21 obserwujących
210 notek
382k odsłony
2774 odsłony

Koronawirus - liczby dla Europy nie wyglądają dobrze

Wykop Skomentuj89

Patrząc na to co się dzieje wokoło zadziwiają mnie liczby codziennie odkrywane przez agencje informacyjne. Oczywiście chodzi mi o te liczby najbardziej oczekiwane każdego dnia: ile osób się zaraziło i ile zmarło w poszczególnych krajach. Piszę zadziwiają mnie bo nikt jeszcze nie podjął się wytłumaczenia tego co staje się powoli najbardziej zagadkowe. Nie znalazłem nigdzie ani słowa na ten temat.

O co chodzi?

Obserwuję od tygodnia statystyki zachorowań i zgonów w Korei Południowej i Włoszech. Wygląda to tak, że jest porównywalna liczba zachorowań, ale zgonów we Włoszech jest dziesięć razy tyle ile w Korei. Dzieje się to przy mniej więcej zbliżonym poziomie służby zdrowia. O ile liczbę zachorowań w Itali większą niż w Korei (gdyby taka była) można by tłumaczyć mniejszym zdyscyplinowaniem włoskiego społeczeństwa, o tyle większa śmiertelność nie znajduje żadnego racjonalnego wytłumaczenia. Przynajmniej nie w takiej skali.

Liczby, które widzimy dzisiaj w skali całej Europy mówią mniej więcej to samo. Dynamika śmierci w Europie jest taka, że bez większego ryzyka można stwierdzić, że zgonów w Europie będzie wielokrotnie więcej niż w Chinach. Zliczając zgony na dzień dzisiejszy wychodzi, że mamy ich u nas w Europie prawie tyle co w Chinach przy kilkukrotnie mniejszej liczbie zachorowań, a przecież dynamika zachorowań jest w Europie wznosząca, a w Chinach gaśnie.

Jeżeli paralelę między Koreą a Italią odnieślibyśmy do Europy i Azji to należy się spodziewać 20 - 30 tysięcy ofiar śmiertelnych w Europie (przy zbliżonej ilości zachorowań)

Dlaczego tak jest? Jeżeli statystyki są poprawne, to jedyne co można sensownie na ten temat powiedzieć to to, że śmiertelność Europejczyków na koronawirusa jest wielokrotnie wyższa niż Azjatów.

Wykop Skomentuj89
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości