Piekarze kontra hotelarze, czyli kulisy konfliktu na Warmii

Porównanie wizualizacji przygotowanej przez przeciwników inwestycji hotelowej ze szkicem hotelu, planowanego przez inwestora
Porównanie wizualizacji przygotowanej przez przeciwników inwestycji hotelowej ze szkicem hotelu, planowanego przez inwestora
Urocza część Warmii, czyli otoczenie jeziora Łańskiego. Kiedyś dostępne tylko dla elit PRL, a po upadku komunizmu stało się bardziej otwarte dla zwykłych ludzi. Jeszcze dekady temu przyjeżdżała tam tylko śmietanka KC PZPR oraz zagraniczni goście reżimu. Dziś to teren, gdzie działają hotele oraz znajdują się prywatne rezydencje. Właśnie w tej okolicy, w miejscowości Rybaki, prywatny inwestor ma wybudować hotel, który jednak, według jego słów, jest zwalczany przez konkurencję. Więcej o kulisach tego przedsięwzięcia w rozmowie Salon24 z Rafałem Szczepańskim, prezesem spółki Projekt Rybaki-Łańsk, wiceprezesem BBI Development S.A.

S24: Jesteście spółką giełdową, a razem z Kościołem, który jest właścicielem gruntów, budujecie hotel. Dla niektórych to rzecz budząca zdziwienie...

Rzeczywiście, spółka, która zbuduje hotel nad jeziorem Łańskim została powołana przez BBI Development S.A. i Archidiecezję Warmińską. Kościół uzyskał tę ziemię jako rekompensatę za majątek odebrany przez władze komunistyczne. Prowadząc liczne dzieła charytatywne i mając pod opieką bardzo wiele zabytków, Kościół potrzebuje środków finansowych. Stąd właśnie pomysł na nowoczesny, ekologiczny hotel, którego budowę, jako doświadczony deweloper, zrealizujemy. Pomysł zresztą dosyć oczywisty, zwarzywszy na to, że Warmia i Mazury są regionami o wybitnych walorach turystycznych. Jak więc widać, nie ma tu żadnych sensacji, a jest normalne i transparentne działanie spółki prowadzonej przez inwestora, czyli nas. W tym przedsięwzięciu to BBI Development jest partnerem wiodącym, jako doświadczona spółka o niepodważalnej renomie.

S24: Skoro sprawa jest tak jasna i transparentna, jak pan mówi, to skąd pojawiające się głosy przeciwników tej inwestycji?

Mamy tu do czynienia z pomówienia, które płyną ze strony naszej konkurencji. Wykorzystuje się ludzkie emocje związane m.in. z ochroną środowiska.

Czytaj: Pójdziesz na zakupy i się zdziwisz. Wiele sklepów może nagle zostać zamkniętych

S24: Jaki powód do takich działań ma Wasza konkurencja?

- Nieopodal terenu, gdzie planujemy zbudować hotel, działa przedsiębiorstwo prowadzące działalność gospodarczą typu hotelowego – to nasza bezpośrednia konkurencja. Firma ta chciała lata temu pozyskać grunty, które są aktualnie przedmiotem naszej aktywności. My im nie tylko weszliśmy w drogę, ale i tworzymy alternatywną, konkurencyjną ofertę. Mówili o nas nieprawdę na tematy środowiskowe, przekazywali opinii publicznej nieprawdziwe wizualizacje, wspierali kłamliwą petycję. W skrócie, tworzyli fałszywy obraz na nasz temat, podkreślając, że chodzi im o dobro środowiska, a tak naprawdę chcą mieć jezioro Łańskie dla siebie. Działania naszej konkurencji wspiera rodzina multimilionerów, znanych piekarzy z rejonu Warszawy, która posiada rezydencję nad jeziorem Łańskim.

S24: No dobrze, ale skoro uważacie, że konkurencja mówi nieprawdę, to jakie działania podejmujecie?

- Na tę kampanię kłamstw nie było i nie ma naszej zgody, dlatego pozwaliśmy naszych konkurentów z półwyspu Lalka do sądu. Zapewniam, że jesteśmy zdeterminowani, by walczyć o prawdę, o nasze dobre imię. A hotel, który zbudujemy, pozwoli cieszyć się tym urokliwym zakątkiem nie tylko milionerom, ale także zwykłym ludziom.

S24: Jednak przeciwko waszym planom protestowali także niektórzy mieszkańcy.

Liczni mieszkańcy sołectwa Pluski-Rybaki od lat wspierają naszą inwestycję, bo widzą w niej wiele korzyści. Na przestrzeni lat podpisywali petycje poparcia, wspierali nas i kibicowali. Głosy przeciwne rzeczywiście pojawiły się, ale dopiero w ostatnich miesiącach, a skala tych protestów wśród mieszkańców jest nieduża. Protestujący, w ogromnej mierze ci którzy tu nie mieszkają, zostali niestety wprowadzeni w błąd przez naszych oponentów. Straszyli oni nieprawdziwą wizją hotelu – molocha oraz zdewastowanego środowiska czy potoku samochodów rozjeżdżających lokalne drogi. Wszystkie te kłamstwa rozpowszechniane są po to, by przestraszyć mieszkańców i nastawić ich negatywnie do naszej inwestycji. Jednak te próby manipulowania mieszkańcami gminy przez naszych adwersarzy nie powiodły się.

Czytaj: Tak drogo dawno nie było. Niektóre ceny w budownictwie wzrosły nawet o jedną trzecią

S24: Czy podejmowaliście rozmowy z mieszkańcami, aby ich przekonać?

Tak, rzeczywiście grupa bezpośrednich sąsiadów naszej inwestycji, mieszkańców Rybak, wprowadzonych wcześniej w błąd przez naszą konkurencję zwróciła się do nas z prośbą o wyjaśnienia. W odpowiedzi przedstawiliśmy im prawdę o naszych planach, w wyniku czego wystosowali oni do władz gminy list z poparciem dla naszego projektu i z informacją, że zostali wcześniej wprowadzeni w błąd. Możemy się domyślać przez kogo…

Jak ich przekonaliście?

Przede wszystkim ludziom trzeba przekazywać prawdę. To dobrze, że zwrócili się do nas z pytaniami i nastąpił prawdziwy dialog, bo dziś świat żyje fake newsami i rzadko ktoś stara się weryfikować fakty. Wracając jednak do pytania – przedstawiliśmy rzetelną informację jaki naprawdę będzie nasz hotel. Nasi konkurenci ”roztrąbili” w intrenecie, że będzie to obiekt-moloch, jak w Pobierowie, na ponad 1100 pokoi. W rzeczywistości nasz hotel nie będzie ogromny. Będzie hotelem średniej wielkości na maksymalnie 350 pokoi. Środowisku nic nie zagrozi, bo hotel będzie pełen ekologicznych technologii, będzie podłączony do kanalizacji i zgodnie z rygorystycznymi przepisami oddalony od samego jeziora o co najmniej 100 metrów. Pokazaliśmy naszym sąsiadom, że ta inwestycja to także szansa dla nich i dla całej gminy. Budowa, a potem funkcjonowanie hotelu, to wiele nowych miejsc pracy i niemałe wpływy podatkowe do budżetu gminy. Przy okazji inwestycji planowane jest wykonanie instalacji gazowej, z której skorzystają także mieszkańcy sołectwa Pluski-Rybaki, modernizacja sieci kanalizacyjnej i na wniosek naszych bezpośrednich sąsiadów wsparcie wymiany systemu ogrzewania budynku wielorodzinnego w Rybakach. To wszystko ma spowodować, że w Pluskach i w Rybakach będzie czystsze powietrze. To sytuacja win-win, na której skorzystają zarówno mieszkańcy, jak i goście naszego hotelu. To pokazuje także, że nasza inwestycja będzie służyć ochronie środowiska. Poczyniliśmy również z władzami gminy ustalenia co do budowy fragmentu drogi z Plusek do Stawigudy, która ominie jej centrum. Wszystko to pozwoli nie tylko nie komplikować życia mieszkańców, ale dać nowy impuls do rozwoju całej okolicy.

Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości