Sondaż CBOS: których dziennikarzy lubimy?
Najnowsze badanie CBOS dotyczące polskich dziennikarzy ujawniło, że rośnie liczba widzów ufających konkretnym osobom odzwierciedlającym ich poglądy i oczekiwania. Ponad 53% Polaków jest obecnie w stanie wskazać prezentera, o którym ma zdecydowanie pozytywną opinię. Na tym podium znalazły się ex aequo dwie takie postacie – Michał Rachoń i Monika Olejnik. W najnowszym wywiadzie dla "Plejady" prezenterka TVN wyjawiła, że bardzo cieszy się z tak zaszczytnego wyróżnienia, nieskromnie wymieniając swoje zasługi dla polskiego dziennikarstwa.
– Zawsze, kiedy otrzymuję nagrodę, szybko zapominam o sukcesie. Nie wpatruję się codziennie w moją półkę ze statuetkami. Staram się myśleć o nowych pomysłach, o przyszłości. Kiedyś rapowałam: "Pytam czasami w glanach, ale nigdy na kolanach". Konsekwentnie jestem dociekliwa wobec wszystkich polityków – powiedziała Olejnik.
Dziennikarka podkreśliła jednak, że jej praca nie jest tak łatwa, jak niektórym może się wydawać. Według Olejnik ma ona przeciwników wśród wszystkich opcji politycznych, a i sami politycy często nie darzą jej szacunkiem – tym bardziej cieszy się zatem z wyróżnienia, które pokazało jej, że spełnia swoją misję "tworzenia wolnych mediów" na medal.
"Dla niektórych jestem za bardzo prawicowa albo za bardzo za PO"
– Wiele razy wyznawcy lewicy mieli do mnie pretensje o to, że jestem za bardzo prawicowa, a prawicy, że za bardzo PO. Z kolei wyborcy Donalda Tuska często hejtowali mnie za to, że jestem za mało PO. Wielokrotnie politycy wszystkich opcji obrażali się na mnie. Rola dziennikarza współtworzącego wolne media nie jest łatwa – westchnęła nad swoim losem.
Jak również dodała, szczególnie dumna jest ze swojej rodzimej stacji, której nie szczędziła superlatyw: - Bardzo szanuję wszystkich, z którymi tworzę moje programy. TVN24 jest najbardziej wiarygodnym medium w Polsce dzięki ludziom. Nie szczujemy, tylko przekazujemy prawdę - zwierzyła się Olejnik.
Fot. Monika Olejnik/screen TVN24
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (50)