Profilaktyka zdrowia to wczesne wykrywanie chorób i zdrowy styl życia. Fot. Pixabay
Profilaktyka zdrowia to wczesne wykrywanie chorób i zdrowy styl życia. Fot. Pixabay

W Polsce brakuje kompleksowego systemu profilaktyki zdrowotnej

Redakcja Redakcja Zdrowie Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

W Polsce nie ma kompleksowego, spójnego i sprawnego systemu profilaktyki zdrowotnej - wynika z raportu NIK za lata 2012-2015.

Na profilaktykę przeznaczano w badanym okresie niewielkie środki, mimo że Ministerstwo Zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia uznały, że profilaktyka ma stanowić jedno z głównych narzędzi poprawy stanu zdrowia społeczeństwa.

Tymczasem wydatki resortu zdrowia na działania profilaktyczne z zakresu gastrologii, ginekologii i kardiologii wyniosły w badanym okresie ok. 201 mln zł, co stanowiło niewiele ponad 1 proc. łącznych wydatków. Z kolei udział kosztów świadczeń udzielanych w ramach profilaktycznych programów zdrowotnych finansowanych ze środków NFZ w ogólnych kosztach świadczeń w okresie objętym kontrolą wynosił zaledwie ok. 0,25 proc.

NIK ustaliła też, że środki na profilaktykę nie zostały właściwie rozdzielone. NFZ, kontraktując świadczenia udzielane w ramach profilaktycznych programów zdrowotnych finansowanych ze środków własnych, nie uwzględniał wartości wskaźników epidemiologicznych i wynikających z nich potrzeb zdrowotnych ludności. W konsekwencji oddziały wojewódzkie funduszu, na terenie których występował wysoki wskaźnik zachorowalności, a niski zgłaszalności, przeznaczały mniej środków na badania profilaktyczne niż oddziały o niskim wskaźniku zachorowalności i wysokiej zgłaszalności.

Dodatkowo resort zdrowia nie zapewnił równego w całym kraju dostępu do świadczeń profilaktycznych. W ramach badań przesiewowych w kierunku wczesnego wykrycia raka jelita grubego niektóre regiony były całkowicie pozbawione ośrodków wykonujących badania. W 2015 r. resort zdrowia zapewnił dostęp do takich świadczeń profilaktycznych zaledwie w 130 spośród 380 powiatów. Także w przypadku profilaktyki raka szyjki macicy i raka piersi występowały znaczne różnice w dostępności badań pomiędzy poszczególnymi oddziałami wojewódzkimi NFZ.

Zdaniem NIK, niewystarczająca była skuteczność działań edukacyjno–informacyjnych. Zgłaszalność osób na badania przesiewowe była niska: raka jelita grubego 16-18 proc., raka szyjki macicy 21-23 proc., raka piersi 42-44 proc. Tymczasem np. w Islandii na badania profilaktyczne zgłasza się ponad 90 proc. uprawnionych.

Efektywność metod zwiększenia liczby osób zgłaszających się na badania była bardzo mała, zwłaszcza w przypadku imiennych zaproszeń wysyłanych pocztą do pacjentów; zgłosiło się jedynie ok. 7 proc.

Z tych powodów - zdaniem NIK - nie osiągnięto celów Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych zaplanowanego na lata 2006-2015, tj. zahamowania wzrostu zachorowań na nowotwory złośliwe. Nie osiągnięto także średnich europejskich wskaźników w zakresie ich wczesnego wykrywania oraz skuteczności leczenia.

Profilaktyka zdrowotna może znacznie przedłużyć życie osób chorych. U osób uczestniczących w programach profilaktycznych prawdopodobieństwo przeżycia co najmniej 3 lat od rozpoznania choroby jest wyższe niż u tych osób, którym rozpoznano nowotwór w innym trybie, zwykle po zgłoszeniu pierwszych objawów choroby. W przypadku raka piersi różnica na korzyść uczestniczek programów profilaktycznych wynosi 19 proc., raka jelita grubego - blisko 30 proc., a w przypadku raka szyjki macicy – 31 proc.

źródło: PAP

BG

© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.

Artykuł współfinansowany z funduszu prewencyjnego PZU.


Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości