„GW”, która ze swoimi funkcjonariuszami „tropi Rydzyka” od lat, day by day (chyba nie ma dnia bez tekstów „o Rydzyku”), tropiła, tropiła, aż wytropiła:
„W spalonym aucie Julii Pitery były dokumenty, które ukazują, jak o. Rydzyk przejmuje port na Wiśle. Papiery ocalały i trafiły w nasze ręce”.
Całość: Free Your Mind.



Komentarze
Pokaż komentarze