Senator: Cukru naprawdę brakuje. Jest jeszcze jeden problem, obawy są uzasadnione

Zdaniem senatora Mężydły problem deficytu cukru naprawdę istnieje. fot. Henryk Borawski, CC BY-SA 4.0
Zdaniem senatora Mężydły problem deficytu cukru naprawdę istnieje. fot. Henryk Borawski, CC BY-SA 4.0
Zdecydowanie bardziej niż targi polityczne, budowanie list wyborczych interesuje mnie geopolityka. Trwa wojna za naszą wschodnią granicą. Sytuacja jest bardzo poważna. Jako państwo radzimy sobie w niej całkiem nieźle. Europa jako całość, nieco gorzej. To są ważne sprawy, dużo istotniejsze niż kampanie wyborcze – mówi Salonowi 24 Antoni Mężydło, senator Koalicji Obywatelskiej.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński ostro skrytykował słowa o możliwych niedoborach węgla na zimę. Zapewnił, że nikt marznąć nie będzie. A straszenie Polaków określił jako „ściemę”. Podobną „ściemą” mają być niedobory cukru. Czy podziela Pan optymizm prezesa Prawa i Sprawiedliwości?

Antoni Mężydło: Nie, absolutnie nie podzielam tego optymizmu. Są wprawdzie kwestie, w których jestem optymistą, ale na pewno nie w tych sprawach. Skoro wszyscy mówią, że cukru w sklepach brakuje, to przecież im się nie przewidziało, brakuje go naprawdę. Mnie osobiście to nie dotyczy, bo cukru prawie nie używam. A jeśli chodzi o węgiel, to obawy są powszechne i uzasadnione.

Przeczytaj też:

Największe zagrożenie dla Polski. Prof. Antoni Dudek: Słono zapłacimy za spory polityczne

Czy w takim razie grozi nam blackout, czyli wystąpienie przerw w dostawach prądu na części terytorium bądź całego kraju?

Nie, aż tak źle nie będzie. Blackout byłby zbyt poważną sprawą, aby do niego dopuścić. Sądzę, że na bieżąco w sytuacji zagrożenia zadziałałyby europejskie procedury solidarności energetycznej. Docelowo możemy wprowadzić mechanizmy polegające na podwojeniu wyprodukowanych już źródeł odnawialnych. To zresztą jest zapisane w tej rządowej strategii. Kwestia wdrożenia tego typu rozwiązań zajmie około roku. Docelowo będą wdrażane kolejne rozwiązania całkowicie uniezależniające nas od Rosji.

Kryzys energetyczny, żywnościowy, drożyzna, mocno uderza w rząd Zjednoczonej Prawicy. Jednocześnie są sprzeczne informacje ze strony opozycji. Z jednej strony są sondaże, w których ona wygrywa. Ale też nadal nie ma decyzji, czy pójdzie do wyborów razem, czy rozproszona. Słychać o rywalizacji Donalda Tuska i prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Jaką przyszłość opozycji Pan przewiduje?

Nie wiem, jestem lojalny wobec większości senackiej, którą współtworzę. Ale zdecydowanie bardziej niż targi polityczne, budowanie list wyborczych interesuje mnie geopolityka. Trwa wojna za naszą wschodnią granicą. Sytuacja jest bardzo poważna. Jako państwo radzimy sobie w niej całkiem nieźle. Europa jako całość, nieco gorzej. To są ważne sprawy, dużo istotniejsze niż kampanie wyborcze.

Przeczytaj też:

Armia rosyjska w poważnym kryzysie. Gen. Skrzypczak: Szansa dla Ukrainy, ale jest problem

Oto czemu nasze uczelnie przegrywają w rankingach. Najmłodszy profesor to wyłom w systemie


Lubię to! Skomentuj105 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo