Andrzej Duda, prezydent.
Andrzej Duda, prezydent.

Andrzej Duda na konwencji PiS: Nie byłoby mnie tu, gdyby nie Szydło

Redakcja Redakcja Polityka Obserwuj notkę 17

- Beatę Szydło czeka teraz inna droga. Trudniejsza, niż przedtem - podkreślał Andrzej Duda na konwencji PiS, która inauguruje kampanię wyborczą partii Jarosława Kaczyńskiego.

Konwencja PiS

- Jestem ogromnie wzruszony. Przypomniała mi się nasza konwencja z lutego, kiedy otwieraliśmy kampanię prezydencką. Drogę do zwycięstwa - mówił Duda. Przemówienie rozpoczął od podziękowań dla wszystkich wyborców: - Dziękuję wszystkim, którzy poszli do wyborów. One są najważniejszym elementem demokracji. Obywatel musi mieć poczucie, że ma wpływ na poziom demokracji. Nie można mieć pretensji do tych, którzy do wyborów nie poszli. To politycy mogą mieć do siebie w tej sprawie pretensje - podkreślał prezydent elekt.

Andrzej Duda podziękował Kaczyńskiemu za udzielone mu zaufanie: - Z tego miejsca, dziś chciałem podziękować panu prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu - mówił.

Odwołanie do Lecha Kaczyńskiego

- Daliśmy kredyt zaufania młodym ludziom. To oni ponieśli mnie i PiS do zwycięstwa w wyborach - chwalił decyzję partii o współpracy z młodymi społecznikami. - Wielu się śmiało, cel wydawał się nierealny. A jednak się udało. Chodzi o zaufanie, ideę państwa sprawiedliwego dla wszystkich. Prof. Lech Kaczyński mówił, że państwo ma chronić słabszych i nie obawiać się silnych. Głęboko wierzę, że uda mi się tę wizję zrealizować - stwierdził.

- Nie byłoby mnie tutaj jak prezydenta elekta, gdyby nie mądra i wspaniała kobieta - dodawał uśmiechnięty prezydent na mównicy. - To był fenomenalny wybór, najlepszy jakiego mogliśmy dokonać - nawiązał do Beaty Szydło.

Beata Szydło

Kandydatka PiS na urząd premiera "potrafiła wykorzystać potencjał ludzi, umiała słuchać, pochylała się nad każdym" - mówił Duda. - Beata Szydło to wspaniała osoba. Potrafi słuchać i zrozumieć rozgoryczonych ludzi - opisał swoje obserwacje z kampanii wyborczej.

- Wybory należy zacząć wygrywać prawdą, uczciwością. Ludzie na to czekają - przekonywał Duda, dodając, że wyborcy mają dość politycznego PR-u.

- Beatę Szydło czeka teraz inna droga. Trudniejsza, niż przedtem - dodawał prezydent elekt i poprosił o wsparcie dla kandydatkę PiS na urząd premiera. - Polska zasługuje na dobrego premiera, który patrzy z troską na ludzkie sprawy a z drugiej strony jest zdyscyplinowany - deklarował.

- Wierzę w to, że w polskim parlamencie będzie i lewica i prawica. I nie będzie tam ludzi zakłamanych. Musimy się wszyscy szanować - zakończył wystąpienie Andrzej Duda.

© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.

 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj17 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Polityka