"Epicka" bójka na boisku, jedna z najgłośniejszych w historii rosyjskiego futbolu

Bójka na boisku w Sankt Petersburgu. Fot. readfootball.com
Bójka na boisku w Sankt Petersburgu. Fot. readfootball.com
Mecz 6. rundy Pucharu Rosji w Petersburgu zakończył się bezbramkowym remisem i ogromną awanturą. W rzutach karnych ostatecznie zwyciężył Zenit, pozostając na trzecim miejscu w grupie. Rosja, mimo wykluczenia z mundialu w Katarze, kontynuuje wewnętrzne rozgrywki piłkarskie.

Rosja wykluczona z Mistrzostw Świata w Katarze

Rosja od prawie roku nie zagrała żadnego zagranicznego meczu i została zepchnięta na piłkarski margines. 24 marca br. Rosja miała zmierzyć się z Polską w półfinale baraży o awans na mistrzostwa świata 2022. Do meczu jednak nie doszło. Równo miesiąc wcześniej - 24 lutego - rosyjskie wojska rozpoczęły inwazję na Ukrainę. FIFA wykluczyła "Sborną" z baraży o MŚ (Polska wygrała półfinał walkowerem, a w decydującym spotkaniu pokonała Szwecję). Rosji pozostały zatem cykliczne rozgrywki piłkarskie o charakterze pucharu krajowego w Rosji. Organizowane co sezon przez Rosyjski Związek Piłki Nożnej i przeznaczone są dla krajowych klubów piłkarskich.

Mecz Spartak Moskwa - Zenit Petersburg

Drużyny grały w ostatniej, szóstej kolejce fazy grupowej krajowego Pucharu, a główny mecz rozgrywany był w Petersburgu, gdzie Zenit podejmował Spartaka.

Spartak prowadził w tabeli z 12 punktami, więc Zenit musiał wygrać 4-0, aby być w najwyższej klasie rozgrywkowej. Poza pucharową pozycją, spotkanie na Gazprom Arenie było ważne pod względem psychologicznym - piszą rosyjskie media. Zespół Guillermo Abascala musiał udowodnić, że ich ostatnie spotkanie nie było przypadkowym sukcesem, natomiast Zenit musiał odmówić tego luksusu swojemu "arcywrogowi".

Mecz był wyrównany, Spartak siedział głęboko w obronie, trudniej było mu atakować i dużo faulował. W drużynie Spartaka na boisko wyszedł Maciej Rybus, który ostatnio nie porywał grą. W kilku meczach popełnił kilka dużych błędów, a potem głównie siedział na ławce.

Po pierwszej połowie meczu Zenit-Spartak na boisku doszło do ceremonii zaślubin.

Epicka bójka na boisku

I na tym miła atmosfera się skończyła. Gra była coraz bardziej ostra. Kolejni piłkarze zostali upominani jeden po drugim, chwilę później doszło do przepychanek, które jak się okazało, były preludium do tego, co stało się później. Kiedy spotkanie skończyło się bezbramkowo, przyszła pora na rzuty karne. Zanim to jednak nastąpiło, zaraz po gwizdku Władimira Moskalewa na boisku wybuchła awantura.

Barrios z Zenitu wydawał się być podżegaczem, szarżując na Promesa ze Spartaka, a następnie Rodrigao (Zenit)  kopnął Nicholsona (Spartak). Były obrońca z Soczi jakby stracił przewagę i jeszcze kilka razy próbował dopaść Chamara nogami. Ten ostatni uciekał przed prostą walką, ale potem uznał, że jednak pora na odwet  - uderzył więc kilka razy w szczękę Rodrigao.

Sobolew i Seliow z jakiegoś powodu wdali się w bójkę z ławki, trenerzy Semak i Abaskal pobiegli z kadrą, by rozbić tłum. Bójka była epicka, jedna z najgłośniejszych w historii rosyjskiego futbolu. Jednocześnie wydaje się, że część zawodników po prostu zapomniała, że czeka ich jeszcze seria rzutów z 11 metrów i że wciąż mogą ten mecz wygrać - relacjonują rosyjskie media.

6 zawodników wyleciało z boiska

Kary w postaci czerwonych kartek otrzymało sześciu zawodników: Barrios, Rodrigao i Malcom dla Zenitu oraz Nicholson, Selikow i Sobolew dla Spartaka. Wylecieli z boiska, a wszystkich z pewnością czekają surowe kary. Maciej Rybus nie brał udziału w awanturze.

ja

Czytaj także:

Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport