Eksperci nie mają wątpliwości. Dwa duże problemy Rosjan na Ukrainie

Rosyjski sprzęt wojskowy porzucony na Ukrainie. Fot. PAP/EPA/OLEG PETRASYUK
Rosyjski sprzęt wojskowy porzucony na Ukrainie. Fot. PAP/EPA/OLEG PETRASYUK
Problemy na Ukrainie powodują, że jedyne, co Rosjanie mogą zdziałać na terenach objętych ukraińską kontrofensywą, to nieco bardziej spokojny i mniej chaotyczny odwrót. Kłopoty Kremla wynikają również z wewnętrznych tarć na najwyższych szczeblach władzy.

W procesie uzupełniania oddziałów rosyjskich na Ukrainie Kreml w coraz większym stopniu opiera się na werbowaniu ochotników do utworzonych doraźnie nieregularnych jednostek - ocenia w najnowszym raporcie amerykański Instytut Badań nad Wojną (ISW).

Polecamy:

Wspólne spotkanie liderów opozycji. Weźmie w nim udział ambasador USA w Polsce

Kolizja z udziałem Zbigniewa Ziobry. Minister sprawiedliwości jechał z żoną i dzieckiem

"Pogarszające się relacje między Kremlem a ministerstwem obrony"

Za jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy amerykański think tank uważa pogarszające się relacje między Kremlem i ministerstwem obrony, a także dowództwem armii. ISW cytuje opinię jednego z rosyjskich blogerów wojskowych, który napisał o rozpoczęciu, przynajmniej formalnym, formowania 4. korpusu armijnego. Poprzedni, 3. korpus armijny tworzyli właśnie ochotnicy.

"Formowanie takich doraźnych jednostek doprowadzi do dalszych napięć, nierówności i ogólnego braku spójności pomiędzy oddziałami" - prognozuje ISW.

"Rosjanie chcą uniknąć chaotycznej ucieczki"

Opisując sytuację na froncie ocenia, że w obwodzie chersońskim na południu Ukrainy oddziały rosyjskie "prawdopodobnie próbują prowadzić bardziej przemyślany i kontrolowany odwrót", by uniknąć chaotycznej ucieczki, jaka nastąpiła wcześniej w obwodzie charkowskim, na północnym wschodzie kraju.


Rosjanie znacznie wzmacniali w ostatnich miesiącach zachodnią część obwodu chersońskiego jednostkami powietrznodesantowymi i przynajmniej niektórymi elementami 1. armii pancernej. Te pozornie bardziej profesjonalne, wyszkolone i wyposażone jednostki skoncentrowane są na małym obszarze w obwodzie chersońskim i były przygotowywane do oczekiwanej kontrofensywy. Wydaje się, że spisują się znacznie lepiej niż siły rosyjskie w obwodzie charkowskim


- czytamy w analizie.

"Ukraińska kontrofensywa czyni postępy"

Tym niemniej - ocenia ISW - kontrofensywa ukraińska w obwodzie chersońskim czyni pewne postępy; oddziały rosyjskie próbują raczej ją spowolnić niż odwrócić.

"Jedynym obszarem na Ukrainie, gdzie siły rosyjskie wciąż próbują działań ofensywnych jest obwód doniecki. Pojawiały się sporadyczne doniesienia o ograniczonych kontratakach ukraińskich. Nie ma jednak dowodów, by Ukraina przygotowywała na tym obszarze operacje kontrataku na dużą skalę" - ocenia ISW.

KW

Czytaj dalej:

Słynna rosyjska piosenkarka ma dość. Żąda od Kremla, by uznał ją za „zagranicznego agenta”

Upada morale w elitarnych rosyjskich jednostkach. Żołnierze odmawiają służby na Ukrainie

Jeden z liderów Konfederacji rezygnuje. Twarde negocjacje ws. pieniędzy i list wyborczych

Morawiecki o Tusku: Premier z kompleksem niemieckim

Ważny niemiecki polityk: "Lech Kaczyński miał rację, ostrzegając przed Rosją"

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka