fot. PAP/Rafał Guz/Canva
fot. PAP/Rafał Guz/Canva

Sprawa Tomasza Szmydta. Barbara Piwnik dla Salonu 24: Sędziowie powinni być prześwietlani

Redakcja Redakcja Na weekend Obserwuj temat Obserwuj notkę 33
- Jeżeli są udokumentowane zachowania sędziego już wykonującego zawód, który łamie zasady etyczne, to również należy to sprawdzać pod kątem interesu państwa i obywateli – mówi Salonowi 24 Barbara Piwnik, sędzia w stanie spoczynku, była minister sprawiedliwości.

W ostatnim czasie wiele emocji budziła sprawa sędziego Tomasza Szmydta, który poprosił o azyl na Białorusi, a więc w państwie wrogim. I znów rozgorzała dyskusja o tym, czy sędziowie powinni mieć niekontrolowany dostęp do informacji niejawnych, czy też powinno się to jednak jakoś kontrolować, weryfikować. A jeśli, to w jaki sposób?

Barbara Piwnik
: Od wielu lat powtarzam to samo, co się akurat łączy z tym problemem, o którym rozmawiamy – powinny być jasno określone kryteria związane z dopuszczeniem do zawodu. Gdy byłam aplikantem, a działało to też potem, przyszły sędzia każdy dzień swojej pracy spędzał z patronem. W zasadzie każdy aplikant, czy w sądzie, obojętnie którym wydziale, czy prokuraturze, czy biurze notarialnym, miał swojego mentora, był obserwowany, na podstawie tej obserwacji sporządzano ocenę. I dotyczyła ona nie tylko wiedzy merytorycznej i kompetencji – oceniane było dosłownie wszystko.

To znaczy?

Zachowanie wobec przełożonych i współpracowników, wobec urzędników i interesantów. Ocena przyszłego sędziego związana była z jego codziennym funkcjonowaniem. Było do sprawdzenia, czy dana osoba ma jakieś nałogi, problemy, obraca się w podejrzanym, nieodpowiednim towarzystwie. Zachowanie wobec przełożonych i współpraca, zachowanie wobec urzędnika, interesanta i tak dalej, i tak dalej. Kolejna sprawa: uważam, że kluczowy jest moment, gdy dana osoba zda już egzamin pozwalający na ubieganie się o funkcję asesora. W czasie, zanim ów asesor zostanie sędzią, powinien być wszechstronny wywiad środowiskowy – funkcjonowanie w społeczeństwie, rodzinie. I nie może być to powierzchowna opinia, dla dopełnienia formalności, ale rzetelne sprawdzenie każdego przyszłego sędziego pod kątem bezpieczeństwa. Tak, żeby wiedzieć, czy dana osoba spełnia wymogi moralne i osobowościowe do pełnienia odpowiedzialnej funkcji. Oczywiście należy dokładnie prześwietlić ją też pod kątem bezpieczeństwa, jeśli chodzi o funkcjonowanie państwa i w konsekwencji także dostępu do informacji niejawnych.


Przecież to już nie tylko jest kwestia informacji objętych klauzulą tajne, ściśle tajne, czy jaka by ta klauzula nie była. To w ogóle jest delikatna materia, bo sędziowie mają na różnych etapach postępowań do czynienia z tajemnicą związaną choćby ze śledztwem. Więc bez wątpienia sędzią powinna być osoba, co do której nie ma wątpliwości, czy pełnienie przez nią obowiązków, nie będzie stanowić zagrożenia dla interesów państwa. A już nawiązując do sytuacji Tomasza Szmydta – sędzia każdego roku składa szczegółowe oświadczenie majątkowe. Dotyczy ono posiadanych zasobów gotówkowych, oszczędności, długów, wszystkiego. I trafia nie tylko do sądu wyższej instancji. Jest badane pod kątem poprawności w związku z informacjami, które są tam zawarte. To oświadczenie może być przedmiotem działania Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Badania oświadczeń są przez cały okres misji sędziego, nie na etapie przygotowania, „wejścia” do zawodu?

Tak, ale ten czas dochodzenia do zawodu jest kluczowy. Czas, zanim absolwent prawa zostanie sędzią, okres przygotowania trwa przez dwa, dwa i pół roku. To pozwala taką osobę oceniać właściwie. Przez wspomniany kontakt z patronem, dokładną ocenę aplikanta, potem asesora. Dlatego ten proces dochodzenia do zawodu jest kluczowy. A potem, jak już ten człowiek zostanie sędzią, jest możliwy proces dalszego prześwietlania.

Proszę zwrócić uwagę, że w przypadku Tomasza Szmydta, on był najpierw powołany na stanowisko sędziego, później awansował w sądzie powszechnym, później przeszedł do sądu administracyjnego. Ta jego kariera zawodowa jest dosyć długa. I przecież znów, jeśli dany sędzia awansuje, powinno być jak przed laty sprawdzanie jego wyników pracy, sposobu funkcjonowania. A tu, jak należy przypuszczać, ta kontrola była dość powierzchowna. Tymczasem awans zawodowy jest to ten moment, kiedy znowu, po raz kolejny, można, dbając o interes państwa i każdego obywatela, taką kontrolę przeprowadzić. Także sprawdzać, do czego taki sędzia będzie mieć dostęp. Czym będzie się zajmował.

Tylko tu wszyscy przyznają, że taki dostęp dawany wszystkim sędziom z automatu jest przesadą. Pojawia się też jednak dyskusja o niezawisłości, w którą taka kontrola może ingerować?

Jak słyszę takie argumenty, to przyznam, że trochę opadają mi ręce. Bo przecież w przypadku takiej kontroli nie ma chodzić o to, by służby tajne i jeszcze tajniejsze wkraczały w referaty danych sędziów, oceniały sprawy, w których dany sędzia orzeka. Chodzi model dochodzenia do zawodu i wykonywania go, tak, by dzięki temu skutecznie zabezpieczyć interes państwa i obywateli, bez wkraczania w ten obszar, który związany jest z niezawisłością. W związku z tym zalecałabym wszystkim mniej emocji. W przypadku kontroli sędziów przydałoby się więcej rozwagi, rzetelności. Chodzi nie o ingerowanie w postępowanie procesowe, ale sprawdzenie codziennego funkcjonowania sędziego. Istotnym faktem jest to, co podano do publicznej wiadomości, że ten pan sędzia miał jakieś gigantyczne zadłużenie, rozpadające się związki...

Faktycznie nie ma tu ingerencji w postępowanie procesowe, jest za to wchodzenie w prywatne życie?

Oczywiście, można powiedzieć, że to jest jego prywatne życie. Z tym że jeśli chodzi o zbiór zasad etycznych wykonywania tego zawodu, jest szereg ograniczeń, uregulowań, przewinień, które mogą być podstawą do wszczęcia, chociażby postępowania dyscyplinarnego, naruszeniem zasad etycznych wykonywania zawodu. Więc jeżeli są udokumentowane zachowania sędziego już wykonującego zawód, który łamie zasady etyczne, to również należy to sprawdzać pod kątem interesu państwa i obywateli.

fot. PAP/Rafał Guz/Canva

Czytaj także:

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo