Referendum coraz bliżej. Ruch Miszalskiego i polityczna bomba

Redakcja Redakcja Głos Regionów Obserwuj temat Obserwuj notkę 38
Zmiany w Strefie Czystego Transportu i dymisja Łukasza Franka, odpowiedzialnego za transport publiczny w Krakowie - to reakcja prezydenta Aleksandra Miszalskiego na polityczny kryzys. Wolontariusze zebrali już ponad 40 tys. podpisów na niecałe 60 tys. wymaganych. Chcą dobić do 100 tysięcy i mają na to jeszcze 1,5 miesiąca.

Dymisje w magistracie i zmiany w SCT

O decyzji personalnej prezydent poinformował w mediach społecznościowych. Prezydent Krakowa przekazał, że obowiązki dyrektora Zarządu Transportu Publicznego przejmie za Łukasza Franka dotychczasowa zastępczyni – Magdalena Musiał. To pierwsza tak wyraźna zmiana kadrowa w strukturach odpowiedzialnych za transport publiczny od momentu objęcia urzędu przez Miszalskiego.

Choć oficjalnie nie wskazano bezpośrednich przyczyn dymisji Łukasza Franka, decyzja zapadła w czasie narastającej krytyki dotyczącej wdrażania Strefy Czystego Transportu oraz sposobu komunikacji miasta z mieszkańcami. Do dziś Miszalski bronił SCT, wskazując, że trzeba przeznaczyć środki na wymianę kopciuchów i walkę ze smogiem. 

"Ponadto, po zapoznaniu się z wszystkimi głosami i zastrzeżeniami dotyczącymi zakresu i zasad wjazdu do Strefy Czystego Transportu postanowiłem przystąpić do prac nad ich korektą. Poleciłem przygotowanie w ciągu dwóch tygodni szczegółowego raportu. Zaproponuję rozwiązanie, które pozwoli dalej dbać o zdrowie mieszkańców i powietrze w Krakowie, ale także będzie wyjściem naprzeciw zgłoszonym uwagom" - napisał Miszalski na Facebooku.   


Ponad 40 tys. podpisów za referendum w Krakowie

Decyzje prezydenta zbiegły się w czasie z informacją o postępach inicjatywy referendalnej w sprawie jego odwołania. Organizatorzy akcji poinformowali, że udało się zebrać około 40 tysięcy podpisów - blisko dwóch trzecich wymaganej liczby. Choć do formalnego złożenia wniosku potrzeba ich więcej, skala poparcia dla referendum stała się wyraźnym sygnałem politycznym. Celem organizotorów jest uzbieranie 100 tys. głosów dla pewności, że procedura ruszy. Na dziś jest to niemal pewne.  

 

Fot. Aleksander Miszalski, prezydent Krakowa, KO/PAP

Red.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj38 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (38)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo