Najpierw Taylor Swift, teraz Billie Eilish. Wielkie wsparcie dla Kamali Harris
Po głośnej deklaracji Taylor Swift, która postanowiła wesprzeć w nadchodzących wyborach kandydaturę Kamali Harris, Ameryka zaniemówiła. Nie da się ukryć, że gwiazdy tak wielkiego formatu mają istotny wpływ na wyniki poparcia polityków – Po tym jak piosenkarka zachęciła swoich fanów do rejestrowania się na you.gov, oficjalnej stronie do głosowania w nadchodzącej elekcji, system odnotował przypływ aż pół miliona wyborców. Teraz kandydatka Demokratów może liczyć na głosy od słuchaczy kolejnej gwiazdy pop; Billie Eilish również postanowiła ujawnić swoje polityczne sympatie w nagraniu zamieszczonym na portalu X.
22-letnia piosenkarka wraz ze swoim bratem, Finneasem O'Connelem, przekazała fanom, że w nadchodzących wyborach zagłosują na Kamalę Harris. Rodzeństwo muzyków podkreśliło, że ich zdaniem kandydatka Demokratów jako jedyna może uratować Amerykę przed "ekstremistami".
"Będziemy głosowali na Kamalę Harris i Tima Walza, ponieważ oni walczą o ochronę naszej wolności reprodukcyjnej, o naszą planetę i demokrację" – Stwierdziła 22-latka, na co jej brat dodał: "Nie możemy pozwolić ekstremistom kontrolować naszego życia, naszych wolności i naszej przyszłości. Jedynym sposobem na powstrzymanie ich i niebezpiecznego programu, Projektu 2025, jest głosowanie i wybranie Kamali Harris".
O przyszłości Ameryki zdecydują młodzi
W tym roku w USA aż 48,5% wyborców to przedstawiciele pokolenia Y i Z. Eksperci nie mają złudzeń, że chociaż opinie celebrytów nie przesądzają wyników elekcji, młode osoby będą znacznie bardziej skore głosować zgodnie z poglądami swoich idoli – od momentu deklaracji Taylor Swift, sondaże wykazały znaczący wzrost poparcia dla Kamali Harris, a kolejne gwiazdy wspierające kandydatkę Demokratów mogą tylko pomóc w przechyleniu szali zwycięstwa na jej stronę.
na zdjęciu: Kamala Harris. fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO
Salonik




Komentarze
Pokaż komentarze (12)