383 obserwujących
1808 notek
4604k odsłony
  3304   0

W Sejmie grasują hieny. Na Dworcu Centralnym- idioci.

  Przygotowania do konferencji w polskim Sejmie trwały do ostatnich minut. Do Warszawy dotarliśmy o 3 w nocy, w ostatniej chwili pakując sterty dokumentów: skrypt z tłumaczeniem, podsumowanie, list od rodzin, materiały drukowane dla pracy, oświadczenie prasowe, gotowe koperty z dokumentami itp. Wszystkie były posegregowane do rozłożenia i umieszczone w czarnych, foliowych workach, ułożone oddzielnie w małych kartonach. Nie przekładaliśmy nic po podróży, bo mieliśmy 10 minut na rozłożenie materiałów w Sali konferencyjnej. A do Sejmu musieliśmy je przenieść z bagażnika samochodu.

Kiedy szłam w towarzystwie pracownika Sejmowego obok wózka z workami przed drzwi do Sali 101 zatrzymała nas z mikrofonem dziennikarka TVN, doskonale poinformowana o temacie konferencji. Padło pytanie, „ Co wieziecie w tych workach? Pewnie jakieś śmieci? (taki był dokładnie sens pytania..).Towarzyszący mi pracownik odpowiedział, że są to materiały na konferencję. Rozbawiona dziennikarka nie odpuściła i dalej perorowała z upodobaniem o zawartości worków. Rzuciłam krótko: Pani woli piękne opakowania i w środku śmieci, a my przywiązujemy wagę za zawartości, nie do opakowania. Tym się różnimy….

Z takim nastawieniem do konferencji wchodzili reporterzy TVN. Nie było relacji, nie było ujawnienia zawartości worków. Wszak to były śmieci…

Trudno mi zapomnieć lata 70/80 w aspekcie podróży pociągami. Przez prawie cztery lata jeździłam często na trasie Poznań –Gdańsk, zdarzały się jeszcze wyprawy do Warszawy. Pamiętam podawane przez okna pociągu bagaże, a w apogeum sama była „podawana” przez okno, żeby zdobyć miejsce. W przedziałach 8-osobowyh siedziało często 10 osób, a przejście do toalety graniczyło z cudem. Bilety nie były drogie, a nikt nie oczekiwał wysokiego standardu podróżowania. Szczytem marzeń było miejsce siedzące.

W piątek wracałam z Warszawy do Gdańska. Była długa kolejka kas, więc postanowiłam wykupić bilet w holu na poziomie peronów. Wszędzie były porozstawiane jakieś zapory z powodu wszechobecnego remontu.

Pociąg odjeżdżał z peronu I. Kiedy po zapowiedzi wjazdu pociągu chciałam zjechać schodami na peron w towarzystwie sporej grupy podróżnych – okazało się, że przerwa w?

W ustawionej barierze z siatki, przez która można był dostać się na schody wiodące na peron –służy do tego, aby ….Zawracać ludzi okrzykiem: tędy nie wolno! Kilkanaście zdezorientowanych osób ruszyło w prawo, aby dostać się na peron z drugiej strony. Tu nowa pułapka. Przejście wewnętrznymi holami zamknięte kolejnymi zaporami. Cała grupa biegiem wydostała się na zewnątrz i „kurcgalopkiem „ z bagażami popędziła wzdłuż dworca. Tam kolejna niespodzianka. Wejście zamknięte. Tym samym kurcgalopkiem wróciliśmy z poprzednie miejsce i z rozpaczą usiłowaliśmy ponownie zejść via szpara za bramką. Wtedy pan, który pognał nas stamtąd wcześniej zawiadomił nas: proszę przejść przez peron numer 2. Znowu bieg-schody ruchome w dół na peron nr II działały w przeciwieństwie tych na górę oraz kolejnych na peron I w dół… Wpadliśmy do pociągu w stanie skrajnego wyczerpania. Osoby niepełnosprawne szans na podróż tym pociągiem nie miały.

Nie było żadnej informacji o sposobie dostania się na peron I, ani woli ze strony „stróża” porządku do poinformowania od razu w jaki sposób można się dostać do pociągu. Cóż, jak wiemy niektórzy twierdzą, że Polacy to bydło… Dokładnie tak się czułam traktowana w piątek na Dworcu Centralnym w Warszawie. Na UURO 2012 zapanuje „pełna kultura sztabowa”.

Dokładnie ten sam motyw przewodni towarzyszy nam w polityce. Wydajemy z gestem na budowę „inteligentnego biurowca” w Brukseli, szafujemy pieniędzmi na dywany kwiatowe, koncerty i reprezentację Polski w Unii. Dziennie Polacy z tej okazji wydają 3 mln zł! I tak będzie przez pół roku…. Podnosi się wrzawa, jeśli ten idealny obrazek Polski szczęśliwej i bogatej, ktokolwiek śmie zaburzyć na arenie międzynarodowej. Nie daj Boże w Europarlamencie. W Polsce nie ma szans z uwagi na panujący zamordyzm medialny. W polskim Sejmie zostanie wklepany za obecnej ekipy w glebę….

Tak jest zawsze, gdy władza skupia się na własnym wizerunku, zapominając o podstawowym obowiązku jakim jest dbałość o interes własnego społeczeństwa .Zachowuje się jak dziewica z odzysku, która głośno krzyczy: kończ Waść, a zaoszczędź sromu….

 

Lubię to! Skomentuj100 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale