Waldemar Żurek w Maluchu. „Prawie pan po niej przejechał”
Do niebezpiecznej sytuacji na drodze doszło kilkanaście dni temu podczas nagrywania podcastu. Waldemar Żurek był gościem popularnego podcastu na YouTube "Duży w Maluchu". Filip Nowobilski w trakcie przejażdżki przepytywał byłego sędziego na temat rozliczeń PiS i ścigania Zbigniewa Ziobry.
Pod koniec programu zamienił się z Żurkiem miejscami. - Przejechał pan prawie po tej pani - zauważył Nowobilski. - Nieee, no gdzie, pani była jeszcze daleko od nas. Proszę mi wierzyć, że jeżdżę bardzo bezpiecznie. Musimy uważać, bo to, że ktoś wchodzi na pasy, to musimy pilnować się bardzo. Z reguły raz zostałem najechany przez taksówkarza, a nie miałem ani wypadku, ani zdarzenia na drodze... - komentował Żurek na gorąco.
Nowobilski niczego nie wyciął
Zachowanie ministra w maluchu zbulwersowała część ekspertów od bezpieczeństwa drogowego. Nowobilski tłumaczył w filmiku, że niczego nie wyciął z podcastu, a to ze względu na prośbę członka rządu przesiadł się z nim miejscami pod koniec podróży, bo byłemu sędziemu bardzo zależało na ujęciach za kierownicą. - Smutno mi było, gdy minister Żurek wspomniał o moim teatralnym zachowaniu. Nie było to moją intencją - tłumaczył się youtuber.
Policja: Żurek popełnił wykroczenie na drodze
Ostatecznie Żurek zrzeknie się immunitetu i zapłaci wysoki mandat. Małopolska policja poinformowała na platformie X, że Komenda Miejska Policji w Krakowie ustaliła, że w trakcie jazdy doszło do popełnienia wykroczenia, a minister Żurek zgodził się zrzec immunitetu i przyjąć mandat karny. - Nie ma świętych krów. To dotyczy także mnie - skomentował krótko sprawę dla PAP, dodając, że politycy muszą dawać przykład. Mandat to 1500 złotych i aż 15 punktów karnych.
na zdjęciu: minister sprawiedliwości Waldemar Żurek w programie „Duży w Maluchu”. fot. YouTube
Red.






Komentarze
Pokaż komentarze (120)