje w wolontariacie (39 proc.). 13 proc. Polaków przygotowało zapasy żywności. Co dwudziesty ankietowany zatankował samochód lub zaczął przygotowywać się do emigracji. Jeszcze mniej osób wymieniło waluty czy spakowało plecak ewakuacyjny.

Prawie 60 proc. pytanych, o to czego boi się najbardziej w związku z wojną, wskazało na wzrost cen. Z kolei 26 proc. Polaków obawia się trudniejszego dostępu do opieki zdrowotnej.

Wzrost liczby zwolenników wysyłania wojsk do Ukrainy

Większość Polek i Polaków (86 proc.) oczekuje rozszerzenia wsparcia dla Ukrainy. Głównie aby UE i Wielka Brytania wysyłały sprzęt wojskowy i pomoc finansową, zerwały relacje handlowe z Rosją oraz udzielały pomocy w drodze dyplomacji. Rośnie też poparcie dla wysłania wojsk NATO do Ukrainy (30 proc. w maju porównaniu wobec 20 proc. w marcu). Przeważająca większość osób uważa nadal, że zwykli obywatele (78 proc.) pomagają bardziej niż rząd i ktokolwiek inny. Zaledwie 7 proc. Polek i Polaków wskazało, że Kościół robi najwięcej dla uchodźców.

ja

Czytaj także:

Tusk: PiS znowu zablokował pieniądze z KPO. "Każą nam iść do lasu i chrust zbierać"
Twitter wydał oświadczenie. Elonowi Muskowi skończył się czas na przejęcie firmy
Konfederacja poza Sejmem. Prof. Henryk Domański: Dziwi, że spadek nastąpił tak późno
Czarnek: Ustawa "Lex Czarnek 2.0" będzie obowiązywała od września. Co zakłada?
Rosyjskie przedszkolaki śpiewają, że są gotowe na śmierć za Putina

Lubię to! Skomentuj70 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka