Erdogan rozwiewa wątpliwości. Po spaleniu Koranu Szwecja może zapomnieć o NATO

Zwolennicy Turcji i Erdogana. fot. PAP/EPA/Fredrik Sandberg/TT
Zwolennicy Turcji i Erdogana. fot. PAP/EPA/Fredrik Sandberg/TT
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan powiedział w poniedziałek po posiedzeniu jego gabinetu, że Szwecja nie powinna oczekiwać, że Ankara poprze jej wniosek o akcesję do NATO po spaleniu w sobotę Koranu przed ambasadą Turcji w Sztokholmie.

Erdogan: Szwecja nie może liczyć na nasze poparcie w kwestii członkostwa w NATO

"Ci, którzy pozwalają na takie bluźnierstwo przed naszą ambasadą, nie mogą już liczyć na nasze poparcie dla ich członkostwa w NATO" - oznajmił Erdogan.

"Jeżeli nie respektujecie wierzeń religijnych Republiki Tureckiej, czy muzułmanów, to nie otrzymacie żadnego poparcie z naszej strony" - dodał prezydent.

Spalono Koran przez ambasadą Turcji w Sztokholmie

W sobotę przed ambasadą Turcji w Sztokholmie spalenia Koranu dokonał duńsko-szwedzki aktywista, założyciel antymuzułmańskiej duńskiej partii Stram Kurs (Twarda Linia) Rasmus Paludan.

Turcja poinformowała wcześniej, że odwołała planowaną w Ankarze wizytę szwedzkiego ministra obrony Pala Jonsona w związku z wydaniem w Sztokholmie zezwolenia na zorganizowanie antytureckiej demonstracji w stolicy Szwecji. Celem wizyty były rozmowy o wycofaniu sprzeciwu Ankary wobec wejścia Szwecji do NATO.

Kilkuset Kurdów oraz przedstawicieli organizacji lewicowych demonstrowało w sobotę w Sztokholmie przeciwko Erdoganowi oraz wejściu Szwecji do NATO. Manifestację polegającą na przejściu przez centrum miasta zorganizowało Demokratyczne Centrum Społeczności Kurdyjskiej.

SW

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj112 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka