0 obserwujących
2 notki
2563 odsłony
  349   1

Apel dziennikarza o pomoc. Pozwał mnie koncern PBKM

Tak reklamuje się na swojej stronie koncern PBKM SA
Tak reklamuje się na swojej stronie koncern PBKM SA
Szanowni Czytelnicy Salonu24! Prosimy o pomoc. Potrzebujemy pieniędzy na adwokatów. Pozwał mnie, jako dziennikarza i mojego przyjaciela, Bogdana Bachmurę, jako redaktora naczelnego portalu debata.olsztyn.pl, niemiecki koncern PBKM SA za artykuły kwestionujące skuteczność tzw „terapii komórkowej”.

Koncern swoje roszczenia obliczył na 222 tys zł, domaga się usunięcia obszernych fragmentów z 4 moich tekstów na portalu debata.olsztyn.pl i wykupienia przeprosin w „Rzeczpospolitej”. Twierdzi, że w artykułach naruszyłem jego dobra osobiste.

Dotyczy to tekstów:

Jak UWM zarabia na śmiertelnie chorych

Czy posłom, Wypijowi i Maksymowiczowi rzeczywiście chodzi o dobro pacjentów?

Czy komórki macierzyste to lek na koronawirusa?

Ostrzeżenie EMA przed stosowaniem niepotwierdzonych terapii komórkowych

Od 2 lat walczę, jako dziennikarz obywatelski, by państwo polskie położyło kres żerowaniu na nieuleczalnie chorych ludziach przez biznes komórkowy.

W grudniu napisałem o tym na salon24 w tekście:"Mejza zawieszony, ale biznes komórkowy w Polsce ma się dobrze".

Państwo polskie abdykowało w tej sprawie, zostawiło chorych na pastwę tego biznesu. Jako emeryt, dziennikarz obywatelski miesięcznika „Debata” w Olsztynie i portalu debata.olsztyn.pl, nie mam środków, by wynająć dobrą kancelarię prawną, która stawi czoło dużej warszawskiej kancelarii GESSEL.  Pozew liczy 60 stron, a z załącznikami 500 stron. Pozew trafił do Sądu Okręgowego w Olsztynie I Wydział Cywilny (Sygn. Akt I C 948/21.

Koncern zarzuca nam naruszenie dóbr osobistych w 4 tekstach, które kwestionowały skuteczność tzw „terapii komórkowych”. Żąda usunięcia obszernych fragmentów z tych tekstów, w których pada nazwa PBKM, wykupienia przeprosin w „Rzeczpospolitej” i wpłaty w sumie 180 tys zł. Pozew trafił do Sądu Okręgowego w Olsztynie (Sygn. Akt I C 948/21).

Wcześniej koncern pozwał wybitnych naukowców, szefów Komitetu Biotechnologii PAN prof. Józefa Dulaka i prof. Tomasza Twardowskiego za artykuły i oświadczenia protestujące przeciwko wyciąganiu od śmiertelnie chorych ludzi setek tysięcy złotych na „cudowny lek” z tzw „komórek”. W ten sposób chce zastraszyć ludzi, którzy mają odwagę demaskować potężny biznes komórkowy, zarabiający krocie na nieszczęśliwych, przerażonych, nieuleczalnie chorych ludziach.

Głównym akcjonariuszem PBKM SA (Polski Bank Komórek Macierzystych SA) jest niemiecki fundusz inwestycyjny Active Ownership Capital Health GmbH (posiada 62,40% akcji), zarejestrowany we Frankfurcie nad Menem, zatrudnia 1 pracownika. PBKM osiągnął ponad 211 milionów złotych przychodów netto ze sprzedaży produktów, towarów i materiałów za 2020 rok.

PBKM , to producent preparatów, które reklamuje je jako „komórki macierzyste” i twierdzi, że jest on skuteczny na 80 różnych chorób. Sieć prywatnych klinik oferuje ten preparat za dziesiątki i setki tysięcy złotych nieuleczalnie chorym ludziom. Koncern twierdzi, że jej produkt jest bezpieczny i skuteczny. Jednak mimo moich wielokrotnych maili o kontakt do chociaż jednego chorego, któremu zatrzymali chorobę, nie dali mi takiego kontaktu. Natomiast ja dotarłem do szeregu chorych, którzy wydali ogromne pieniądze, zrujnowali się na te terapie i dzisiaj albo nie żyją, albo są „roślinkami” żyjącymi pod respiratorami.

