19 obserwujących
176 notek
280k odsłon
517 odsłon

Banki pana Leszka c.d.

Wykop Skomentuj5

Zarówno Gazeta Wyborcza jak i powiązane portale internetowe zaczęły ubolewać, że Leszek Czarnecki w śledztwie dotyczącym korupcji byłego szefa KNF  nie ma statusu pokrzywdzonego. Powoduje to, że pan Leszek i jego adwokat Roman Giertych nie mają wglądu w akta sprawy i nie mogą na przykład dowiedzieć się jak wypadło badanie wariografem pana Leszka i byłego szefa KNF Marka Chrzanowskiego. Uzasadnienie prokuratury wskazuje na to , że w wyniku (domniemanej przez pana Leszka) oferty korupcyjnej sam zainteresowany niczego nie stracił więc nie może czuć się pokrzywdzonym. Portal onet.pl ubolewa, że nawet dwu miliardowa strata w wycenie Idea Banku dokonana przez giełdę (nie wiem czy chodzi o kapitalizację czy o straty samego banku w związku z wprowadzonymi rezerwami) w ostatnich sześciu miesiącach nie spowodował właściwej refleksji po stronie prokuratury. W domyśle pada sugestia: ile trzeba stracić by według rządowej prokuratury można by uznać, że nastąpiła strata i przyznać status pokrzywdzonego.

2 maja zamieściłem notkę o "Bankach pana Leszka". Tekst pierwotnie zamieszczony na SG salonu szybko zniknął a potem zanotowałem komentarze blogerów zarejestrowanych ad hoc by wspierać pana Leszka, po jakimś czasie kiedy zarzuciłem komentującym, że są wynajęci na tę okoliczność, komentarze zostały skasowane przez samych komentujących. Przypomnę, że tuż przed długim majowym weekendem opublikowano raporty giełdowe Idea Banku wskazujące niedwuznacznie, że ten bank jest bankrutem. Spodziewałem się publikacji na ten temat w mediach zajmujących się zawodowo ekonomią, ale niczego takiego nie było. Panika została zażegnana.

Streszczę w skrócie tezy tej notki: Idea Bank i Noble Bank, banki pana Leszka to potencjalni bankruci. Bankructwo tych firm spowodowane jest agresywną polityką pozyskiwania kredytobiorców i sprzedaży przez te banki produktów nie informując klientów o możliwym ryzyku (polisolokaty, kredyty frankowa)  Na koniec by ratować co można było uratować sprzedano do Get Becku ładnie zapakowane portfele toksycznych wierzytelności a banki pana Leszka zadbały o to by obligacje Get Becku kupił ciemny lud płacąc 2,3 mld złotych. Po wybuchu afery Get Becku opozycja - chyba nieświadoma tego co robi - okrzyknęła tą aferę jako pisowski Amber Gold. 

Od tamtego czasu minęło niewiele czasu, jednak na tyle dużo by z publikowanych raportów giełdowych za pierwszy kwartał 2019 roku największych polskich banków zorientować się, że dodatkowe wpłaty na Bankowy Fundusz Gwarancyjny  to setki milionów złotych. Zysk mniejszy a i podatek dochodowy mniejszy. BFG wprowadził komisarza do Idea Banku i w KNF nikt nie ukrywa, że dodatkowe setki milionów złotych płyną by zapobiec niekontrolowanym upadkom banków pana Leszka. Składają się na to duże banki i budżet państwa (my wszyscy). 

Jak widać w związku z tą sytuacją kiedy wszyscy się dokładamy do banków pana Leszka GW i onet.pl ubolewają, że nie jest pokrzywdzony. Może GW i onet sprzedadzą swoje biznesy i wesprą pana Leszka. Wszystkim ulży - pani Pieńkowskiej dziennikarce TVN, prywatnie żonie pana Leszka - też, bo nie będzie już musiała chować futer przed komornikiem. 

A na serio to radzę wszystkim przyglądać się temu co się będzie dalej działo z bankami pana Leszka, jest w tej historii jak w pigułce zawarty dorobek III Rzeczpospolitej.



Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka