Draghi, Macron i Scholz na ustach świata. Ale jeden polityk został kompletnie zignorowany

Wizyta Iohannisa była kompletnie niewidoczna dla zachodnich mediów. fot. PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO
Wizyta Iohannisa była kompletnie niewidoczna dla zachodnich mediów. fot. PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO
Media w Rumunii w komentarzach po czwartkowej wizycie prezydenta tego kraju Klausa Iohannisa w Kijowie twierdzą, że jego podróż do stolicy Ukrainy została zlekceważona przez główne zachodnie tytuły prasowe. Te, ich zdaniem skoncentrowały się na obecności w Kijowie prezydenta Francji Emmanuela Macrona, kanclerza Niemiec Olafa Scholza i premiera Włoch Mario Draghiego.

Rumuńskie media: najbliżej Ukrainy, ale wizyta Iohannisa kompletnie niewidoczna

Bukareszteńska telewizja Digi 24 odnotowuje, że Iohannis był z jednej strony najmniej znanym politykiem w grupie czterech przywódców, z którymi w czwartek spotkał się ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski. Z drugiej strony zaznacza, że reprezentował on kraj najbliższy Ukrainie pod względem geograficznym.

Czytaj: Państwa członkowskie UE zatwierdziły polski Krajowy Plan Odbudowy

Z kolei portal Ziare uważa, że powodem umniejszenia obecności Iohannisa w Kijowie mogło być z jednej strony zbyt późne potwierdzenie przez Bukareszt wizyty prezydenta, a z drugiej silne i wczesne nagłośnienie przez zachodnie media podróży tria Macron-Scholz-Draghi.

Rumuńska gazeta online dodała, że wizyta Iohannisa została przyćmiona już samą “wspólną podróżą pociągiem” zachodnich przywódców do Kijowa, podczas gdy prezydent Rumunii przybył tam osobno.

Rumuńskie media: Czołowe zachodnie dzienniki olały Iohannisa

Ziare odnotował, że pomimo obecności Iohannisa w Kijowie czołowe zachodnie dzienniki, takie jak "Le Figaro", "The Guardian", "New York Times" i "El Pais", nie umieściły rumuńskiego prezydenta na zdjęciach ze spotkania z Zełenskim. Co - według rumuńskiego portalu - stało się tematem "żywej dyskusji w mediach społecznościowych".

"(Tymczasem – PAP) postawa trzech zachodnich przywódców wobec wojny na Ukrainie była dotychczas co najmniej kontrowersyjna: Macron konsekwentnie dążył do dialogu z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, Scholz opóźniał pomoc dla Ukrainy, a Draghi podążał podobną drogą, jako lider kraju poważnie uzależnionego od rosyjskich zasobów energetycznych”, podsumował Ziare. 

Czytaj dalej:

SW

Lubię to! Skomentuj54 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka