Andrzej Poczobut wolny po latach więzienia
Andrzej Poczobut, polski dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białorusi, został uwolniony przez białoruskie władze. Informację potwierdził premier Donald Tusk, publikując wspólne zdjęcie z działaczem.
„Andrzej Poczobut wolny! Witaj w polskim domu, Przyjacielu” - napisał szef rządu w serwisie X.
Uwolnienie Poczobuta nastąpiło po latach międzynarodowych apeli o jego wypuszczenie z więzienia. Dziennikarz był uznawany przez organizacje międzynarodowe za więźnia politycznego reżimu Aleksandra Łukaszenki.
Wysłannik USA ds. Białorusi odwiedził Polskę
Krótko przed pojawieniem się informacji o uwolnieniu Andrzeja Poczobuta do Polski przyjechał amerykański wysłannik ds. Białorusi John Coale, przedstawiciel administracji Donalda Trumpa.
Podczas wizyty spotkał się z prezydentem Karolem Nawrockim oraz ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim. Szef polskiej dyplomacji skomentował rozmowy krótko: „Ważne sprawy”.
Nie wiadomo oficjalnie, czy rozmowy dotyczyły bezpośrednio sprawy Poczobuta, jednak temat więźniów politycznych na Białorusi od lat pozostaje jednym z najważniejszych punktów w relacjach Warszawy z Mińskiem.
Kim jest Andrzej Poczobut?
Andrzej Poczobut to dziennikarz, publicysta i działacz Związku Polaków na Białorusi. Od lat angażował się w obronę praw polskiej mniejszości w tym kraju oraz krytykował działania władz w Mińsku.
Był związany z niezależnymi mediami i wielokrotnie opisywał sytuację polityczną na Białorusi, w tym represje wobec opozycji i środowisk niezależnych od władz.
Poczobut został zatrzymany 25 marca 2021 roku w Grodnie. Białoruskie służby oskarżyły go o „podżeganie do nienawiści” oraz działania mające rzekomo godzić w bezpieczeństwo państwa.
Zarzuty dotyczyły jego publikacji prasowych oraz działalności w Związku Polaków na Białorusi, organizacji nieuznawanej przez reżim Aleksandra Łukaszenki.
Proces dziennikarza rozpoczął się w styczniu 2023 roku. Już od początku był krytykowany przez państwa zachodnie i organizacje broniące praw człowieka jako proces polityczny. Ostatecznie białoruski sąd skazał Poczobuta na osiem lat więzienia.
Ciężkie warunki w kolonii karnej
Po wyroku Andrzej Poczobut trafił do kolonii karnej o zaostrzonym rygorze w Nowopołocku. Według informacji przekazywanych przez jego bliskich i organizacje praw człowieka był wielokrotnie umieszczany w izolatce, miał ograniczony kontakt z rodziną oraz utrudniony dostęp do opieki medycznej.
Jego sprawa przez lata była symbolem represji wobec niezależnych dziennikarzy i przedstawicieli polskiej mniejszości na Białorusi.
Sprawa Andrzeja Poczobuta regularnie pojawiała się w działaniach polskich władz oraz instytucji międzynarodowych. Unia Europejska wielokrotnie domagała się jego uwolnienia, podobnie jak organizacje broniące wolności słowa, w tym Reporterzy bez Granic oraz Amnesty International.
Nazwisko polskiego dziennikarza pojawiało się także w rezolucjach Parlament Europejski dotyczących represji politycznych na Białorusi.
Choć w latach 2024–2026 białoruskie władze kilkukrotnie informowały o uwolnieniu części więźniów politycznych, to Andrzej Poczobut pozostawał w więzieniu. Do dzisiaj.
Historia Andrzeja Poczobuta stała się symbolem represji
Uwięzienie Andrzeja Poczobuta stało się jednym z najbardziej symbolicznych przykładów represji stosowanych przez reżim Aleksandra Łukaszenki wobec dziennikarzy, opozycji i przedstawicieli mniejszości narodowych.
Przez lata jego nazwisko było wymieniane obok innych więźniów politycznych przetrzymywanych na Białorusi. W Polsce organizowano akcje solidarnościowe i kampanie domagające się jego uwolnienia.
Dla wielu środowisk walczących o prawa człowieka uwolnienie Poczobuta może być jednym z najważniejszych sygnałów dotyczących skuteczności amerykańskich rozmów z reżimem białoruskim.
RD
Premier Donald Tusk wita Andrzeja Poczobuta, fot. KPRM




Komentarze
Pokaż komentarze (45)