126 obserwujących
6499 notek
16595k odsłon
4085 odsłon

Wpadka "Wyborczej". Zilustrowała odezwę współpracowników Mazowieckiego zdjęciem z Maleszką

Screen z tekstu internetowej "Gazety Wyborczej". Na fotografii Tadeusz Mazowiecki i Lesław Maleszka (w kółku).
Screen z tekstu internetowej "Gazety Wyborczej". Na fotografii Tadeusz Mazowiecki i Lesław Maleszka (w kółku).
Wykop Skomentuj117

- Powiedzmy dość, póki to możliwe. Odsuńmy PiS od władzy - piszą na łamach "Gazety Wyborczej" byli współpracownicy śp. premiera Tadeusza Mazowieckiego. Dziennik zilustrował tekst zdjęciem, na którym widnieje Lesław Maleszka. Redakcja później je zmieniła. 

Zdjęcie z Maleszką 

Pod listem otwartym, który apeluje do wyborców o odsunięcie PiS od władzy, podpisali się m.in. Bronisław Komorowski, Leszek i Ewa Balcerowiczowie, Władysław Frasyniuk, Andrzej Friszke, Aleksander Hall, Małgorzata Niezabitowska i Waldemar Kuczyński. To jednak nie treść odezwy wzbudziła gorącą dyskusję w sieci, a zdjęcie, które początkowo internetowe wydanie "Gazety Wyborczej" zamieściło nad tekstem. Widniał na nim Tadeusz Mazowiecki w otoczeniu m.in. bardzo groźnego agenta krakowskiej bezpieki od lat 70., Lesława Maleszki.

Na fotografię zwrócił uwagę były dziennikarz Michał Majewski, który ocenił, że jest to poważny błąd redakcji. Prawdopodobnie po jego wpisie "Gazeta Wyborcza" zmieniła zdjęcie i wybrała w końcu postać Tadeusza Mazowieckiego. 

- Najdelikatniej mówiąc, wybór tego akurat zdjęcia do ilustracji apelu nie jest mądry - napisał.

 

Maleszka współpracował z SB 

Lesław Maleszka - legendując się jako działacz krakowskiej opozycji w SKS i przyjaciel Stanisława Pyjasa - donosił Służbie Bezpieczeństwa o wszelkich poczynaniach ruchu. Przybierał różnorodne pseudonimy: "Ketman", "Return", "Zbyszek", "Tomek". Jego współpraca z SB trwała przez szereg lat od 1977 roku. Był na tyle pożyteczną figurą w aparacie bezpieczeństwa, że instruował funkcjonariuszy, jak mają zwalczać SKS i inne odłamy opozycji antykomunistycznej. W 1977 roku w niewyjaśnionych do dzisiaj okolicznościach zginął przy ul. Szewskiej w Krakowie przyjaciel Maleszki vel "Ketmana", Stanisław Pyjas.

Dzięki owocnej współpracy z SB, groźny agent otrzymywał nie tylko pieniądze, ale przydział na mieszkanie i pracę w Bibliotece Jagiellońskiej. Po 1989 roku przez ponad dekadę ostro oceniał jakiekolwiek propozycje lustracji na łamach "Czasu Krakowskiego" i "Gazety Wyborczej". Maleszka został ostatecznie zwolniony z redakcji dopiero w 2008 roku, po emisji filmu "Trzech Kumpli", który dokładnie opisał rolę "Ketmana" w strukturach krakowskiej opozycji. 

List współpracowników Tadeusza Mazowieckiego do społeczeństwa 

- Od przejęcia władzy przez Prawo i Sprawiedliwość dzieją się w Polsce rzeczy budzące głęboki niepokój. PiS przejęło władzę legalnie. Dostało prawo do rządzenia krajem zgodnie z udzielonym przez wyborców mandatem, wykroczyło jednak poza ten mandat wielokrotnie, nadużywając i łamiąc Konstytucję. By móc zmieniać ustrój państwa, PiS Konstytucję praktycznie zawiesiło - piszą w liście otwartym dawni współpracownicy Tadeusza Mazowieckiego. 

- Od czterech lat państwo prawa, oparte na równorzędności i podziale władz zastępowane jest władzą w rękach Jarosława Kaczyńskiego. Obezwładniane są mechanizmy demokracji, zostają fasady, za którymi kryje się samowola faktycznego dysponenta. Tak się stało z Trybunałem Konstytucyjnym, Krajową Radą Sądownictwa, częścią Sądu Najwyższego, kierownictwami sądów powszechnych, mediami publicznymi, administracją państwa i podległą mu gospodarką. Instytucje te podlegają dziś woli jednego człowieka, woli nieujętej w regulacje i ograniczenia prawne. Przedstawiciele władzy szukają wybiegów, aby odmówić wykonania prawomocnych wyroków sądów. Nie cofają się przed kłamstwem i oczernianiem przeciwników. Towarzyszy temu propaganda przypominająca najgorsze czasy komunistycznego bezprawia. Polska zamienia się w państwo kierowane „poza wszelkim trybem” - opisują w "Gazecie Wyborczej". 

Dawni działacze opozycji i członkowie rządu Mazowieckiego są przekonani, że dalsze trwanie rządów PiS doprowadzi do izolacji Polski w Unii Europejskiej, obcięciem budżetu unijnego, a także "wystawimy na ryzyko nie tylko naszą wolność, ale i niepodległość". 

- Zbliża się przełomowa chwila dla Ojczyzny! Komu jej los nie jest obojętny, komu nie obojętne, czy jego dzieci będą żyły w pokoju i wolności, ten powinien głosować 13 października. O to apelujemy, w dniu, gdy Sejm powierzył Tadeuszowi Mazowieckiemu misję tworzenia pierwszego rządu bez kierowniczej roli partii. Nie bierzmy na sumienia tego, co może się stać, gdy PiS dostanie na kolejne lata możliwość niszczenia demokratycznego państwa - napisali sygnatariusze listu do społeczeństwa. 

GW


Wykop Skomentuj117
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura