389 obserwujących
1827 notek
4643k odsłony
  4614   0

Kompromitacja posła Napieralskiego

 

- To jest kompromitacja IV RP, pokazanie prawdziwego układu - powiedział w Radiu ZET Grzegorz Napieralski. Szef SLD odniósł się w ten sposób do sprawy ułaskawienia przedsiębiorcy Adama S., który założył spółkę z Marcinem Dubienieckim kilka tygodni wcześniej.
Nie zamierzam dyskutować na temat tego, czy Marcin Dubieniecki zawierał spółkę z przestępcą podatkowym przed czy po ułaskawieniu. Chociaż postawa śp. Lecha Kaczyńskiego wskazywałaby, że po.
Słusznie PiS wskazuje na prywatny charakter osoby Marcina Dubienieckiego.I sądzę, że żaden z tuzów naszych ekspertów od moralności kancelarii adwokackich, nie wyraziłby innego poglądu na etykę zawodu, jak pewien adwokat z Austrii, który powiedział wprost ”tego typu reprezentacja jest dopuszczona i zgodna z zasadami etycznymi zawodu w Austrii” Podejrzewam, ze w Polsce też. Bo wiele znanych Kancelarii miałoby już dawno kłopoty. Nie mają, bo w żadnej z nich nie pracuje bądź nie jest właścicielem mąż Marty Kaczyńskiej.
To wypowiedź posła Napieralskiego jest kompromitująca, bo świadczy o tzw. kurzej pamięci szefa Lewicy. Nie chcę dopuszczać innej wersji, że poseł sam doskonale pamięta tylko liczył na amnezję u słuchaczy, czyli potencjalnych wyborców.
Tak wiec przypominam panu Grzegorzowi:
Lech Wałęsa ułaskawił 3454 osoby; odmówił ułaskawienia 384 osobom
Aleksander Kwaśniewski ułaskawił 3295 osób; odmówił ułaskawienia 795 osobom (I kadencja)
Aleksander Kwaśniewski ułaskawił 993 osoby; odmówił ułaskawienia 1317 osobom (II kadencja)
Lech Kaczyński do października2007 ułaskawił 77 osób, odmówił prawa łaski 550 osobom.
Z ogólnych statystyk może wynikać, że jakoś do śp. Lecha Kaczyńskiego trafiało niewiele próśb o ułaskawienie (może prawnicy wiedzieli, że tak łatwo się ułaskawienia nie otrzyma jak wcześniej bywało), a dodatkowo bardzo niewiele wniosków spotykało się z aprobatą p. prezydenta.
Jak dzisiaj wiemy, ułaskawionym był przestępca podatkowy. Być może to była przyczyna, dla której śp.Lech Kaczyński życzliwe potraktował wniosek; wszak miał świeżo w pamięci innego przestępcę- Romana Kluskę.
Wielu z nas jednak pamięta, ze to kolega z formacji pana Grzegorza, prezydent Kwaśniewski ułaskawił swojego kolegę Sobotkę, skazanego za udział w aferze starachowickiej i przecieki, które narazić mogły funkcjonariuszy policji na utratę zdrowia bądź życia.
To kolega z jego formacji, ten sam prezydent Kwaśniewski, ułaskawił finalnie, poszukiwanego listem gończym przez policję w całej Europie, Petera Vogla „. Pół roku później Aleksander Kwaśniewski ułaskawił Vogla - warunkowo (na pięć lat próby) darując wykonanie reszty kary.
Po powrocie do Szwajcarii Vogel zatrudnił się w banku Coutts jako członek zarządu. Bank ten pojawia się w sprawie Marka Dochnala, lobbysty podejrzanego o skorumpowanie posła Andrzeja Pęczaka oraz pranie brudnych pieniędzy.Według "Życia Warszawy" Vogel - nazywany przez gazetę "kasjerem lewicy" - miał w banku Coutts obsługiwać konta osób związanych z Dochnalem.Prokurator Kaczmarek potwierdził wczoraj, że prokuratura ma informacje, że "politycy mogą mieć w tym banku konta".
Nie wiemy do dzisiaj czy politycy Lewicy w tym banku konta mieli. Ponieważ rząd Polski, w przeciwieństwie do innych krajów, nie skorzystał z możliwości pozyskania list posiadaczy rachunków w bankach Szwajcarii. Rząd PO nie był zainteresowany w wyjaśnianiu takich spraw.
Prezydent Kwaśniewski w końcu „zatarł” wyrok mecenasa Kalisza o pomówienie. Dzięki czemu, jako osoba absolutnie niekarana i nieposzlakowanej opinii może brylować w mediach, szefować z podniesionym czołem Komisjom Sejmowym i podobnie jak poseł Napieralski – lamentować nad jawnym bezprawiem oponentów politycznych.
 
Wątek pana Kalisza pojawił się sie także w związku ze sprawa Vogla „Wczoraj "Życie Warszawy" zasugerowało też korupcyjny wątek w tej sprawie. Prawnicy Vogla jakoby mieli się kontaktować z Ryszardem Kaliszem w Kancelarii Prezydenta. Jak ustaliśmy, prawnikiem Vogla był wówczas Andrzej Sandomierski. Z jego usług prezydent Kwaśniewski w tym samym czasie korzystał w sporze z redakcją "Życia". Mecenas musiał, więc być w stałym kontakcie z Kancelarią.- Możemy mówić ewentualnie o poplecznictwie, albo o przekroczeniu uprawnień w celu osiągnięcia korzyści osobistych, ale przez pana Vogla, najpierw latami poszukiwanego, następnie błyskawicznie zwolnionego z aresztu ekstradycyjnego”.
Na tle opisanych wydarzeń, trwająca od kilku dni histeria w sprawie nieporównywalnie mniej bulwersującej, jest majstersztykiem hipokryzji.
Sam Pan Napieralski, rzucając w Zetce ostre porównania, nazywanie układem IV RP, ułaskawienia biznesmena –powinien być z automatu zapytany, jak zatem można określić ułaskawienie Vogla i Sobotki?
I niech Pan Grzegorz nie zasłania się tym, że on to nowa, młoda Lewica. Szef SLD stoi murem na postumencie zbudowanym przez jego poprzedników z PZPR, ideami pewnie zaczerpniętymi z nauk ojca –lektora PZPR, a w swojej ekipie większość z działaczy się prosto z PZPR wywodzi. Podobnie zresztą jak i retoryka samego Napieralskiego. Jakże wyrazista w dzisiejszym wywiadzie dla radia ZET.
Nie wystarczy się mienić Nową lewicą ,żeby nią być. Chociaż w tej formacji wszystko jest możliwe. Skoro premier Miller ma pretensje o brak zaproszenia na Beatyfikację Jana Pawła II ,znanego miłośnika polskich księży i katolików, generała Jaruzelskiego. A na pokład samolotu pędem wbiegnie inny reprezentant dawnej ideologii przebranej w strój od 1 Komunii Św. Ten który o sobie mówił wprost „Jestem ateistą i każdy to wie…..”,czyli prezydent Kwaśniewski.
Jak widać Grzegorz Napieralski czerpie garściami z doświadczenia swoich mentorów.Czym skorupka młodu nasiąknie…
Lubię to! Skomentuj143 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale