"Pracując w rejonie specjalnej operacji wojskowej, Minister Obrony Federacji Rosyjskiej Siergiej Szojgu dokonał inspekcji wysuniętego stanowiska dowodzenia jednego stowarzyszeń „zachodniej” grupy wojsk” - podano w komunikacie rosyjskiego resortu obrony. "Specjalna operacja wojskowa" to oczywiście napaść Rosji na Ukrainę w propagandowej nowomowie Kremla.
Szojgu zabrał głos, ale nie w temacie Prigożyna
Szojgu spotkał się z doradcami i współpracownikami, ponadto docenił "wysoką skuteczność wykrywania i niszczenia sprzętu wojskowego oraz koncentracji wroga personelu w kierunkach taktycznych strefy odpowiedzialności grupy". Szojgu w ogóle nie odniósł się do rajdu Grupy Wagnera na Moskwę, którą ostatecznie storpedowało niezrozumiałe dla ekspertów porozumienie Prigożyna z Aleksandrem Łukaszenką. Niezależne media w Rosji i na Ukrainie twierdzą, że od sobotniego wieczoru nie ma kontaktu z liderem najemników. W tle doniesień pojawiały się plotki o tym, że Prigożyn wynegocjował dymisję Szojgu ze stanowiska.
Prigożyn nie daje znaku od soboty
To właśnie Szojgu był oskarżany najpierw o niszczenie wysiłku wagnerowców w Bachmucie. Czarę goryczy przelał atak rakietowy na kolumnę wagnerowców 23 czerwca. Prigożyn wypowiedział de facto posłuszeństwo Putinowi i zapewnił, że zaprowadzi porządek w kraju, oskarżając prezydenta Rosji o zdradę.
Fot. Siergiej Szojgu
GW







Komentarze
Pokaż komentarze (12)