363 obserwujących
1712 notek
4267k odsłon
3535 odsłon

Krzysiowi Leskiemu do sztambucha

Wykop Skomentuj125

W jednym z komentarzy pod moją ostatnią notką trafiłam na link do 2 tekstów Krzysia Leskiego. Oba powstały wskutek wzburzenia autora po przeczytaniu mojego jednego tekstu z salon24. W pierwszym Krzyś zapowiedział studia nad „arcykłamliwą tezą „ będącą rzekomo podstawą do innych przemyśleń z notki. Cytuję: „Trafiłem jednak na pewną arcydrastyczną bzdurę. Jednozdaniową oczywiście. Na podstawie owej bzduty pewna pani sformułowała szereg absurdalnych opinii. Tekst ten był wczoraj niemal przez cały dzień promowany na samym szczycie “opiniotfurczego” salonu24. Moje absurdalne w dzisiejszych czasach poczucie, że trzeba reagować, sprawiło, iż zabrałem się za wykazanie, z uzasadnieniem, kłamliwości tezy będącej podstawą całego owego tekstu. Od wczoraj z małymi przerwami pracuję więc nad sprostowaniem. Po circa 15 godzinach pracy nie jestem jeszcze nawet w połowie drogi. Jeśli założyć, że wymyślenie i spisanie owej bzdury zajęło autorce 15 sekund — to wszystko wskazuje na to, że nakład czasu potrzebnego do sprostowania będzie 10 000 razy większy. Dziesięć tysięcy.”.Po zakończeniu dogłębnych studiów (podziwiam wytrwałość!)  autor ujawnił wstrząsające wyniki swoich peregrynacji. I napisał: „ O co chodzi? O nową specjalistkę od kolei. Została nią Małgosia Puternicka czyli 1maud. Jej dosadny tekst przez cały poniedziałek wisiał na topie s24, a kolejną dobę był jeszcze promowany na stronie głównej. Zawiera jedną tezę, do której autorka dodała serię kpin z Pendolino, a 2/3 objętości to wklejka z wikipedii mająca się nijak do tezy. Teza ta brzmi:Europejskie osiągi prędkości handlowej pociągów od wielu lat przekraczają 250 km. “Europejskie”, czyli, mam rozumieć, w większości krajów Europy, zapewne na większości tras. 250 km/h, bo wszak o prędkość, a nie odległość chodziło autorce. “Handlowa”, czyli “podróżna”, czyli “średnia”, to przynajmniej w teorii prędkość jako wynik dzielenia długości trasy przez czas jazdy od stacji początkowej do końcowej. Otóż informuję autorkę i szanownych państwa, że ani od wielu lat, ani nawet od przedwczoraj nie ma w Europie ani jednego kraju, ani jednej trasy, ba — ani jednego pociągu o prędkości handlowej 250 km/h”

