Już w najbliższy wtorek ma odbyć się protest, jakiego jeszcze nie było. Rolnicy zapowiadają strajk i całkowitą blokadę Warszawy. Chcą zamknięcia granicy z Ukrainą i wyrzucenia Zielonego Ładu, proponowanego przez Komisję Europejską, do kosza.
Rolnicy nie kryją irytacji i znużenia tematem. Od zeszłego roku alarmują o zalewaniu polskiego i europejskiego rynku ukraińskimi produktami. - Rolnicy posiadają około 8-12 milionów ton zboża w magazynach. Praktycznie nikt tego nie chce kupować, bo nie mają zbytu. Jak mogą kupować, skoro ukraińskie zboże przyjeżdża po 400-450 złotych za tonę? - pyta kolejny protestujący.
Zamknięcia granicy rolnikom nie gwarantuje ani unijny komisarz do spraw rolnictwa, ani polski minister rolnictwa i rozwoju wsi. - Prowadzimy rozmowy, aby wprowadzić pewne licencjonowanie, które by się sprowadzało do tego, że moglibyśmy kontrolować i określać wielkość tych towarów, które mogą wpłynąć na rynek polski - wyjaśnia Czesław Siekierski, minister rolnictwa i rozwoju wsi z PSL-u-Trzeciej Drogi.
Czy skończy się to atakami SG ,policji a nawet wojska na rolnicze traktory?
Zwłaszcza,że organizacje rolnicze chcą blokować centra dystrybucji marketów.




Komentarze
Pokaż komentarze (1)