Youtuber "Budda" aresztowany. W tle hazard i kradzież VAT
Kamil L. został zatrzymany 16 października na polecenie prokuratury. Sąd podzielił wniosek prokuratury o zastosowanie aresztu tymczasowego wobec youtubera. Prokuratura poinformowała, że internetowy celebryta znany z organizowania loterii i rozdawania drogocennych upominków fanom jest oskarżony o "uszczuplanie należności Skarbu Państwa z tytułu podatku VAT, w związku z wystawieniem nierzetelnych faktur, które nie dokumentowały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych".
Budda nie przyznał się do winy i stwierdził, że jego loterie były w pełni legalne.
Więcej przeczytasz o tym tutaj:
Tłum pod nowogardzkim aresztem. "Kamil trzymaj się"
Okazało się, że fani nie zapomnieli o swoim idolu. Grupa około 100 osób zebrała się pod aresztem w Nowogardzie i domagała się wypuszczenia internetowego celebryty. Wysyłała mu też pozdrowienia. Wśród zgromadzonych byli m.in. rodzice z malutkimi dziećmi na rękach. Jeden z uczestników protestu przyniósł nawet megafon.
Z protestu w Nowogardzie transmitowano w internecie relację na żywo. "Kamilu, jesteśmy z tobą!", "trzymaj się", "murem za Buddą" - krzyczeli zgromadzeni. Na nagraniach widać, że najliczniejszą grupą wiekową na proteście stanowiły nastolatki. Wideo z protestu pojawiło się na platformie X:
MB
Fot. Zatrzymanie Kamila L. Źródło: PAP/Marcin Bielecki



Komentarze
Pokaż komentarze (8)