Nieprzejezdne drogi, zalane piwnice i posesje. Ulewy w Polsce
Ostrzeżenia najwyższego stopnia w części Polski
Prezydent Bielska-Białej (Śląskie) po posiedzeniu sztabu kryzysowego zdecydował o ogłoszeniu alarmu powodziowego. We wtorek rano przez miasto przeszły gwałtowne ulewy. W ciągu sześciu godzin spadły tam 92 litry wody na metr kwadratowy. W wielu miejscach nieprzejezdne są ulice, zalane posesje, piwnice i samochody. -
Podsumowując,głupota ludzka nie zna granic,wszystko w betonie,strumyki i rzeczki w betonowych rynnach,ciągłe koszenie trawy i zapychanie kratek ściekowych!
Nawet woda z rynien wpuszczana do kanalizacji burzowej!
Budowy na terenach zalewowych albo podmokłych.
Patrzę z niedowierzeniem na osiedle domków jednorodzinnych budowane na bagnach i torfowiskach w moim miasteczku,przed wojną na tamtych terenach potrafił się utopić wóz a sianem i koniem,w 1939 utopiły się dwa wozy pancerne made in Germany.
Pewnie dlatego Niemcy zrobili tam meliorację w celu osuszenia przy pomocy starozakonnej siły roboczej.
Jeszcze 30 lat temu po śnieżnych zimach woda tam stał do maja albo i dłużej.
Dziś tam osiedle domków,na tych byłych bagnach,czy te bałwany uważają,że już nigdy nie będzie śnieżnych zim lub obfitych opadów jak w 1997?
Jak te domki zaczną pękać i się zapadać,kto będzie winien?
O tempora o mores!
Amen!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)