Premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej po zakończeniu unijnego szczytu w Brukseli, fot. PAP/Andrzej Lange
Premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej po zakończeniu unijnego szczytu w Brukseli, fot. PAP/Andrzej Lange

Premier o nowym zagrożeniu. "Widzimy wściekłość wszystkich, którzy źle życzą Polsce"

Redakcja Redakcja Polityka zagraniczna Obserwuj temat Obserwuj notkę 51
Spór z Komisją Europejską musi zostać zakończony, bo prawdziwy spór rozgrywa się dziś na wschód od Polski. Środki z UE pośrednio przysłużą się wzmocnieniu polskiej obronności, polskiej armii, naszego wspólnego bezpieczeństwa - podkreślił w sobotę premier Mateusz Morawiecki.

Morawiecki o konieczności zakończenia sporu z Komisją Europejską

"Hannibal ante portas. Rosja zagraża dziś naszej wolności. Wojna ekonomiczna z Europą, wojna hybrydowa i informacyjna, (put)inflacja, cena energii – to wielkie wyzwania współczesności. Spór z Komisją Europejską musi zostać zakończony, bo prawdziwy konflikt rozgrywa się dziś na wschód od Polski" - napisał szef rządu w sobotę wieczorem na Facebooku.

Premier podkreślił, że środki z UE pośrednio przysłużą się wzmocnieniu polskiej obronności, polskiej armii, naszego wspólnego bezpieczeństwa. "Te fundusze pomogą nam obronić niepodległość i szybko się rozwijać" - wskazywał.

Premier o nowym zagrożeniu, którego nie znali nasi przodkowie

Morawiecki podkreślił, że "Polska ma tym więcej suwerenności, im jest silniejsza ekonomicznie i militarnie". "Powiedzmy to sobie wprost. Pieniądze z UE poważnie wzmocnią naszą suwerenność, nawet jeżeli w pewnych obszarach będziemy musieli zrobić ruch konika szachowego" - zaznaczył. Szef rządu zauważył również, że przynależność do UE, a zwłaszcza do NATO, "jest dziś gwarancją naszej wolności".

"Co istotne, dzisiaj istnieje również zagrożenie, którego nie znali nasi przodkowie ani w XVIII, ani w 1. połowie XX wieku. To rynki finansowe, które kontrolują rytm światowego obiegu gospodarczego. Rynki finansowe oceniają sytuację na świecie i zagrożenia dla poszczególnych państw. Polska także podlega takiej ocenie" - kontynuował premier.

"Wyraźnie widzimy wściekłość wszystkich, którzy źle życzą Polsce i naszemu obozowi politycznemu. Liczyli na to, że nie uda nam się zakończyć tego trudnego sporu. Oni czekają na fiasko negocjacji i nadal próbują nas skłócić" - ocenił szef rządu.

"Obronność, obronność i jeszcze raz obronność"

Według premiera "to tylko potwierdza, że musimy szybko wyjść z klinczu, bo zegar rosyjskich planów agresji nadal tyka". "Dla nas liczy się siła polskiej gospodarki, liczy się obronność RP, nasza armia, nasze wojsko, nowoczesna broń, produkcja uzbrojenia w Polsce i zakupy za granicą. Liczy się obronność, obronność i jeszcze raz obronność" - podkreślił.

Premier zauważył również, że polska wspólnota, która w obliczu tak ważnej zmiany na świecie, jaka jest wynikiem wojny na Ukrainie, rozumie i akceptuje dążenie do zapewnienia Polsce bezpieczeństwa. "Bez niego ani nasz naród, ani nasze rodziny, nie będą mogły się w pełni cieszyć dobrobytem. Wszyscy musimy się wokół tej idei zjednoczyć" - podkreślił Morawiecki.


Czytaj także:

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj51 Obserwuj notkę

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka