"Przecież to jest jakieś kompletne wariactwo..."
"To trzeba nagłośnić! Rakotwórczy azbest, skażona, toksyczna sadza oraz żrący, czerwony szlam z boksytów – ujawniono, że tak niebezpieczne odpady rządzący chcą magazynować w Kopalni Soli "Kłodawa"" – czytamy we wpisie deputowanej do PE Ewy Zajączkowskiej-Hernik.
"Według ujawnionego z magistratu dokumentu niebezpiecznych odpadów miałoby być docelowo nawet 150 tysięcy rocznie, a przewozić je chcą przez samo miasto 49 ciężarówkami na dobę, co już na tym etapie wprost zagrażałoby mieszkańcom. Mało tego – dla transportu soli spożywczej i odpadów wykorzystywany miałby być ten sam 'pionowy szyb dostępowy' oraz 'częściowo te same drogi transportowe'. To doskonały sposób na zniszczenie świetnej jakości produktu i zdewastowanie jego renomy" – pisze deputowana do Parlamentu Europejskiego.
"A wszystko dlatego, że po przejęciu władzy ferajna Tuska doprowadziła kopalnię do finansowej katastrofy (z zysku 29 milionów zł w 2023, do straty 25 milionów zł w 2025), po czym wymyślili, że 'poprawią' sytuację robiąc tam śmietnik, zapewne za kasę z Niemiec" – wyjaśnia.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)