Na polisach zdrowotnych staramy się nie oszczędzać.
Na polisach zdrowotnych staramy się nie oszczędzać.

Ubezpieczenia zdrowotne. Nie oszczędzamy na nich, bo obawiamy się poważnych chorób

Redakcja Redakcja Ubezpieczenia Obserwuj temat Obserwuj notkę 5
Ponad pół miliarda złotych wydali Polacy na prywatne ubezpieczenia zdrowotne na koniec drugiego kwartału 2022 r. Liczba posiadaczy polis wzrosła o 12 % do blisko 4 mln. Wyniki te wskazują, że Polacy, ze względu na trudną sytuację w publicznej ochronie zdrowia, szukają skuteczniejszych sposobów uzyskania pomocy medycznej. Takie dane podaje Polska Izba Ubezpieczeń.

Dokładnie 548,8 mln zł wyniosła suma składek wpłaconych w ubezpieczeniach zdrowotnych na koniec drugiego kwartału 2022 r., a z prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych korzystało 3,95 mln osób. 

Rosja uruchomiła agenturę w Europie. Francja nie jest od niej wolna

COVID-19 pogłębił problemy zdrowotne Polaków

Trwająca prawie trzy lata pandemia COVID-19 znacząco wpłynęła na zdrowie Polaków. Wzrósł tak zwany dług zdrowotny. Przez reorganizację i skupienie się szpitali i przychodni na pacjentach zakażonych koronawirusem, zamykanie innych oddziałów, przekładanie planowych zabiegów i operacji, a także lęk pacjentów przed kontaktem z placówkami ochrony zdrowia, pogorszył się ogólny stan zdrowia Polaków. Dotyczy to przede wszystkim tych, którzy chorują przewlekle, co staje się coraz większym problemem w Polsce. Niemal co trzeci Polak deklaruje, że ma zdiagnozowane nadciśnienie tętnicze, co ósmy chorobę serca, a co jedenasty cukrzycę. Choroby nowotworowe zdiagnozowano u 5 % ankietowanych, a u 3% przewlekłą obturacyjną chorobę płuc.

- Od kilku lat obserwujemy wzrost nakładów na ochronę zdrowia, jednak jest on konsumowany przez koszty walki z koronawirusem oraz rosnące koszty usług medycznych, wnikające z inflacji medycznej napędzanej przez wzrost cen oraz oczekiwania płacowe personelu. Z tego powodu rzeczywista liczba świadczeń i dostępność do usług realnie spada. To przekłada się na rosnący dług zdrowotny ¬- komentuje Dorota M. Fal, doradca zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń. 

Kara za profesjonalizm. Lekarze mają konkretny powód, dla którego nie wystawiają skierowań

Polisy zdrowotne cieszą się popularnością 

- Z drugiej strony widzimy, że mimo wzrostu kosztów życia, według danych PIU tylko 10% agentów ubezpieczeniowych miało do czynienia wśród klientów z chęcią rezygnacji lub ograniczenia ubezpieczeń zdrowotnych. Co więcej, według naszych obserwacji jest to ostatnie z ubezpieczeń, od którego w ramach oszczędności odchodzą Polacy. Widzimy też, że coraz większa liczba nowych osób kupuje przynajmniej dobre i tanie polisy zdrowotne. To sygnał, że widzą potrzebę przetestowania takiego rozwiązania - dodaje Dorota M. Fal.

Bieżące wydatki prywatne na ochronę zdrowia zwiększyły się w 2021 r. porównaniu do 2020 r. o 5,4 mld zł (12,5%) i wyniosły w 2021 r. 47,4 mld zł, co stanowi 1,8%. PKB. Na ich wzrost wpływ miało m.in. zwiększenie bezpośrednich wydatków gospodarstw domowych, które wyniosły 33,8 mld zł, tj. o 4,1 mld (14%) więcej niż w roku poprzednim. W tym czasie bieżące wydatki publiczne zwiększyły się również o 14%. i wyniosły 125,5 mld zł. Wzrost nakładów publicznych na ochronę zdrowia w 2021 wzrósł o 25 mld zł, czyli o 21,5%. Jednak szpitale udzieliły w 2021 roku o 22% mniej świadczeń niż w 2020 i o 15 % mniej niż w 2019 roku.  

Czego najbardziej obawiają się Polacy

Według opracowanej przez PIU „Mapy ryzyka Polaków” 81% Polaków obawia się nowotworu, 80% utraty sprawności, a 76% uszkodzenia mózgu. Aż siedmiu na dziesięciu ankietowanych boi się braku dostępności opieki medycznej. Tyle samo badanych stwierdziło, że mogłoby opłacać dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne, gdyby możliwe było odliczenie tej kwoty od podatku.

- Prywatne ubezpieczenia zdrowotne nie powinny być postrzegane jako konkurencja czy zastępowanie świadczeń przysługujących z tytułu obowiązkowych ubezpieczeń zdrowotnych. Docelowy model powinien łączyć oba rozwiązania, które pozwolą szybciej i efektywniej zarządzać całym procesem diagnostyczno-leczniczym: od planowania działań profilaktycznych, wdrażania zdrowego stylu życia poprzez wizyty u lekarza pierwszego kontaktu, konsultację ze specjalistami po hospitalizację, zabiegi, rekonwalescencję i dalsze prowadzenie pacjenta - komentuje Dorota M. Fal.

- Jednak w takim modelu powinien istnieć jasny sygnał ze strony decydentów oraz system zachęt dla obywateli do inwestowania w swoje zdrowie. Jest to szczególnie ważne w sytuacji, w której wzrost kosztów usług medycznych będzie wzrastał. To istotna bariera dla wielu pacjentów, która wraz ze wzrostem inflacji będzie się pogłębiać - ocenia ekspertka. 

Poseł leżał na przystanku pijany. Rzecznik PiS przekazał co dalej, jest decyzja prezesa


Tomasz Wypych

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj5 Obserwuj notkę

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka