Kolejny lekarz bez prawa wykonywania zawodu za kwestionowanie pandemii i szczepień

Szczepionki na koronawirusa są bezpieczne - uznał sąd lekarski. Zdjęcie ilustracyjne/Pixabay
Szczepionki na koronawirusa są bezpieczne - uznał sąd lekarski. Zdjęcie ilustracyjne/Pixabay
Doktor Dorota Sienkiewicz, pediatra od lat poddająca w wątpliwość bezpieczeństwo, skuteczność i potrzebę szczepień ochronnych, została pozbawiona na rok prawa do wykonywania zawodu. Stosowną decyzję wydał Okręgowy Sąd Lekarski w Białymstoku.

Powodem decyzji sądu było opublikowanie w sieci w grudnia 2021 roku na stronie Polskiego Stowarzyszenia Niezależnych Lekarzy i Naukowców, którego dr Sienkiewicz jest prezesem, filmu „Apel do młodych Polaków", w którym krytykowała szczepionki przeciwko COVID-19 dla dzieci i młodzieży. Lekarka, występując w nagraniu jako „matka, a wkrótce i babcia" i pediatra, wystosowała ostrzeżenie przed szczepionką przeciw COVID-19. 

Czytaj też inne artykuły autora: 

Alarmujące dane. Polacy unikają badań jak ognia

Spada zaufanie do szczepień. Najbardziej negatywnie nastawieni są młodzi ludzie

Polacy umierają w kolejkach do opieki onkologicznej

Antyszczepionkowe poglądy lekarki 

Wyszła od stwierdzenia, że infekcja wywołana SARS-CoV-2 „podobna jest do innych przeziębień, które na pewno mieliście w swoim życiu nie raz. Wirus niesie niewielkie ryzyko, zwłaszcza dla młodych ludzi, dzieci". Mówiła, że w tej grupie osób zagrożenie dla życia jest „jak jeden do miliona", a w przypadku hospitalizacji lekarze potrafią wyleczyć infekcję u dzieci i młodzieży. W nagraniu lekarka nazywa też szczepionkę „szczypawką" zapewniając, że szczepienia prowadzą do ciężkich powikłań.

W innych wystąpieniach publicznych, w tym w rozmowie na antenie radia, lekarka powielała także inne fałszywe informacje, mówiąc m.in. o tym, że „sam twórca testów PCR zdyskwalifikował je do celów diagnostycznych, a w Polsce nie ma praktycznie systemu rejestracji Niepożądanych Odczynów Poszczepiennych". Zakwestionowała wskazania i skuteczność szczepień przeciwko COVID-19 u dzieci i młodzieży, poddała w wątpliwość możliwość uzyskania pomocy medycznej w razie wystąpienia niepożądanych odczynów poszczepiennych i tym samym, zdaniem sądu lekarskiego, „przeciwstawiła się działaniom mającym na celu zapobieżenie sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia innych osób, działania na szkodę całego społeczeństwa, propagowała postawy antyzdrowotne oraz podważyła zaufanie do zawodu lekarza”.  

Nie przegap: Czego to rosyjska propaganda nie wymyśli. Wykorzystali polski artykuł przeciw Ukraińcom

Sąd: Szczepionki są bezpieczne 

Sąd lekarski uznał, że żadne z tych twierdzeń nie jest prawdziwe, bo wyniki badań jednoznacznie potwierdzają, że szczepionki są bezpieczne, chronią przed powikłaniami po przechorowaniu COVID-19, zapobiegają hospitalizacji i realnie zmniejszają ryzyko śmierci. W opinii sędziów dr Sienkiewicz naruszyła zarówno przepisy ustawy o zawodzie lekarza, jak i te zapisane w Kodeksie Etyki Lekarskiej. To właśnie powód, dla którego wymierzono karę zawieszenia prawa wykonywania zawodu na rok, uzasadniając, że wina lekarki nie budzi żadnej wątpliwości.

Podkreślono też, bardzo negatywny wpływ głoszonych przez dr Sienkiewicz poglądów na postawy słuchających jej osób, zwłaszcza tych niebędącymi lekarzami, których przekonywała, że szczepionka przeciwko COVID-19 jest niebezpieczna, niesie za sobą liczne powikłania np. choroby serca i może doprowadzić do śmierci. Sąd argumentował jednocześnie, że lekarka nie przyjmuje do wiadomości, iż działa wbrew tym medycznym standardom, przez co naraża ludzi na ryzyko zakażenia SARS-CoV-2 oraz ciężki przebieg choroby. Lekarka nie może powoływać się na prawa wynikające z wolności słowa, bo zaniechanie takich zabiegów, które zapobiegają rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych powoduje szkodliwie społecznie konsekwencje - uznał sąd.  

Zobacz: Jest przełamanie. Pozytywny trend inflacji za listopad według GUS

Odsunięta od zawodu lekarka pracowała w białostockiej klinice 

Warto przypomnieć, że dr Dorota Sienkiewicz jeszcze w tym roku pracowała w Klinice Rehabilitacji Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku, jednocześnie głosząc swoje kontrowersyjne poglądy. Dopiero niedawno przeszła na emeryturę.

Skazana lekarka skomentowała wyrok żaląc się, że sąd nie odniósł się do argumentów jej, ani jej obrońcy, w tym do „publikacji naukowych z Białej księgi pandemii koronawirusa”. Swoje zdanie wyraziło również Polskie Stowarzyszenie Niezależnych Lekarzy i Naukowców, którzy wyrazili solidarność z białostocką pediatrą i zarzucili sądowi lekarskiemu „naruszenie prawa”.

Do wyroku za pośrednictwem Twittera odniósł się również Prof. dr hab. Krzysztof Pyrć pisząc krótko „step by step", nawiązując tym samym do nieustającej walki z siejącymi dezinformację antyszczepionkowcami.

W ostatnich tygodniach to drugi wyrok sądu lekarskiego w sprawie lekarzy kwestionujących bezpieczeństwo i potrzebę szczepień. Naczelny Sąd Lekarski na rok pozbawił prawa wykonywania zawodu inną lekarkę, która aktywnie występowała przeciw szczepieniom przeciwko COVID-19 i podważała samo istnienie pandemii. Można się spodziewać kolejnych podobnych procesów, bo na rozpatrzenie w sądach lekarskich czeka 116 spraw dotyczących postaw lekarzy wobec szczepień i pandemii. 

Tomasz Wypych


Lubię to! Skomentuj88 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości