Morawiecki o Tusku: Premier z kompleksem niemieckim

Angela Merkel, Ursula von der Leyen, Donald Tusk. Fot. PAP/EPA/ANTONIO BAT
Angela Merkel, Ursula von der Leyen, Donald Tusk. Fot. PAP/EPA/ANTONIO BAT
Na czele rządu przez lata stał człowiek z kompleksem niemieckim. Zamiast orientować się na interesy polskie, orientował się na uznanie ze strony Niemiec i dlatego z taką ochotą współpracował z Rosją - ocenił premier Mateusz Morawiecki w podkaście, odnosząc się do przewodniczącego PO Donalda Tuska.

Tusk, czyli człowiek z kompleksem niemieckim

„Polska miała nieszczęście, że na czele rządu przez tyle lat stał człowiek z kompleksem niemieckim. Zamiast orientować się na interesy polskie, orientował się na uznanie ze strony Niemiec i dlatego z taką ochotą współpracował z Rosją” - powiedział Morawiecki w najnowszym z serii swoich podcastów. „Przez lata Rosja miała swojego człowieka w Warszawie Donalda Tuska, a już z całą pewnością był to człowiek reprezentujący interesy Niemiec tu w Warszawie, w Polsce” - dodał.

Polecamy:

Ważny niemiecki polityk: "Lech Kaczyński miał rację, ostrzegając przed Rosją"

Najnowszy sondaż. Czy Kaczyński powinien odejść?


"Niemcy szli w kierunku przepaści"

„Niemcy szli w kierunku przepaści, ale ponieważ to Niemcy, to i Platforma Obywatelska pod wodzą Tuska podążała tą samą ścieżką i chce nią podążać dalej. Czołowi przywódcy PO mylili się w sprawie współpracy niemiecko-rosyjskiej absolutnie we wszystkim, dlatego dziś zdesperowani próbują przerzucać ciężar swoich win na innych” - mówi w podcaście premier. Jak dodaje, „zanim Tusk poleciał do Brukseli, jako premier publicznie sprzeciwiał się zbyt ostrym sankcjom na Rosję. Dokładnie tak jak Niemcy i (ówczesna) kanclerz Merkel”, a „jeszcze w zeszłym roku dla Donalda Tuska i jego kolegów polityka Niemiec, CDU i niemieckiego rządu to było błogosławieństwo”.

Morawiecki wyraził też opinię, że gdyby w 2015 r. PiS nie wygrało wyborów, to „dziś Polska byłaby maksymalnie uzależniona od Rosji, Polska nie powstrzymywałaby Putina, tylko razem z Niemcami powstrzymywałaby pomoc dla Ukrainy, a polski rząd wydzwaniałby do Moskwy”.

"Rosja jest drapieżnikiem"

Jak powiedział szef rządu, „Rosja pokazała, że jest drapieżnikiem, który nie zawaha się użyć wszelkich dostępnych środków, by realizować swoje cele”. „Dziś wydaje się osłabiona i jest szansa, by ją pokonać. Każdy, kto gra dziś na powrót do przedwojennego status quo, po prostu sabotuje polskie interesy. Historia uczy, że pojednanie niemiecko-rosyjskie zawsze jest śmiertelnym zagrożeniem dla Polski” - dodaje. I podkreśla, że „jeśli polska opozycja tego nie rozumie, to może czas najwyższy, aby zaczęła mówić wprost, że nie jest polską opozycją, ale jest w opozycji do Polski”.

Zdaniem Morawieckiego, wielu polityków europejskich zamknęło się w „bezpiecznych i wygodnych gabinetach” i „powtarza do znudzenia refren o walce o praworządność w Polsce”. „Gdyby w stosownym czasie przeznaczyli choć ćwierć energii kierowanej na niesprawiedliwe krytykowanie Polski na krytykę Putina i krytyczne spojrzenie na własny stosunek do niego, dziś bylibyśmy w zupełnie innej sytuacji” - ocenił premier.

KW

Czytaj dalej:

Wizyta Andrzeja Dudy w Londynie. Prezydent złożył hołd zmarłej królowej Elżbiecie II

Korwin-Mikke u Marianny Schreiber: Współżycie z 8-latką nie powinno być karalne

W Warszawie rozpada się co drugie małżeństwo. "Szerzona jest mentalność rozwodowa"

Dziewczyna rosyjskiego żołnierza chce "trofeów" z wojny. Mówiła o ludzkiej głowie

Łukaszenka: Radzieckie narody wyzwoliły Polskę od faszyzmu

Lubię to! Skomentuj127 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka