Polska Grupa Zbrojeniowa jako lider konsorcjum z norweskim Kongsbergiem dostarczy 18 baterii przeciwlotniczych do ochrony wschodniej granicy. "To historyczny przełom", mówi Donald Tusk.
W zakładach PIT-RADWAR w Kobyłce pod Warszawą podpisano umowę wartą miliardy złotych na dostawę przeciwlotniczych zestawów o kryptonimie SAN. System ma chronić wschodnią granicę Polski przed dronami i uzupełni wielowarstwową obronę powietrzną kraju – obok systemów Wisła, Narew i Pilica+.
W uroczystości uczestniczyli premier Donald Tusk i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
– To historyczna chwila. Mamy do czynienia z absolutnym przełomem, jeśli chodzi o efektywną obronę polskiej, europejskiej, natowskiej granicy wschodniej – powiedział premier Tusk.
Konsorcjum z Norwegami, polski podwykonawca
Umowę podpisał Skarb Państwa reprezentowany przez Agencję Uzbrojenia z konsorcjum, w którym liderem jest PGZ, a partnerem Kongsberg Defence & Aerospace. Kluczowym podwykonawcą zostanie polska firma Advanced Protection Systems.
Kontrakt obejmuje 18 modułów bateryjnych – to 52 plutony ogniowe i 18 plutonów dowodzenia. Na wyposażeniu znajdzie się 703 pojazdy: 400 na podwoziach Jelcza i 300 na bazie pojazdów Legwan.
– Nasz przemysł pokaże, że nie tylko pojedynczy sprzęt wojskowy jest bardzo dobrej jakości, ale cały system antydronowy, innowacyjny, pierwszy tego typu w Europie – podkreślił minister Kosiniak-Kamysz.
60 procent komponentów z polskich zakładów
Prezes PGZ Adam Leszkiewicz zapowiedział, że około 60 procent komponentów systemu SAN będzie pochodzić ze spółek Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
– To dowód na kompetencje, innowacyjność i potencjał naszych zakładów do błyskawicznej odpowiedzi na współczesne zagrożenia – powiedział Leszkiewicz.
Każdy pluton ogniowy otrzyma stanowisko dowodzenia firmy APS oraz zestaw efektorów kinetycznych i niekinetycznych. W skład uzbrojenia wejdą pociski rakietowe APKWS kalibru 70 mm, armaty 35 mm od PIT-Radwar, armaty 30 mm od Kongsberg oraz wielolufowe karabiny 12,7 mm produkcji Zakładów Mechanicznych Tarnów.
Dostawy ruszą jeszcze w tym roku
Harmonogram przewiduje przekazanie trzech pierwszych plutonów ogniowych Siłom Zbrojnym RP jeszcze w tym roku. Największe dostawy przypadną na 2027 rok, a cały system ma zostać ukończony w ciągu 24 miesięcy od podpisania umowy.
Wiceprezes PGZ Arkadiusz Bąk zwrócił uwagę na otwartą architekturę systemu SAN, która pozwoli na implementowanie kolejnych sensorów i efektorów w miarę rozwoju zagrożeń dronowych.
Spółki PGZ zaangażowane w produkcję
W realizację kontraktu zaangażowanych jest kilka spółek Grupy. PIT-RADWAR dostarczy zdalnie sterowane armaty SA-35 z udziałem Huty Stalowa Wola i MESKO. Zakłady Mechaniczne Tarnów przygotują system zwalczania dronów oparty na wielolufowych karabinach maszynowych oraz bateryjne stanowiska dowodzenia wzorowane na systemie PILICA. Siemianowicki ROSOMAK dostarczy pojazdy Legwan 4×4, a JELCZ – podwozia do cystern, pojazdów amunicyjnych i warsztatów.
PGZ na "kilku frontach"
Umowa na system SAN to kolejny dowód na rosnącą aktywność Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Niedawno pojawiły się informacje o zainteresowaniu Szwecji zakupem okrętu ratowniczego identycznego z budowanym ORP Ratownik.
Stępka pod prototyp okrętu została położona w Stoczni Wojennej PGZ. Wodowanie planowane jest na 2027 rok, a przekazanie Marynarce Wojennej w 2029 roku. Szwedzka strona rządowa zasygnalizowała chęć pozyskania bliźniaczej jednostki – to potencjalnie pierwszy polski okręt wojenny na eksport od lat.
Jednocześnie PGZ zgłosiła do europejskiego programu SAFE projekty o wartości przekraczającej 60 miliardów złotych i zacieśnia współpracę ze szwedzkim Saabem przy serwisowaniu okrętów podwodnych typu A26.
red.
Inne tematy w dziale Społeczeństwo