Łódzkie. Ostrzeżenia IMGW przed wezbraniem górnej Prosny i górnej Warty
Ostrzeżenie o wezbraniu rzek na obszarze górnej Prosny i górnej Warty IMGW wydał w poniedziałek i są to ostrzeżenia trzeciego stopnia przewidujące nagły wzrost poziomu wody w rzekach i przekroczenie stanów alarmowych.
Na Prośnie ostrzeżenie dotyczy odcinka rzeki w woj. opolskim, wielkopolskim i łódzkim. Wezbranie związane jest ze spływem wód opadowych na Prośnie w Gorzowie Śląskim. Z kolei na Warcie zagrożony jest obszar od Poraja w Śląskiem do Liswarty.
– Spodziewamy się przekroczenia stanów alarmowych. Wydział Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego w Łodzi monitoruje sytuację. Jesteśmy w kontakcie ze służbami powiatowymi na obszarze objętym zagrożeniem – powiedział rzecznik wojewody łódzkiego Tobiasz Puchalski.
Są miejsca, które są zagrożone podtopieniami
Na falę wezbraniową przygotowuje się Wieruszów w Łódzkiem.
– Objechałem już teren gminy przez który przepływają Prosna, Niesób i Brzeźnica. Wiem, że wydano zarządzenie, żeby otworzyć jazy elektrowni wodnych na Prośnie, żeby przygotować koryto rzeki na falę wezbraniową. Prowadzimy przygotowania w mieście. Jest piach, worki – powiedział burmistrz Wieruszowa Rafał Przybył.
Zapewnił, że miasto jest przygotowane na wzrost poziomu rzeki, niemniej są miejsca, które są zagrożone podtopieniami. To np. ośrodek sportowy nad Prosną i ośrodek dla niepełnosprawnych.
Obszar objęty ostrzeżeniem o przekroczeniu stanów alarmowych znajduje się na południe od Wieruszowa i jest szansa, że jeśli rzeka wyleje, nadmiar wody przyjmą pola i nadbrzeżne łąki.
Niezależnie od przygotowań do przyjęcia fali na Prośnie Wieruszów szykuje pomoc dla Strzegomia.
– Koordynujemy zbiórkę, w której uczestniczą mieszkańcy i przedsiębiorcy. Jesteśmy przygotowani, żeby wysłać łódkę i grupę ratowniczą tam, gdzie ona będzie potrzebna. Z Wieruszowa wyruszyła już jedna, a w najbliższych godzinach ma wyruszyć kolejna grupa ochotników, którzy chcą pomagać w walce z powodzią – powiedział Rafał Przybył.
Wrocław szykuje się na szczyt fali powodziowej na Odrze
W niedzielę przed północą prezydent Wrocławia Jacek Stryk ogłosił w stolicy Dolnego Śląska alarm przeciwpowodziowy. W poniedziałek na konferencji prasowej powiedział, że według prognoz szczyt fali powodziowej na Odrze spodziewany jest w środę około godziny 18.00.
O sytuacji we Wrocławiu pisze dla Salon24.pl nasz dziennikarz Marcin Torz.
– Ta fala może być długa. Będzie przechodzić przez Wrocław przez kilka dni – mówił prezydent.
Sutryk powiedział, że najgorszy scenariusz przewiduje, że falą powodziową może przepływać 3100 metrów sześciennych wody na sekundę (w powodzi w 1997 r. było to 3700 metrów sześciennych na sekundę).
– Ale chcę podkreślić, że prognozy IMGW i RZGW mówią 2600 m sześciennych na sekundę. Oznacza to, że na wskaźniku w Trestnie na Odrze poziom wyniesie 670 cm. To zdecydowanie mniej niż poziom z roku 1997 – mówił Sutryk wskazując, że spodziewaną falę powodziową można porównać do tej z 2010 r.
Prezydent poinformował, że w różnych częściach miasta umacnia się i podnosi wały. W poniedziałek ma się rozpocząć wzmacnianie wału na osiedlu Kozanów (osiedle zalewane podczas poprzednich powodzi).
– Na kanale miejskim zostaną też ustawione metalowe ścianki. Takich prac będzie w najbliższym czasie dużo więcej – mówił Sutryk.
Od poniedziałku dodatkowo wydawane są mieszkańcom worki z piaskiem, które mają służyć od zabezpieczenia posesji.
Sutryk poinformował, że oprócz Odry intensywnie monitorowane są inne rzeki wpływające na sytuację hydrologiczną we Wrocławiu – Widawa, Oława, Ślęza i Bystrzyca.
KW
Źródło zdjęcia: Katastrofalna powódź w Polsce. Fot. PAP/Michał Meissner




Komentarze
Pokaż komentarze (4)