Podwyżki dla VIP-ów. PO chce odrzucenia projektu PiS

Posłowie PiS podczas posiedzenia Sejmu, fot. PAP/Tomasz Gzell
Posłowie PiS podczas posiedzenia Sejmu, fot. PAP/Tomasz Gzell

PO chce odrzucenia projektu PiS dot. wynagrodzeń dla rządu, prezydenta i innych osób zajmujących kierownicze stanowiska w państwie. PiS przekonuje, że podwyżki są konieczne.

Zgodnie z projektem pensje będą uzależnione od sytuacji gospodarczej: w czasie koniunktury będą oni zarabiać więcej, a podczas kryzysu mniej. Na takie propozycje wynagrodzeń dla VIP-ów nie zgadzają się posłowie opozycji.

Trudno namówić fachowców do pracy w rządzie

- Dzisiaj wiceminister otrzymuje 7 tysięcy złotych netto, a zarządza czasem nawet kilkunastomiliardowymi budżetami. Mamy więc sytuację, że ta pensja - delikatnie mówiąc - często powoduje, że najlepszych fachowców z rynku bardzo ciężko namówić do pracy w rządzie - tłumaczył poseł wnioskodawca Łukasz Schreiber z PiS podczas debaty w Sejmie. Wtórował mu Artur Soboń, który podkreślał, że to system sprawiedliwy i motywujący do pracy.

Podwyżki są zbyt duże

Zdaniem posłów opozycji proponowane podwyżki są zbyt duże. - Zastaliście finanse publiczne w dobrym stanie, takim, że pozwalacie sobie na rozdawnictwo (...). To niegodne, nieuczciwe i niesprawiedliwe - apelowała Monika Wielichowska z PO, która złożyła wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.

Jakub Kulesza z Kukiz'15 uważa że posłowe nie powinni dostać podwyżek, dopóki nie zostanie podniesiona kwota wolna od podatku. Przedstawicielka PSL Andżelika Możdżanowska postulowała większe środki dla pielęgniarek i emerytów w pierwszej kolejności. Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej twierdzi, że zarobki polskich polityków nie odbiegają od zarobków polityków w innych krajach europejskich.

Pensje dla VIP-ów i dla pierwszej damy

Projektowane rozwiązanie dotyczyć ma m.in. prezydenta, premiera, ministrów, wiceministrów, posłów i senatorów. Projekt obejmuje też osoby, które podlegają ustawie o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, czyli m.in. wojewodów, szefa NBP, prezesa NIK i NBP.

Nowością jest pensja dla małżonki prezydenta; miałaby ono wynosić 55 proc. wynagrodzenia przysługującego prezydentowi. Byłemu prezydentowi ma przysługiwać dożywotnio miesięczne uposażenie w wysokości 75 proc. kwoty wynagrodzenia urzędującego prezydenta.

Nowelizacja miałaby wejść w życie 1 września 2016 r.

Zobacz także: Podwyżki dla członków rządu Szydło, pensja dla Pierwszej Damy

źródło PAP

ja

Lubię to! Skomentuj31 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale