Argentyna pokonała Algierię 3:0 w swoim pierwszym meczu grupowym Mistrzostw Świata w USA, Kanadzie i Meksyku. Głównym bohaterem spotkania został Lionel Messi, który zdobył trzy bramki i ponownie zapisał się w historii mundiali. Dzięki hat-trickowi zrównał się w liczbie goli na mundialach z Niemcem Miroslavem Klose. Legenda FC Barcelony ustrzeliła już 16 bramek. Nie zabrakło jednak dyskusji dotyczących pracy sędziego Szymona Marciniaka.
Messi zaatakował rywala. Marciniak nie pokazał nawet kartki
Kontrowersyjna sytuacja miała miejsce w 32. minucie spotkania. Messi zaatakował od tyłu obrońcę Algierii Aïssę Mandiego, trafiając go w łydkę.
Szymon Marciniak nie zdecydował się na pokazanie nawet żółtej kartki. Do interwencji nie doszło również ze strony sędziów VAR, którzy uznali, że nie ma podstaw do zmiany decyzji arbitra. Powtórki szybko obiegły media społecznościowe i wywołały gorącą debatę wśród ekspertów oraz kibiców.
Najostrzej sytuację oceniono w studiu amerykańskiej stacji ESPN. Komentatorzy nie mieli wątpliwości, że gwiazdor Argentyny powinien zostać usunięty z boiska. – To stuprocentowa czerwona kartka dla Messiego. Powinien ją zobaczyć. To wyglądało bardzo źle. Myślę, że sędzia to pominął, ale VAR? Oni stwierdzili, że tutaj wszystko jest okej. Dobrzy piłkarze dostają preferencyjne traktowanie – ocenili eksperci w studiu.
W dalszej części programu podkreślano, że przewinienie wyglądało jeszcze groźniej po obejrzeniu powtórek w zwolnionym tempie. – Tak bardzo jak ja kocham Leo Messiego, to powinna być czerwona kartka – podsumował jeden z komentatorów.
Hiszpanie również krytykują decyzję Marciniaka
Do sytuacji odniósł się także hiszpański dziennik „AS”, który poprosił o ocenę byłego arbitra międzynarodowego Eduardo Iturralde Gonzaleza. Ekspert uznał, że brak reakcji sędziego był błędem. – Dla mnie to prawie pomarańczowa kartka, coś pomiędzy żółtą a czerwoną. W tej sytuacji ewidentna żółta kartka, nastąpił na niego od tyłu – stwierdził były sędzia.
„AS” wprost napisał, że Marciniak popełnił błąd, nie karząc Argentyńczyka za niebezpieczne wejście. W programie "Chirinquito" Edu Aguirre stwierdził, że każdy inny piłkarz otrzymałby czerwoną kartkę, ale "Messi jest chroniony".
Drużyna prowadzona przez Leo Messiego pokonała Algierię 3:0 i potwierdziła, że pozostaje jednym z głównych kandydatów do triumfu na mundialu 2026, choć zapewne bez genialnego kapitana w składzie i w osłabieniu zwycięstwo byłoby o wiele trudniejsze.
Fot. Leo Messi i Szymon Marciniak (w środku)/East News
Red.






Komentarze
Pokaż komentarze (15)