Posłanka Lewicy Katarzyna Kotula. Fot. PAP/Albert Zawada
Posłanka Lewicy Katarzyna Kotula. Fot. PAP/Albert Zawada

Karczemna awantura w Sejmie. Poszło o aborcję i śmierć Doroty

Redakcja Redakcja Sejm i Senat Obserwuj temat Obserwuj notkę 126
W Sejmie zawrzało w czasie dyskusji o aborcji i sytuacji ciężarnych kobiet w polskich szpitalach. Monika Rosa z Nowoczesnej wołała pod adresem prezesa PiS: "Żądamy panie premierze Kaczyński przeprosin za zbagatelizowanie naszych problemów". "Zróbcie coś, żeby kobiety w Polsce nie umierały w ciąży w szpitalach" - wtórowała jej posłanka Nowej Lewicy Katarzyna Kotula. Minister Marlena Maląg przekonywała, że opozycja wykorzystuje ludzką tragedię do polityki. Z kolei posłanka Anna Maria Siarkowska zarzucała opozycji, że „to atak na Kościół katolicki”.

Gorąca debata w Sejmie o aborcji

Do dyskusji po informacji Ministerstwa Zdrowia ws. śmierci pani Doroty z Nowego Targu zgłosiło się prawie 50 posłów i posłanek.

 – Rzecznik praw pacjenta przyznał na konferencji, że doszło do złamania prawa. Zabierzcie się wreszcie do roboty i zróbcie coś, żeby kobiety w Polsce nie umierały w ciąży w szpitalach – mówiła posłanka Nowej Lewicy Katarzyna Kotula.

– Żeby [kobiety] się nie bały, bo lekarze się boją, bo nie wiedzą, jak robić aborcję, albo dlatego, że nad ich głową wiszą relikwie świętych. Obowiązujące prawo i śmierć tych kobiet to jest wasza polityczna odpowiedzialność – mówiła Kotula do posłów PiS.


"To prawo jest złe, opresyjne, skutkuje przemocą wobec kobiet"

– To prawo jest złe, opresyjne, skutkuje przemocą wobec kobiet. W czasie waszych rządów tego nie zmienimy. I my to wiemy, i to jest jasne. Ale potrzebujemy Ministerstwa Zdrowia, które ma sumienie, ale nie klauzulę – przekonywała.

–Żeby [kobiety - red.] się nie bały, bo lekarze się boją, bo nie wiedzą, jak robić aborcję, albo dlatego, że nad ich głową wiszą relikwie świętych. Obowiązujące prawo i śmierć tych kobiet to jest wasza polityczna odpowiedzialność - mówiła Kotula do posłów PiS.- Polki umierają w polskich szpitalach, a Jarosław Kaczyński mówi nam, że to jest propaganda i urojona rzeczywistość. To nie jest urojona rzeczywistość. To są nasze tragedie – mówiła z sejmowej trybuny Monika Rosa z Nowoczesnej.

– My żądamy panie premierze Kaczyński przeprosin za zbagatelizowanie naszych problemów. Przeprosin za haniebny wniosek i haniebny wyrok Juli Przyłębskiej, pana koleżanki – wołała coraz bardziej podminowana posłanka. Za te słowa dostała brawa opozycji.

Posłanka Rosa stwierdził, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego aborcji zabija kobiety. - My chcemy żyć i chcemy legalnej aborcji. Proszę nas przeprosić - wykrzyczała na koniec.


Minister Maląg do opozycji: "Przestańcie zakłamywać społeczeństwo" 

Opozycji odpowiedziała minister pracy i polityki społecznej Marlena Maląg z PiS. – Przestańmy uprawiać politykę, kiedy jest ludzka tragedia – zaapelowała.

– Dzisiaj wsparcie, jakie otrzymują polskie kobiety, jest przez rząd PiS w pełni realizowany – przekonywała minister pracy i polityki społecznej. – Przestańcie zakłamywać społeczeństwo – powiedziała podniesionym głosem posłanka.

– Przestańcie zakłamywać społeczeństwo – mówiła zbulwersowana wypowiedziami opozycji.

Anna Maria Siarkowska: To atak na życie dzieci przed narodzeniem

Z kolei Anna Maria Siarkowska z PiS mówiła o słowach polityków opozycji: – To, co usłyszeliśmy przed chwilą, było haniebnym wykorzystywaniem śmierci kobiet do celów politycznych.

– To, co się dzieje, to jest atak na Kościół katolicki i atak na życie dzieci przed narodzeniem - stwierdziła. Zdaniem posłanki PiS wyrok TK nie ma wpływu na życie i zdrowie kobiet w ciąży. - Wyrok TK zniósł dyskryminacje dzieci poczętych, które pozwalano zabijać, bo są chore - kontynuowała. 

– To, co dzisiaj robicie, jest sianiem dezinformacji i nienawiści – powiedziała w kierunku posłów w ławach opozycji.

KW

Posłanka Lewicy Katarzyna Kotula. Fot. PAP/Albert Zawada

Czytaj dalej:

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj126 Obserwuj notkę

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka