Prezydent nie spodziewał się kontry ze strony premiera
Rada Gabinetowa, zwołana przez prezydenta Karola Nawrockiego, była zapowiadana jako polityczne otwarcie jego prezydentury. Jednak zamiast merytorycznej współpracy z rządem, spotkanie zamieniło się w starcie dwóch obozów.
– Karol Nawrocki wszedł na boisko Donalda Tuska i przez pierwsze pięć minut szalał, ale potem Tusk wyprowadził kontry i go wyjaśnił – ocenił prowadzący program, nawiązując do sportowych pasji obu polityków.
Jacek Protasiewicz również nie ma złudzeń: – To nie była próba współpracy, to była pierwsza runda walki – ofensywne wejście Nawrockiego i celne riposty ze strony Tuska. Zabrakło konkretów, a prezydent nie był przygotowany na kontratak. (dalsza część tekstu pod materiałem wideo)
Oglądaj nowy odcinek podcastu na kanale YouTube Salon24.pl:
Weto zamiast współpracy
Podczas posiedzenia prezydent Nawrocki zapowiedział, że jeśli nie będzie współpracy z rządem, skorzysta z prawa weta.
– Tam było dużo takich szturchańców, ale też jasny przekaz: ja nie chcę współpracować. Ja chcę cię obalić – ocenił prowadzący program.
Jak zauważył Protasiewicz, sytuacja różni się od poprzednich kohabitacji: – Aleksander Kwaśniewski i Jerzy Buzek potrafili się porozumieć. Tutaj nie ma na to szans. Nawrocki chce być wojownikiem, nie negocjatorem.
800 plus dla Ukraińców i spór o podatki
Tematem, który wywołał szczególne emocje, było zawetowanie przez prezydenta ustawy o 800 plus dla dzieci obywateli Ukrainy.
– Prezydent powiedział jasno: złożyłem taką obietnicę w kampanii i będę się jej trzymał – przypomniał Jacek Protasiewicz. – Tyle tylko, że to 800+ to koszt zaledwie 3 miliardów złotych, a ukraińscy pracownicy dokładają 16 miliardów do budżetu. Bilans jest na naszą korzyść – dodał prowadzący.
W kontekście planowanych zmian podatkowych Nawrocki zapowiedział weto wobec każdej podwyżki. To oznacza, że rząd będzie miał trudności ze zbilansowaniem budżetu.
– To bardzo świadome zagranie – prezydent chce doprowadzić do sytuacji, w której Tusk będzie musiał ograniczyć wydatki socjalne. To może rozbić koalicję – komentuje Protasiewicz.
Nowa odsłona polaryzacji
Goście programu zgodzili się, że Rada Gabinetowa oznacza powrót brutalnej polaryzacji na scenie politycznej. PiS i PO znów ustawiają się na pozycjach frontowych.
– To może przestraszyć koalicjantów: PSL, Polskę 2050, Lewicę. Karol Nawrocki ożywia emocje, które Tuskowi ciężko było rozbudzić po przegranych wyborach prezydenckich – ocenił prowadzący.
– Strategia "wszyscy tylko nie Tusk" dała Nawrockiemu zwycięstwo w 2025 roku. Teraz próbuje ją przenieść na poziom codziennej polityki – dodał Jacek Protasiewicz.
KRS, wiatrowe rozporządzenia i milczący Hołownia
W rozmowie poruszono też temat planów rządu wobec Krajowej Rady Sądownictwa. Minister Waldemar Żurek zapowiedział „oczyszczenie” KRS, ale – jak zauważyli rozmówcy – trudno to zrobić bez nowelizacji ustaw.
– Nie da się rozwiązać problemu KRS rozporządzeniem. To są buńczuczne zapowiedzi, z których nic nie wynika – ocenił Protasiewicz.
Prowadzący zwrócił uwagę na nieobecność marszałka Szymona Hołowni: – Gdzie jest Szymon Hołownia? Przepadł. A przecież to była idealna okazja, żeby pokazać swoją niezależność.
Protasiewicz dodał z ironią: – Może wreszcie zrozumiał, że milczenie jest złotem. Ale to milczenie długo już nie potrwa, bo jesienią może pożegnać się z funkcją marszałka.
Red.
Premier Donald Tusk i prezydent Karol Nawrocki, fot. PAP/Albert Zawada





Komentarze
Pokaż komentarze (196)