Ponieważ Krzysiu nie zdołałeś (mam nadzieję, ze nie z powodu niechęci do szukania!) znaleźć też z mojego wpisu (na pewno nie była nią informacja o prędkościach handlowych w Europie!) pozwolę sobie je wyłuszczyć ponownie: „To co serwują nam media i politycy koalicji rządzącej w związku z zakupem i wprowadzeniem do eksploatacji Pendolino ma się tak do rzetelnej informacji jak rzeczywistość do wróżb ulicznych Cyganek.
W dodatku sposób informowania Polaków o uruchomieniu pociągu Pendolino Anno Domini 2014 i pełne zachwytów opinie mediów nieodparcie muszą europejczykom kojarzyć Polaków na równi z kultowym Krokodylem Dundee w Los Angeles. Dysonans między wpajaniem Polakom przekonania o kluczowej roli Polski w UE w powiązaniu z zachwytem nad przyspieszeniem podróży pociągiem w Polsce do czasu osiąganego (prawie!) kilkadziesiąt lat temu jest kuriozalny!Wyłuszczam także absurd zakupu pociągu szybkich prędkości przy braku możliwości wykorzystania jego osiągów- przytaczając decyzję o cofnięciu dotacji z UE.:” A prawda jest brutalna. Próbujemy nadrobić zaniedbania inwestycji w infrastrukturę kolejową. Kupiliśmy pociągi Alstom z osiągami niemożliwymi do wykorzystania na istniejących trasach. Czyli za drogo. Musimy zatem wrócić 15 mln Eu z dotacji. W dodatku nie pobudowano perspektywicznie odrębnej linii dla szybkich pociągów jedynie unowocześniono istniejące trakcje i tory. Wskutek tego wydłużą się niektóre połączenia, inne znikną. Utrudniony znacznie będzie przebieg linii pociągów towarowych. Rząd uznał jak kiedyś nowobogaccy po transformacji: wystarczy fura, skóra i komóra aby Polacy poczuli się pełna gębą w Europie XXI wieku. Polakom Pendolino a ministrowi –zegarek. I wszystko cacy.
     Masz rację, że podana handlowa prędkość powyżej 250 km w Europie jest nieco na wyrost’ Nieco oznacza 2 do 14 km /godzinę.*. Co w porównaniu z prędkością handlową Pendolino na polskich szlakach kolejowych wynosząca nieco powyżej 100 km nie zmienia ani jotę  wymowy postawionych  tez i  wniosków z notki. Na pewno nie usprawiedliwia ataku na mnie i na wiarygodność moich przemyśleń określeniem arcydrastyczną bzdurą.Ponadto zwracam uwagę, że całość mojego tekstu nie zawiera przeklejeń z Wikipedii. Te ostatnie znalazły miejsce jedynie w przypisach.
      Pamiętam czasy Twojej wrażliwości na netykietę – linki do tekstów do których się odnosiło we własnych itp. Użyłeś mojego Nicka i wymieniłeś mnie z imienia i nazwiska na swoim blogu w kontekście zarzutu o brak rzetelności i nie powiadamiając mnie o tym. Chociaż znasz mój numer telefonu, wiesz gdzie mieszkam , znasz mój adres e –mail. Miałeś też możliwość skomentowania na moim blogu pod tekstem bądź mogłeś użyć poczty wewnętrznej salon 24. Wybrałeś drogę wpisu na swoim blogu, na którym do tej pory nie komentowałam. Co oznaczało, że mogłam po prostu ten Twój wpis przeoczyć i nie ustosunkować się do publicznie postawionych zarzutów. I tak było- do dzisiaj. Kiedy przy zupełnie innej niż Pendolino okazji komentator wykorzystał Twój wpis do ataku na mnie…. Ceniłam zawsze Twoje podejście do rzetelności informacji- niekoniecznie zgadzając się z Twoimi wnioskami. Tym bardziej zabolały mnie Twoje uwagi.
To nie jest zachowanie przyjacielskie.Nie jest eleganckie. Powiem więcej- z uwagi na zaszłości i nasz dobry, wzajemny kontakt – jest niesmaczne. Tak jak niesmaczne jest nazwanie portalu na którym dziennie na topie pojawiało się nawet i kilka Twoich notek złośliwym określeniem „opniotfurczy”. Z Twoich wpisów wynika, że masz trudny okres w życiu. Nie gryź jednak wszystkich jak popadnie. Bo pogryziesz życzliwych Tobie.

P.S. Teraz nieco lżej: naprawdę potrzebowałeś 30 godzin na  dojście do tego, że żadnej pociąg nie osiągnął  handlowej prędkości 250 km/godz.? Na sprawdzenie wg rozkładu jazdy szybkich pociągów w Europie tych kilkudziesięciu połączeń? Musisz mieć wyjątkowo zły czas….

PS.2 Przykro mi z powodu staruszka Gizmo i CanonaL

* www.rynek-kolejowy.pl/.../Rusza+bezposrednie+polaczenie+miedzy+Par...28 lis 2013 - (odległość po linii TGV 783 km w 3 h) to coś koło 261 km/godz. Nieprawdaż?

Paryż- Marsylia    odl.770 km  2,36 h  =236 km/godz.
Paryż Strasburg  odl. 500 km 2,19 h    230 km /godz.
AVE          Madryd -Walnecja odległość kolejowa 391 km czas przejazdu 1,35 min 247 km na godzinę
http://b.leski.pl/index.php/2014/12/17/2861/

Wykop Skomentuj125
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale