"Ciepłe stołki" dla swoich
Od lat wielkie emocje wzbudza nepotyzm, jaki panuje w Polsce i dotyczy obsadzania stanowisk w rządzie, zarządach i radach nadzorczych spółek skarbu państwa. "Gazeta Wyborcza" przypomina m.in. jeden z przypadków za rządów PiS, kiedy to żona byłego sekretarza generalnego PiS Krzysztofa Sobolewskiego "kolekcjonowała posady" i inkasowała ogromne pieniądze za "nicnierobienie".
Podobne przypadki spotkamy również w nowym rządzie. Dziennikarz Salon24.pl, informuje m.in. o tym, że jednym z nowych wiceprezesów Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej został Robert Gajda. W przeszłości miał on wpłacać pieniądze na Polskę 2050, a w wyborach parlamentarnych startował z list Trzeciej Drogi. Co więcej, Gajda ma również w mediach społecznościowych wspólne zdjęcia z szefową MKiŚ Pauliną Hennig-Kloską.
Posady nie dla wszystkich
Warto tu jednak przypomnieć, że przedwyborczych "100 konkretach na 100 dni" KO znalazł się zapis dotyczący transparentności naborów i przejrzystości przyznawania stanowisk w rządzie i zarządach i radach nadzorczych spółek skarbu państwa. I w tym przypadku można zauważyć tzw. światełko w tunelu.
Jak podaje "GW", doszło do jednego zwolnienia w Centralnym Ośrodku Informatyki. "W Ministerstwie Cyfryzacji kierowanym przez Krzysztofa Gawkowskiego z Lewicy doszło do awantury, w Centralnym Ośrodku Informatyki została bowiem zatrudniona Maria Thun, córka Róży Thum, europosłanki Trzeciej Drogi-Polski 2050. Gdy Tusk się o tym dowiedział, kazał Gawkowskiemu wyrzucić ją tego samego dnia, i to do południa" – czytamy na portalu.
W rządzie przeważa również opinia, że "trzeba za wszelką cenę wystrzegać się nominacji, które mogą się kojarzyć z nepotyzmem", stąd nawet bogate CV Marii Thun nie pomogło w tym przypadku.
"Testem na sprawność i profesjonalizm nowej ekipy będą nowe zarządy spółek. Bardzo ważne jest jednak, by nowa ekipa nie poszła śladem PiS, który na stanowiska gospodarcze masowo wrzucał partyjnych działaczy, ulubieńców prezesa Kaczyńskiego, by sobie dorobili do emerytury" – podsumowuje "GW".
MP
Premier Donald Tusk. Fot. Krystian Maj/KPRM
Czytaj dalej:
- "Tykająca bomba" od poprzedniego rządu. Branżę czekają poważne konsekwencje
- Dziesiątki miliardów złotych dla górników. Ogromne odszkodowania to dopiero początek
- Sejm bierze się za emerytury stażowe. Tym razem się uda?




Komentarze
Pokaż komentarze (222)