Adwokat rolnika o dokumentach i księgach wieczystych
To właśnie ten wątek może okazać się kluczowy dla całej historii. Według mecenasa przez lata rolnik miał kierować do różnych instytucji liczne wnioski, odwołania i petycje dotyczące spornej ziemi. Mimo to czuł, że jego argumenty pozostają bez odpowiedzi.
— Odnoszę wrażenie, że pomimo tych próśb, petycji, wniosków i odwołań nigdy nie był wysłuchany — mówi mec. Szewc.
Sprawa okazuje się znacznie bardziej skomplikowana, niż mogło się wydawać po pierwszych medialnych doniesieniach.
Pełnomocnik przyznaje, że konieczna jest analiza ogromnej liczby dokumentów. Niewykluczone, że śledczy i strony postępowania będą musieli sięgnąć nawet do materiałów sprzed kilkudziesięciu lat.
— Być może trzeba będzie wrócić do dokumentów z lat 70. czy 80., kiedy dochodziło do różnych przekształceń własnościowych. W tej sprawie jest bardzo dużo historycznych dokumentów do przeanalizowania — zaznacza obrońca rolnika.
Podsumowując,miałem rację pisząc,że tę działkę ukradziono prawdopodobnie licząc na nieznajomość prawa rolnika!
I to nie pierwszy przypadek w Polsce gdy państwo lub samorząd okrada ludzi z ich własności w ten sposób!
Amen!


Komentarze
Pokaż komentarze (7)