Państwo polskie jest bardzo hojne wobec niemieckiego koncernu. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju przekazało koncernowi kilkadziesiąt milionów złotych na szukanie „cudownego leku” z komórek mezenchymalnych pobieranych ze sznurów pępowinowych. Jak dotąd koncern nie zarejestrował żadnego leku.

Głównie koncern zarabia na bankowaniu krwi pępowinowej. Wynajęci naganiacze (pielęgniarki i lekarze) na oddziałach położniczych wmawiają rodzącym kobietom, że oddanie krwi pępowinowej i płacenie co miesiąc abonamentu za jej przechowywanie, to inwestycja w lek, który będzie można wyprodukować z tej krwi, gdy dziecko w późniejszym życiu zachoruje na nieuleczalną chorobę.

Tymczasem pionier leczenia białaczek w Polsce, najwybitniejszy hematoonkolog prof. dr. hab. n. med. Wiesław Jędrzejczak, kierownik Katedry i Kliniki Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, konsultant krajowy w dziedzinie hematologii, gdzie tylko może powtarza, że oferta PBKM to „sprzedaż obietnic bez pokrycia

Tutaj wywiad prof. Jędrzejczaka na ten temat w Gościu.

Od wyniku naszego procesu i procesów prof. Dulaka i prof. Twardowskiego zależy, czy uchronimy bezbronnych, nieuleczalnie chorych od rujnowania się na „terapie komórkowe”. Te dziesiątki tysięcy złotych chorzy powinni gromadzić na przystosowanie mieszkań do postępującego upośledzenia ciała,  fizjoterapię i opiekę hospicyjną.  Pomóżcie nam w tym.

Od 14 lat z grupą przyjaciół, społecznie wydajemy pismo "Debata" i portal. Pismo jest rozdawane bezpłatnie, portal nie zamieszcza reklam. Wydawnictwo nie przynosi nam żadnych dochodów, to my do niego dokładamy.

Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26 24 90 0005 0000 4500 1354 7512. KRS: 0000 337 806. Adres: 10-686 Olsztyn, ul. Boenigka 10/26.  Na przelewie proszę napisać „na adwokata”.

Jeśli zgłoszą się do obrony prawnicy „pro bono”, wówczas wszystkie wpłaty pójdą na konto Dignitas Dolentium, stowarzyszenie powołane przez chorych na straszną chorobe stwardnienie zanikowe boczne (SLA)..

Apelujemy też o zgłaszanie się świadków, chorych, którzy wykupili i poddali się „kuracji komórkowej”, by w sądzie opowiedzieli o swoim doświadczeniu.

Bogdan Bachmura, prezes Fundacji „Debata” i redaktor naczelny portalu debata.olsztyn.pl
Adam Socha, publicysta i dziennikarz śledczy „Debaty” i portalu debata.olsztyn.pl
Mail: adamsocha.debata@gmail.com

Zobacz galerię zdjęć:

Pani Irena Czarnota chora na stwardnienie rozsiane boczne (SLA). Jeszcze chodziła, przed wykupieniem „komórek macierzystych” w spółce ITK za 50 tys zł. Dzisiaj jest „roślinką”. Oddycha tylko dzięki respiratorowi. Zdjęcie z FB
Pani Irena Czarnota chora na stwardnienie rozsiane boczne (SLA). Jeszcze chodziła, przed wykupieniem „komórek macierzystych” w spółce ITK za 50 tys zł. Dzisiaj jest „roślinką”. Oddycha tylko dzięki respiratorowi. Zdjęcie z FB Joanna Jakubiel z mężem, chora na stwardnienie zanikowe boczne (SLA). Zapłacili spółce ITK 100 tys. Zł za tzw. „komórki macierzyste”. Pani Joanna zmarła w maju 2021 roku. Pani Beata Giłka z Piły chora na dystrofię mięśniową wydała 200 tys zł na „komórki”. Gdy powiedziała w klinice lekarzowi, że jest coraz gorzej, a przecież obiecaliście, że zatrzymacie chorobę, to usłyszała, że musi stale przyjmować preparat. Zrozumiałą, ż +6 zdjęć +7 zdjęć
Chorzy
Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale