Żurek z grzywną. Minister prawomocnie ukarany przez sąd

Redakcja Redakcja Rząd Obserwuj temat Obserwuj notkę 82
Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał w mocy karę 2 tys. złotych grzywny dla ministra sprawiedliwości. Sprawa dotyczyła bezczynności w zakresie udostępnienia informacji publicznej dotyczącej działalności komisji ds. reprywatyzacji nieruchomości warszawskich. NSA jednoznacznie wskazał, że organ, któremu zarzucono bezczynność, nie może samodzielnie uznać się za niewłaściwy i przekazywać sprawy innemu podmiotowi - przytacza uzasadnienie "Dziennik Gazeta Prawna".

Minister Żurek nie udzielał publicznej informacji

Sprawa rozpoczęła się w kwietniu 2025 roku, kiedy obywatel złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na bezczynność ministra sprawiedliwości w rozpoznaniu wniosku z lutego 2025 r. o dostęp do informacji publicznej. Zamiast ministerstwa, odpowiedzi udzielała komisja ds. reprywatyzacji nieruchomości warszawskich, ponieważ wniosek dotyczył głównie jej działalności.

Mimo trzykrotnych wezwań WSA, ministerstwo nie przesłało odpowiedzi zgodnie z przepisami, uznając, że właściwym podmiotem do zajęcia stanowiska jest komisja. W tej sytuacji Wojewódzki Sąd Administracyjny nałożył na ministra grzywnę w wysokości 2 tys. zł, uzasadniając, że odpowiedź w sprawie udzielona została przez niewłaściwy organ i że to minister był adresatem wniosku oraz skargi. 


NSA: organ nie może samodzielnie uznać się za niewłaściwy

Minister sprawiedliwości złożył zażalenie, jednak Naczelny Sąd Administracyjny je oddalił, zgadzając się z sądem I instancji. NSA jasno wskazał, że zobowiązane do udostępniania informacji publicznej są podmioty, które posiadają informacje, natomiast procedura nie pozwala organowi samemu "uchylać się” od obowiązku. "Wynika z tego ogólna zasada, że obowiązek informacyjny określonych podmiotów nie musi być adekwatny do ustalonego zakresu ich działania, ale jest tylko i wyłącznie konsekwencją faktu dysponowania przez organ daną informacją” - stwierdził sąd. 

Sąd uznał również pełną odpowiedzialność ministra za wykonanie nałożonych obowiązków. "Tym bardziej w procedurze sądowoadministracyjnej, co miało kluczowe znaczenie i co trafnie podkreślił Sąd pierwszej instancji, nie ma podstaw, aby organ, którego bezczynność jest przedmiotem skargi, samodzielnie uznał się za niewłaściwego adresata zarzutów skarżącego i przekazał skargę innemu podmiotowi" - podano w uzasadnieniu.   


Żurek nie zrealizował konstytucyjnego obowiązku

Minister sprawiedliwości był jednoznacznie wskazany jako adresat skargi. "W takiej sytuacji, niezależnie od oceny złożonej skargi, minister sprawiedliwości zobowiązany był do realizacji swojego obowiązku, w szczególności poprzez przygotowanie i przekazanie do sądu odpowiedzi na skargę” - wspomniał NSA. "Minister sprawiedliwości nie był natomiast właściwy do samodzielnego stwierdzenia niedopuszczalności skargi i przekazania jej innemu organowi” - dodał. 

NSA podkreślił, że prawidłowe wykonywanie obowiązków związanych z dostępem do informacji publicznej jest elementem przejrzystości życia publicznego. Według sądu nałożona kara ma charakter nie tylko represyjny, ale również prewencyjny - jako "przestroga przed powtórzeniem tego rodzaju zaniedbań w przyszłości”. Od decyzji NSA nie ma odwołania.  

 

Fot. Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości/PAP

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj82 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (82)

Inne tematy w dziale Polityka