SAFE stał się osią nowego sporu politycznego
W rozmowie prowadzonej przez Piotra Paciorka jednym z głównych tematów był unijny instrument SAFE oraz reakcja obozu prezydenckiego na projekt popierany przez rząd. Jak zauważali uczestnicy podcastu, jeszcze do niedawna wydawało się, że polityczna narracja wokół tego rozwiązania została już domknięta. Rząd przedstawiał SAFE jako ważny element finansowania bezpieczeństwa, a opozycja krytykowała go głównie z powodów politycznych.
W podcaście podkreślano jednak, że sytuacja zmieniła się po tym, jak prezydent i prezes NBP przedstawili własną alternatywę, określaną w rozmowie jako „SAFE 0 proc.”. Według rozmówców ten ruch sprawił, że spór zaczął się od nowa.
Jak mówił Adam Abramczyk, wcześniej można było odnieść wrażenie, że „sprawa jest zamknięta”, ale po nowej propozycji „dzisiaj zaczynamy mecz od początku”. (dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo)
Obejrzyj całą rozmowę na YouTube:
Karol Nawrocki, Adam Glapiński i nowa kontra wobec rządu
Jednym z najważniejszych wątków rozmowy była ocena politycznego manewru prezydenta Karola Nawrockiego. W studiu padła teza, że prezydent znalazł sposób, by nie zostać sprowadzonym do prostego wyboru: podpisać ustawę albo ją zawetować bez alternatywy.
Goście podcastu przekonywali, że propozycja finansowania z wykorzystaniem NBP pozwoliła obozowi prezydenckiemu odzyskać inicjatywę. W tym ujęciu nie chodziło już wyłącznie o sprzeciw wobec projektu rządu, ale o próbę pokazania własnego rozwiązania.
W rozmowie padło też mocne stwierdzenie Mariusza Kowalewskiego: Jarosław Kaczyński pokonał Karola Nawrockiego.
W jego interpretacji prezydent miał zostać zmuszony do zablokowania rządowego rozwiązania, a polityczne wyjście z tej sytuacji dał mu Adam Glapiński, przedstawiając alternatywny model finansowania.
SAFE i Mercosur
Mariusz Kowalewski przekonywał, że sporu o SAFE nie da się zrozumieć bez szerszego kontekstu międzynarodowego. W jego ocenie cała historia zaczęła się już wcześniej, przy okazji rozmów o umowie Mercosur i zmiany strategicznego kierunku działań Unii Europejskiej.
– To nie jest historia, która zaczęła się dziś, nie zaczęła się wczoraj. To jest historia, która zaczęła się wiosną tamtego roku, kiedy Ursula von der Leyen pojechała sobie do Ameryki Południowej – powiedział.
W tej interpretacji SAFE miał być elementem większej układanki geopolitycznej i negocjacyjnej. Rozmówca twierdził, że Polska miała dostać najwięcej środków z tego programu, a polityczne napięcie wokół projektu wiąże się również z interesami zagranicznych graczy i ze sporem o to, jaką pozycję zajmuje dziś Unia Europejska wobec USA.
Czy Stany Zjednoczone naciskały, by SAFE nie wszedł w życie?
Jednym z najbardziej wyrazistych fragmentów rozmowy była teza o silnej presji ze strony Stanów Zjednoczonych. Mariusz Kowalewski mówił wprost, że Amerykanom miało zależeć na zablokowaniu SAFE, ponieważ europejski mechanizm finansowania zbrojeń mógłby osłabić ich wpływ na rynek dostaw sprzętu wojskowego.
"Stany Zjednoczone bardzo naciskały na to, żeby tego SAFE-u nie było."
W podcaście padły też sugestie, że ambasador USA miał aktywnie zabiegać o zablokowanie projektu, a Polska stała się jednym z pól tej rozgrywki. To jedna z najmocniejszych politycznych tez całego odcinka.
Rząd chce na SAFE zbudować narrację o bezpieczeństwie
Adam Abramczyk zwracał uwagę, że dla rządu kwestia SAFE ma znaczenie nie tylko finansowe, ale też polityczne. W jego ocenie obóz rządzący potrzebuje tego projektu jako dowodu sprawczości i jako elementu szerszej opowieści o bezpieczeństwie państwa. – Strona rządowa, to jest coś, na czym chcą zbudować na pewno kampanię wyborczą – stwierdził.
Rozmówcy sugerowali, że jeśli prezydent ostatecznie zawetuje ustawę, rząd będzie próbował odwrócić sytuację na swoją korzyść, przekonując opinię publiczną, że chciał dać Polsce środki na zbrojenia, ale został zablokowany przez obóz prawicy.
„SAFE 0 proc.” pod ostrzałem. Czy to realny plan, czy polityczna narracja?
W studiu nie brakowało też sceptycyzmu wobec alternatywy zaproponowanej przez obóz prezydencki. Mariusz Kowalewski wyraźnie kwestionował przekaz o „zerowym procencie”, twierdząc, że to przede wszystkim zabieg polityczny i komunikacyjny. – To nie jest 0 proc. To jest czysta manipulacja i czysta propaganda – mówił.
W tej części rozmowy pojawiły się wątpliwości dotyczące źródeł finansowania, możliwego wpływu na inflację, kosztów związanych z emisją pieniądza oraz terminu, w którym taki program mógłby realnie ruszyć. Goście podcastu zgodzili się, że politycznie hasło „SAFE 0 proc.” może być atrakcyjne, ale ekonomicznie wymaga dużo poważniejszej analizy.
rd
Prezydent Karol Nawrocki, fot. PAP/Leszek Szymański



Komentarze
Pokaż komentarze (13)