Kłopoty Muska. Musi zamknąć kluczową fabrykę Tesli

Elon Musk został zmuszony do okresowego zamknięcia fabryki fabryki Tesli w Niemczech i wprowadzenia zmian. Źródło: flickr.com, CC BY 2.0
Elon Musk został zmuszony do okresowego zamknięcia fabryki fabryki Tesli w Niemczech i wprowadzenia zmian. Źródło: flickr.com, CC BY 2.0
Po trzech miesiącach od uruchomienia fabryki Tesli w podberlińskim Gruenheide, jej właściciel Elon Musk został zmuszony do okresowego zamknięcia zakładu i wprowadzenia zmian - informuje portal dziennika „Bild”. M.in. przez złą organizację pracy i niedobór pracowników fabryka realizowała tylko ok. 10 proc. planu produkcji.

Tesla zakładała, że rocznie w zakładach w Gruenheide (Brandenburgia) powstawać będzie 500 tys. samochodów elektrycznych (model Y). Jednak gigantycznej fabryce udawało się do tej pory zrealizować jedynie 10 proc. planu. Dodatkowo wiele z wyprodukowanych egzemplarzy aut wymaga poprawek z powodu fabrycznych usterek.

Z tych względów na początku lipca Tesla zawiesiła pracę na dwa tygodnie, a przestój ten ma być wykorzystany na wprowadzenie zmian i usprawnienie procesów produkcyjnych.

Problemy z rekrutacją 

Tesla cały czas nie rozpoczęła jeszcze produkcji układów napędowych, do czego przygotowano jedną z hal. Do tej pory elementy te były dostarczane z Chin, a produkcja w Szanghaju została zawieszona wiosną z powodu lockdownu. W efekcie Tesla sprzedała w drugim kwartale bieżącego roku o 17 proc. mniej modeli 3 i Y, niż planowała.

Jak podkreśla „Bild”, największym problemem pozostaje rekrutacja pracowników, która przebiega zbyt wolno. Do końca roku pracę w zakładach powinno znaleźć 9 tys. osób, na razie jest ich dopiero ok. 4,5 tys.

Inne kłopoty Muska

Elon Musk w kwietniu zapowiedział, że doszedł do porozumienia w zarządem Twittera i kupuje tę platformę. W ostatnim czasie wszystko się zmieniło z powodu braku informacji o liczbie fałszywych użytkowników serwisu.

Prawnicy Muska napisali w datowanym na poniedziałek liście do zarządu Twittera, że ponieważ firma ta nie dostarczyła, mimo wielu próśb szefa Tesli, informacji o liczbie spam botów i innych fałszywych kont, ma on prawo zrezygnować z kupna serwisu społecznościowego.

Zdaniem ekspertów, groźba wycofania się z transakcji może być manewrem Muska, mającym na celu obniżenie ceny Twittera, lub zrezygnowanie z jego kupna bez wypłacania przewidzianej w umowie wstępnej kary.

MP

Czytaj dalej:


Lubię to! Skomentuj32 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie