Niebezpieczny wyciek gazu na Bałtyku. Akurat wtedy, gdy nastąpi otwarcie Baltic Pipe

Rozszczelnił się fragment jednej z rur w gazociągu Nord Stream 2.
Rozszczelnił się fragment jednej z rur w gazociągu Nord Stream 2.
Już dziś nastąpi uroczyste otwarcie Baltic Pipe - gazociągu, wartego ok. 1,6 mld euro. Przesył gazu przez rury zaplanowano na 1 października. Tymczasem na Morzu Bałtyckim doszło do tajemniczej awarii Nord Stream 2 - z powodu wycieku gazu strona duńska zamknęła dla statków akwen na Morzu Bałtyckim na południowy wschód od Bornholmu.

"Zagrożenie dla statków. Żegluga jest zabroniona na obszarze o promieniu pięciu mil morskich (prawie 10 km) od miejsca wycieku gazu" - poinformowała w poniedziałek duńska agencja żeglugi morskiej. Nord Stream 2 został wstrzymany tuż po wybudowaniu, które opóźniło się o kilkanaście miesięcy z powodu sankcji, nakładanych przez administrację Donalda Trumpa. Geopolityczny projekt gazowy został porzucony przez Niemców na skutek inwazji Rosji na Ukrainę. 

Zobacz: Rząd wyraził zgodę na fuzję spółek PGNiG i PKN ORLEN

Niebezpieczny wyciek z Nord Stream 2

Według Duńskiej Agencji Energii, poza strefą zakazu nie ma żadnych zagrożeń dla bezpieczeństwa związanych z rozszczelnieniem gazociągu. Agencja Reutersa z kolei podała, że zaobserwowano gwałtowny spadek ciśnienia w gazociągu Nord Stream 2 z około 105 barów do 7 barów. Cytowany przez agencję rzecznik niemiecko-rosyjskiego koncernu potwierdził, że może to być spowodowane wyciekiem gazu.

Niemieccy ekolodzy z organizacji Deutsche Umwelthilfe (DU) ostrzegali, że spadek ciśnienia w rurociągu sugeruje, iż "chodzi o większą awarię i że do Morza Bałtyckiego już przedostały się znaczne ilości niebezpiecznego gazu cieplarnianego, metanu" - pisze "Der Spiegel". Metan po wydostaniu się na powierzchnię morza do atmosfery znacząco przyczyni się do efektu cieplarnianego - podkreślił szef DU Sascha Mueller-Kraenner.

Zamknięcie akwenu w pobliżu Bornholmu nie utrudnia ruchu promów pasażerskich. Niektórzy komentatorzy dostrzegają koincydencję czasową między awarią Nord Stream 2, a uroczystym otwarciem Baltic Pipe - gazociągu, który ma uniezależnić Polskę od rosyjskich dostaw energetycznych. Trwa dochodzenie, co doprowadziło do rozszczelnienia gazu w rurach, wypełnionych nim po brzegi. Przypomnijmy, że w Nord Stream 2 mieści się 350 mln m sześc. gazu. 

Czołowa rosyjska propagandystka miała dość. Ujawniła porażającą prawdę o mobilizacji

Baltic Pipe - uroczyste otwarcie dzisiaj

Już 1 października ruszy w pełni Baltic Pipe, zdolny docelowo transportować do Polski 10 mld m sześc. gazu ruszy z ograniczoną przepustowością z powodu opóźnień na budowie w Danii. Latem 2021 r. na kilka miesięcy prace zawieszono z powodu podważenia w Danii pozwolenia środowiskowego. Do skończenia systemu Duńczycy mają jeszcze 40 km odcinek na wschodniej Jutlandii oraz 38 km po drugiej stronie cieśniny Mały Bełt - na wyspy Fionia. Pełną przepustowość uda się osiągnąć pod koniec listopada 2022 r., miesiąc wcześniej niż dotychczas planowano - przekazał duński operator gazociągu.  

Koszty budowy Baltic Pipe

W opublikowanym w 2018 r. tzw. zakresie inwestycji koszty budowy całego systemu szacowano na ponad 1,6 mld euro, z czego 821 mln euro przypadało na Energinet, a 784 mln euro - na Gaz-System. Baltic Pipe umieściła Komisja Europejska na liście PCI - projektów o znaczeniu wspólnotowym, w związku z czym inwestycji przyznano łącznie 266 mln euro dofinansowania. Z tego prawie 245 mln euro przypadło dla Gaz-Systemu.

W 2021 r. Energinet podniósł szacunki swoich kosztów do ok. 1 mld euro, z czego część miała wynikać z kilkumiesięcznych opóźnień, jakiego doznała budowa na terenie Danii z powodu uchylenia pozwoleń środowiskowych. Z tego powodu przez pierwsze miesiące Baltic Pipe będzie działało z ograniczoną przepustowością. Docelową przepustowość 10 mld m sześc. gazu rocznie system ma osiągnąć pod koniec listopada 2022 r., kiedy Duńczycy zakończą wszystkie budowy.

W ramach całego projektu Gaz-System sfinansował ułożenie 275 km gazociągu podmorskiego na Bałtyku. Umowa na to przedsięwzięcie z koncernem Saipem opiewała na 280 mln euro. Polski operator sfinansował też w dwóch trzecich budowę tłoczni Everdrup na wyspie Zelandia. Całkowitą wartość tej inwestycji szacowano na 140 mln euro. Niemal 1,5 mld zł wyniosły inwestycje Gaz-Systemu związane z budową lądowej części Baltic Pipe na terenie Polski, z czego ok. 1,1 mld zł kosztowała budowa gazociągu Goleniów–Lwówek, a ok. 0,4 mld zł - gazociągu Niechorze–Płoty. 

Jedynym użytkownikiem nowego systemu Baltic Pipe będzie PGNiG. Spółka wykupiła większość ze zdolności przesyłowej gazociągu, która docelowo ma wynieść 10 mln m sześc. rocznie. W uroczystym otwarciu inwestycji energetycznej w Goleniowie weźmie udział premier Mateusz Morawiecki. 

Prezydent zwołał pilną naradę w BBN. Chodzi o bezpieczeństwo energetyczne

GW

Lubię to! Skomentuj24 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka