Opcja atomowa na WUM. Rektor zaszachował wszystkich

Redakcja Redakcja Edukacja Obserwuj temat Obserwuj notkę 11
W sprawie wyborów swojego następcy rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przyjął opcję atomową - przesunął jeszcze dalej granice. Niepokój tym, co dzieje się na uczelni, wyrazili byli rektorzy.

Senat WUM uznał, że prof. Agnieszka Cudnoch-Jędrzejewska nie jest kandydatką na rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i wobec braku kandydatów na rektora, procedura wyborcza powinna rozpocząć się od początku. Może być z tym jednak problem, bo prof. Zbigniew Gaciong, rektor WUM, zawiesił działanie Uczelnianej Komisji Wyborczej. Wyjaśnił, że zawieszenie UKW nastąpiło z uwagi na naruszanie przez komisję przepisów ustawy o szkolnictwie wyższym i nauce, Statutu WUM i „ważnych interesów Uczelni", a zarządzenie jest właśnie następstwem decyzji Senatu uczelni. 

Rektor WUM kontratakuje

Według prof. Gacionga naruszenie przez UKW przepisów polegało m.in. na: przyjęciu uchwały stwierdzającej, że osoba ukarana karą dyscyplinarną upomnienia spełnia wymogi stawiane kandydatowi na rektora, wyznaczeniu daty wyborów i dopuszczeniu do kandydowania osoby, która „nie została wskazana jako kandydat w wyborach przez żaden z uprawnionych do tego organów WUM", dopuszczeniu do udziału w posiedzeniach UKW zewnętrznych (niezwiązanych z WUM) prawników - w tym wykorzystaniu sporządzonych przez takie osoby opinii prawnych bez wskazania jasnych kryteriów wyboru oraz finansowania takich osób. Złamaniem przepisów było również - zdaniem rektora - podejmowanie działań oraz wydawanie przez przewodniczącą UKW komunikatów i jednoosobowych oświadczeń, wprowadzających w błąd członków społeczności akademickiej oraz opinię publiczną, co do stanu faktycznego i prawnego procedury wyborczej i kompetencji posiadanych przez UKW.

Senat uczelni ponownie rozpatrzył uchwałę w sprawie wskazania prof. Cudnoch-Jędrzejewskiej jako kandydatki na stanowisko rektora na kadencję 2024-2028. Senat nie przyjął ponownie uchwały, co oznacza, że kandydatka nie została dopuszczona do wyborów. Tym samym – wobec braku kandydatów na rektora – procedura wyborcza powinna rozpocząć się od początku. Przypomnijmy, że Pani Profesor Agnieszka Cudnoch-Jędrzejewska została ukaraną karą dyscyplinarną upomnienia za przewinienie dyscyplinarne polegające na uchybieniu godności zawodu nauczyciela akademickiego (...) Podstawą kary dyscyplinarnej upomnienia były ustalenia Rektorskiej Komisji Antymobbingowej stwierdzające, że pani profesor dopuściła się zachowań o znamionach mobbingu. 


Mobbing i niedopuszczenie do wyborów 

Zaniepokojenie wydarzeniami związanymi z wyborem rektora uczelni wyrazili byli rektorzy WUM. "Jako byli Rektorzy Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (dawniej Akademii Medycznej) z żalem i niepokojem śledzimy ostatnie wydarzenia związane z wyborami władz Uczelni na kolejną kadencję. W działaniach tych doprowadzono do wykluczenia akademickiego charakteru Uczelni, zapomniano o etosie uniwersyteckim. "Nie taką Uczelnią kierowaliśmy przez lata naszej pracy, nie taką Uczelnię, o 215-letniej tradycji, staraliśmy się wznieść na wyżyny uniwersyteckie. Słowa te kierujemy do wszystkich zaangażowanych w ostatnie działania" - podkreślili. Uznali przy tym, że nadzwyczajne posiedzenie Senatu WUM 13 maja jest "ostatnim momentem, kiedy wszyscy zaangażowani w wybory powinni wrócić przede wszystkim do myślenia o dobru Uczelni, gdyż tylko takie przystoi jej przedstawicielom" - napisali profesorowie Tadeusz Tołłoczko, Andrzej Górski, Leszek Pączek, Marek Krawczyk i Mirosław Wielgoś.

O stanowisko rektora WUM ubiegało się dwoje kandydatów: dotychczasowy rektor prof. Zbigniew Gaciong oraz prorektorka ds. personalnych i organizacyjnych prof. Agnieszka Cudnoch-Jędrzejewska. Głosowanie na rektora jednak się nie odbyło, bo rektor WUM poinformował, że nałożył na prof. Agnieszkę Cudnoch-Jędrzejewską karę dyscyplinarną w związku z „uchybieniem godności zawodu nauczyciela akademickiego". Poinformował również, że tym samym jego kontrkandydatka utraciła prawo ubiegania się o funkcję rektora WUM. Sam również zrezygnował z kandydowania.

Jednak prof. Cudnoch-Jędrzejewska oświadczyła, że nie utraciła prawa ubiegania się o funkcję rektora, bo kara dyscyplinarna mogłaby się stać podstawą do pozbawienia jej prawa kandydowania dopiero po uprawomocnieniu się. Zapowiedziała, że ma prawo odwołania się od bezprawnie nałożonej kary upomnienia do sądu powszechnego. 


Ministerstwo Zdrowia obserwuje spór wokół WUM

Ministerstwo Zdrowia poinformowało o podjęciu działań, „których celem jest zweryfikowanie stanu prawnego dot. wyborów na stanowisko rektora WUM", a rektor uczelni prof. Zbigniew Gaciong ogłosił, że z powodu braku kandydatów głosowanie nie odbędzie się. Ministra zdrowia Izabela Leszczyna zwróciła się do Uczelnianej Komisji Wyborczej (UKW) WUM z rekomendacją, by anulować obecne postępowanie w sprawie wyboru rektora i wszcząć nową procedurę wyborczą by zapewnić obiektywizm procesu wyborczego.

Dzień później UKW ogłosiła jednak, że wybory rektora odbędą się 6 maja, a jedyną kandydatką jest prof. Agnieszka Cudnoch-Jędrzejewska. Po tej decyzji Związek Zawodowy Pracowników Administracji i Obsługi zaapelował do prof. Agnieszki Cudnoch-Jędrzejewskiej i jej współpracowników o „zakończenie bezpardonowej walki o władzę" oraz o zastosowanie się do rekomendacji minister zdrowia Izabeli Leszczyny. Oburzenie „niedemokratycznym trybem działań UKW prowadzącym do wynaturzenia obowiązujących zasad praworządności" wyraziła też Zakładowa Organizacja Związkowa i zapowiedziała na 6 maja akcję protestacyjną. Pod koniec kwietnia obecny rektor WUM wydał służbowe polecenie m.in. dezaktywacji systemu teleinformatycznego, przy użyciu którego miało być przeprowadzone głosowanie na nowego rektora. Ostatecznie więc głosowanie zaplanowane na 6 maja nie odbyło się. Prof. Gaciong napisał w oświadczeniu, że zorganizowanie wyborów stanowiłoby naruszenie prawa. 


Fot. Warszawski Uniwersytet Medyczny

Tomasz Wypych

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo