Opieka naprzemienna po rozstaniu rodziców. Jest projekt rządu

Redakcja Redakcja Rodzina Obserwuj temat Obserwuj notkę 24
Rada Ministrów przyjęła we wtorek, 3 listopada, projekt nowelizacji Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który po raz pierwszy wprowadza do polskiego prawa definicję pieczy współdzielonej. Po rozstaniu rodziców sąd będzie rozważał taką formę opieki w pierwszej kolejności, ale zawsze po ustaleniu, czy dziecko jest bezpieczne i chronione przed przemocą domową. Z badania zrealizowanego na zlecenie Fundacji Dobre Współrodzicielstwo wynika, że to rozwiązanie popiera 67,4 proc. dorosłych Polaków.

Po przeczytaniu artykułu dowiesz się:

• czym według projektu jest piecza współdzielona i kiedy sąd będzie ją orzekał,

• jaki warunek dotyczący bezpieczeństwa dziecka dopisano w toku prac,

• jak nowe przepisy mają zapobiegać jednostronnym przeprowadzkom z dzieckiem,

• co o pieczy współdzielonej sądzą Polacy według badania ARC Rynek i Opinia,

• kiedy nowe prawo może wejść w życie.

Dotąd kodeks w ogóle nie posługiwał się pojęciem pieczy współdzielonej. Sądy wywodziły możliwość jej orzekania z ogólnych przepisów o władzy rodzicielskiej, więc wynik sprawy zależał w dużej mierze od podejścia konkretnego sędziego. Rząd sam przyznaje w komunikacie, że brak jednoznacznej definicji sprawia, iż podobne sprawy bywają rozstrzygane różnie.

Co oznacza piecza współdzielona

Według projektu piecza współdzielona polega na tym, że oboje rodzice, którym przysługuje władza rodzicielska, sprawują bieżącą opiekę nad dzieckiem naprzemiennie, w powtarzających się okresach. Okresy te nie muszą być równej długości. Sąd będzie rozważał takie rozwiązanie w pierwszej kolejności w sprawach rozwodowych, o separację, a także wtedy, gdy rodzice żyją osobno.


Projekt wskazuje kryteria, które sąd ma zbadać. Chodzi między innymi o to, czy rodzice są w stanie zapewnić dziecku odpowiednie warunki i czy proponowany sposób opieki odpowiada jego potrzebom. W toku prac do projektu dopisano obowiązek ustalenia, czy dziecko jest bezpieczne i chronione przed przemocą domową. Sąd będzie musiał to sprawdzić przy każdym rozstrzyganiu o władzy rodzicielskiej i kontaktach.

Jeśli sąd nie orzeknie pieczy współdzielonej, a władza rodzicielska pozostanie przy obojgu rodzicach, ustali miejsce pobytu dziecka w aktualnym miejscu zamieszkania jednego z nich. Ma to zapobiegać jednostronnym przeprowadzkom, które utrudniają kontakt z drugim rodzicem. Nowe przepisy podkreślają też obowiązek ochrony prywatności i wizerunku dziecka, również w internecie i mediach społecznościowych.

Prawnicy zwracają uwagę przede wszystkim na przewidywalność orzeczeń.

"Orzeczenia w bardzo podobnych sprawach potrafiły się diametralnie różnić w zależności od sądu, bo w kodeksie brakowało definicji pieczy współdzielonej i jasnych przesłanek jej orzekania. Rodzic nie wiedział, czego może oczekiwać, a sędzia nie miał oparcia w przepisie. To jest zmiana przede wszystkim porządkująca, a nie rewolucyjna." powiedziała adw. dr Honorata Janik-Skowrońska z Fundacji Dobre Współrodzicielstwo.

Wyniki badania opinii

Badanie przeprowadziła w marcu 2026 roku pracownia ARC Rynek i Opinia na reprezentatywnej próbie 1034 dorosłych. Za pieczą współdzieloną jako podstawową formą opieki po rozstaniu opowiedziało się 67,4 proc. respondentów, w tym 64,3 proc. kobiet i 70,5 proc. mężczyzn. Według fundacji większość zwolenników widać zarówno wśród rodziców, jak i osób bezdzietnych, a także wśród wyborców różnych ugrupowań. Tylko 19,3 proc. badanych uważa, że obecne przepisy sprzyjają wspólnemu rodzicielstwu po rozstaniu.


Z izolowaniem dziecka od jednego z rodziców zetknęło się 79 proc. ankietowanych, a 81,2 proc. uznaje to za istotny problem społeczny. Zdaniem 77,6 proc. ograniczanie kontaktów wynika z konfliktu między dorosłymi, a nie z troski o dziecko. Wszystkie sześć zmian, o które pytano, uzyskało ponad 62 proc. poparcia. Najwięcej zebrały wsparcie psychologiczne dla rozstających się rodziców (72,6 proc.), skuteczniejsza ochrona kontaktów z obojgiem rodziców (71,5 proc.) i skrócenie postępowań rodzinnych (70,1 proc.).

Fundacja podkreśla, że wyniki nie pokrywają się z obrazem sporu znanym z mediów.

"W tej sprawie Polki i Polacy są zgodni, i to ponad podziałami, które zwykle nas dzielą. Spór, który obserwujemy w mediach, jest sporem wąskiej grupy, a nie całego społeczeństwa. Piecza współdzielona ma sens wyłącznie tam, gdzie dziecko jest bezpieczne." powiedział Paweł Sławski, prezes Fundacji Dobre Współrodzicielstwo.

Projekt trafi do Sejmu

Rządowy projekt zostanie teraz skierowany do Sejmu, gdzie po nadaniu numeru druku czeka go pierwsze czytanie i prace w komisji. W Sejmie leży już projekt poselski dotyczący pieczy współdzielonej, więc oba dokumenty mogą być rozpatrywane wspólnie. Po uchwaleniu ustawą zajmie się Senat, a następnie trafi ona do podpisu prezydenta. Nowe przepisy mają wejść w życie sześć miesięcy po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.

Fundacja zapowiada udział w pracach sejmowych jako strona społeczna. Jeszcze w tym roku chce przedstawić wyniki kolejnych badań, a w przyszłym uruchomić szkolenia dla sędziów rodzinnych.

red.

Fot: Ministra Katarzyna Kotula, która współtworzyła projekt ustawy/ East News

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj24 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo