Wszak JESTEŚ BYŁEŚ I BĘDZIESZ OJCEM WSZYSTKIEGO STWORZENIA
NIE TRAĆCIE CZASU NA JAŁOWE SPORY
lwa, mrówki, wiewiórki, delfina i rekina, śledzia
bądźcie mądrzy w wierze !
http://www.liturgia.pl/artykuly/Modlitwa-wiernych-uroczystosc-sw-Wojciecha-2015.html
MODLITWA WIERNYCH
Propozycja modlitwy wiernych na uroczystość św. Wojciecha, biskupa i męczennika, głównego patrona Polski – 23.04.2015.
Skierujmy do Miłosiernego Ojca prośby pełne pokory i ufności.
- Módlmy się za papieża Franciszka, biskupów, kapłanów i diakonów, by poprzez przykład świętych kapłanów umacniali się w posłudze.
- Módlmy się za misjonarzy, by z odwagą nieśli Dobrą Nowinę o Chrystusie do wszystkich zakątków Ziemi.
- Módlmy się za naszą Ojczyznę, by świadomość chrześcijańskich korzeni była w niej silna.
- Módlmy się za niewierzących, by szukając prawdy znaleźli drogę do Ciebie.
- Módlmy się za zmarłych, by zmartwychwstały Chrystus zaprosił ich na ucztę niebieską.
- Módlmy się za nas samych, byśmy za przykładem św. Wojciecha z radością świadczyli o Chrystusie.
Ojcze bogaty w Miłosierdzie, Ty nigdy nie gardzisz pokorną modlitwą swego ludu. Wejrzyj na nasze prośby i wysłuchaj je, jeśli są zgodne z Twoją wolą. Przez Chrystusa, Pana naszego.
opr. Laura Ulman, DDL Kraków
pająka ITD... ŻYDÓW A
{" http://www.mbkm.pl/pismo/2kwyjscia.htm
KSIĘGA WYJŚCIA
10 1 I rzekł Pan do Mojżesza: Idź do faraona, ponieważ uczyniłem twardym serce jego i jego sług, abym mógł czynić znaki swoje wśród nich, 2 i abyś opowiadał dzieciom twoim i wnukom, co zdziałałem w Egipcie. A znaki moje czyniłem między nimi, aby wiedzieli, że Ja jestem Pan. 3 Mojżesz i Aaron przybyli do faraona i rzekli do niego: Tak powiedział Pan, Bóg Hebrajczyków: Dokądże będziesz zwlekał z upokorzeniem się przede Mną? Wypuść lud mój, aby Mi służył. 4 Bo jeżeli będziesz zwlekał z wypuszczeniem ludu mego, to sprowadzę jutro szarańczę do twego kraju. 5 Okryje ona ziemię tak, że nie będzie można widzieć ziemi, i pożre resztę, która została uratowana i pozostała po gradzie. Zniszczy też wszelkie drzewa, które rosną na polach waszych. 6Napełni domy twoje, domy wszystkich sług twoich i domy wszystkich Egipcjan, czego nie widzieli ojcowie twoi ani ich praojcowie od dnia, gdy się ukazali na ziemi, aż do dnia dzisiejszego. Potem odwórcił się Mojżesz i wyszedł od faraona. 7 A słudzy faraona rzekli do niego: Jak długo jeszcze będzie ten dla nas nieszczęściem? Wypuść ludzi, aby służyli swemu Panu Bogu. Czy nie rozumiesz, że ginie Egipt? 8 Zawołano Mojżesza i Aarona na powrót do faraona, a ten rzekł do nich: Idźcie, oddajcie cześć Panu, Bogu waszemu. Którzy to mają iść? 9 Mojżesz odpowiedział: Pójdziemy z naszymi dziećmi i starcami, z synami i córkami, z owcami i bydłem; pójdziemy, bo mamy obchodzić święto Pana. 10 Odpowiedział im: Niech Pan tak będzie z wami, jak ja was i dzieci wasz wypuszczę. Patrzcie, jakie złe są wasze zamierzenia. 11 Nie tak! Idźcie sami mężczyźni i oddajcie cześć Panu, jak tegoście się domagali. I wypędzono ich sprzed oblicza faraona. 12Rzekł Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę nad ziemię egipską, aby ściągnęła szarańcza do ziemi egipskiej i pożarła wszelką roślinę ziemi, wszystko, co pozostało po gradzie. 13 I wyciągnął Mojżesz laskę swoją nad ziemię egipską, a Pan sprowadził wiatr wschodni, który wiał przez cały dzień i całą noc. Rano wiatr wschodni przyniósł szarańczę. 14 Szarańcza przyleciała na całą ziemię egipską i opuściła się na cały kraj egipski tak licznie, że tyle szarańczy nie było dotąd ani nie będzie nigdy. 15 I pokryła powierzchnię całej ziemi. I ciemną stała się ziemia od szarańczy w takiej ilości. Szarańcza pożarła wszelką trawę ziemi i wszelki owoc z drzewa, który pozostał po gradzie, i nie pozostało nic zielonego na drzewach i nic z roślinności polnej w całej ziemi egipskiej. 16 Co rychlej kazał faraon zawołać Mojżesza i Aarona i rzekł: Zgrzeszyłem przeciwko Panu, Bogu waszemu, i przeciwko wam. 17 A teraz, proszę, przebaczcie i tym razem grzech mój, a błagajcie Pana, Boga waszego, by usunął ode mnie przynajmniej tę śmierć. 18 I wyszedł Mojżesz od faraona, i prosił Pana. 19 Pan sprowadził wiatr zachodni, bardzo gwałtowny, który uniósł szarańczę i wrzucił ją do Morza Czerwonego. W całej ziemi egipskiej szarańcza zginęła doszczętnie. 20 Ale Pan uczynił upartym serce faraona, i nie wypuścił on Izraelitów. 21 I rzekł Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę ku niebu, a nastanie ciemność w ziemi egipskiej tak gęsta, że można będzie dotknąć ciemności. 22 Wyciągnął Mojżesz rękę do nieba i nastała ciemność gęsta w całej ziemi egipskiej przez trzy dni. 23 Jeden drugiego nie widział i nikt nie mógł wstać z miejsca swego przez trzy dni. Ale Izraelici wszyscy mieli światło w swoich mieszkaniach. 24 Zawołał faraon Mojżesza i rzekł: Idźcie, oddajcie cześć Panu, tylko owce i bydło wasze zostanie. Dzieci wasze również mogą iść z wami. 25 Odpowiedział Mojżesz: Ty także musisz dać nam do rąk ofiary i całopalenia, byśmy mogli ofiarować je Panu, Bogu naszemu. 26 Również bydło nasze pójdzie z nami, nie zostanie nawet kopyto, ponieważ z niego weźmiemy na ofiarę Panu, Bogu naszemu; a sami nie wiemy, z czego złożyć ofiarę dla Pana, aż tam przyjdziemy. 27 Pan uczynił upartym serce faraona i nie chciał ich wypuścić. 28 I rzekł faraon: Odejdź ode mnie! Strzeż się i nie zjawiaj się już przede mną! Skoro się tylko zjawisz przede mną, umrzesz. 29 I rzekł Mojżesz do faraona: Będzie, jak powiedziałeś. Nie zjawię się więcej przed tobą.
11 1 Pan rzekł do Mojżesza: Jeszcze jedną plagę ześlę na faraona i na Egipt. Potem uwolni was stąd. A uwolni was całkowicie, nawet was wszystkich stąd wypędzi. 2 Oznajmij to ludowi, ażeby każdy mężczyzna u sąsiada swego i każda kobieta u sąsiadki swej wypożyczyli przedmioty srebrne i złote. 3 A Pan zjednał ludowi łaskę w oczach Egipcjan. Mojżesz także zażywał w kraju egipskim wielkiej czci tak u sług faraona, jak i u ludu. 4 Mojżesz powiedział: Tak mówi Pan: O północy przejdę przez Egipt. 5 I pomrą wszyscy pierworodni w ziemi egipskiej od pierworodnego syna faraona, który siedzi na swym tronie, aż do pierworodnego niewolnicy, która jest zajęta przy żarnach, i wszelkie pierworodne bydła. 6 Wtedy w całej ziemi egipskiej będzie wielkie narzekanie, jakiego nie było nigdy i jakiego już nie będzie. 7 U Izraelitów nawet pies nie zaszczeka ani na ludzi, ani na bydło, abyście poznali, że Pan uczynił różnicę między Egipcjanami a Izraelitami. 8 Wtedy przyjdą wszyscy słudzy twoi do mnie i oddadzą mi pokłon, i powiedzą: Wyjdź ty i cały lud twój, który idzie za tobą. I potem wyjdą. Mojżesz płonąc gniewem wyszedł od faraona. 9 Pan rzekł do Mojżesza: Nie usłucha was faraon, aby stały się liczniejsze cuda w ziemi egipskiej. 10 Mojżesz i Aaron wykonali wszystkie cuda przed faraonem. Lecz Pan uczynił upartym serce faraona, tak iż wzbraniał się wypuścić Izraelitów ze swego kraju. "}
["@Autor
- powtórka z rozrywki ? :
" 35 Synowie Izraela uczynili według tego, jak im nakazał Mojżesz, i wypożyczali od Egipcjan przedmioty srebrne i złote oraz szaty. 36 Pan wzbudził życzliwość Egipcjan dla Izraelitów, i pożyczyli im. I w ten sposób [Izraelici] złupili Egipcjan "
TAKŻE NAS GOJÓW,
CHIŃCZYKOW, INDIAN, ABORYGENÓW I INNYCH RAS LUDZKICH
A NIE TYLKO NARODU WYBRANEGO WG BIBLI STAREGO TESTAMENTU
http://www.edukator.pl/Zroznicowanie-rasowe,4334.html
ZRÓŻNICOWANIE RASOWE
edukator PL
![]() |
![]() |
![]() |
- białą (europeidalną, zwaną też kaukazką);
- żółtą (mongoloidalną);
- czarną (negroidalną).
Niekiedy rdzennych mieszkańców Australii i Melanezji klasyfikuje się jako osobną odmianę - australoidalną.
Rasy różnią się pomiędzy sobą zespołami cech fizycznych, takich jak:
- kolor skóry;
- kształt głowy;
- kształt nosa, warg, oprawa oczu;
- stopień i rodzaj owłosienia;
- właściwości szkieletu;
- właściwości krwi.
Różnice te powstały w wyniku mutacji jako skutek przystosowania organizmu człowieka do życia w określonych warunkach przyrodniczych. Niezależnie od tych cech przedstawiciele wszystkich ras wykazują jednakowe możliwości intelektualne. Występujące różnice w poziomie umysłowym poszczególnych grup są spowodowane warunkami życia społecznego, a nie pochodzeniem i barwą skóry.
Rasa biała obejmuje prawie 50% mieszkańców Ziemi. Jej przedstawiciele zamieszkują: Europę, Amerykę, Bliski Wschód, Azję Południową i Południowo-Zachodnią oraz północną cześć Afryki.
Rasa żółta, obejmująca około 40% ludności, zamieszkuje Azję Środkową, Wschodnią i Południowo-Wschodnią, a także amerykańskie ludy Indian i Eskimosów.
Rasa czarna obejmuje około 10% ludności Ziemi. Głównie są to mieszkańcy Afryki na południe od Sahary oraz rdzenne plemiona Australii. Rasa czarna jest prawdopodobnie najstarszą rasą ludzką Ziemi.
Migracje ludności doprowadziły do mieszania się ras. Obecnie blisko połowę ludności świata stanowią mieszańcy:
- metysi - mieszańcy rasy białej i żółtej;
- mulaci - mieszańcy rasy białej i czarnej;
- zambosi - mieszańcy rasy żółtej i czarnej.
Najbardziej zróżnicowanym rasowo regionem świata jest Ameryka
http://jezuici.pl/modlitwa-w-drodze-tego-sluchajcie/
Modlitwa w drodze – tego słuchajcie!
Modlitwa w drodze to propozycja dla wszystkich, którzy w swoim intensywnym, pełnym pośpiechu życiu szukają przestrzeni do spotkania z Bogiem. Tą przestrzenią są około 10-minutowe rozważania łączące nastrojową muzykę i wersety z Biblii. Muzyka pozwala uspokoić i skupić myśli, a krótkie rozważania i fragmenty z Pisma pomagają usłyszeć Boże wezwanie i dostrzec, jak On działa w naszym życiu.
Pomysłodawcami tej formy modlitwy są jezuici z Wielkiej Brytanii. W 2006 roku zapoczątkowali oni projekt pod nazwą Pray-as-you-go. Idea, która im przyświecała, była prosta: znaleźć odpowiedź na szybki rozwój nowoczesnych sposobów komunikacji, które znacznie kształtują życie współczesnego człowieka. Ten pomysł podjęli także młodzi jezuici z Krakowa.
W rozważaniach jezuici dzielą się swoim własnym doświadczeniem modlitwy, a czasami zmaganiem z Bogiem. Nie próbują przekazywać wiedzy teologicznej, nie używają języka katechezy, a raczej starają się zaprosić odbiorcę do wejścia w przeżycie indywidualnej relacji z Panem.
Na czas Wielkiego Postu twórcy projektu Modlitwa w drodze zaprosili do współpracy znanych aktorów i prezenterów, m. in. Małgorzatę Kożuchowską, Annę Cieślak, Krzysztofa Globisza czy Krzysztofa Ziemca. Głównym celem tej współpracy jest przyciągnięcie nowego grona odbiorców, również takich, którzy nie sięgają na co dzień po Pismo Święte, a modlitwę kojarzą jedynie z nudnym i męczącym pacierzem. Rozważania czytane przez aktorów mogą przykuć ich uwagę i ukazać im nieznaną wcześniej duchowość.
Rozważania Modlitwy w drodze można pobrać nieodpłatnie ze strony www.modlitwawdrodze.pl. Można je zapisać na komputerze, zgrać na odtwarzacz MP3 lub telefon komórkowy, a także odsłuchać bezpośrednio ze strony. Do tej pory z rozważań Modlitwy w drodze każdego dnia korzystało średnio 1000 użytkowników, których liczne świadectwa i komentarze pozwalają twierdzić, że ta forma modlitwy wychodzi naprzeciw współczesnemu człowiekowi.
Przemysław Gwadera SJ
EDUKATOR PL
Wj 12 - Biblia Tysiąclecia - DEON.pl
Księga Wyjścia
teksty biblijne
21 Mojżesz zwołał wszystkich starszych Izraela i rzekł do nich: «Odłączcie i weźcie baranka dla waszych rodzin i zabijcie jako paschę5. 22 Weźcie gałązkę hizopu i zanurzcie ją we krwi, która jest w naczyniu, i krwią z naczynia skropcie próg i oba odrzwia. Aż do rana nie powinien nikt z was wychodzić przed drzwi swego domu. 23 A gdy Pan będzie przechodził, aby porazić Egipcjan, a zobaczy krew na progu i na odrzwiach, to ominie Pan takie drzwi i nie pozwoli Niszczycielowi wejść do tych domów, aby [was] zabijał.
24 Przestrzegajcie tego przykazania jako prawa na wieki ważnego dla ciebie i dla twych dzieci! 25 Gdy zaś wejdziecie do ziemi, którą da wam Pan, jak obiecał, przestrzegajcie tego obyczaju. 26 Gdy się was zapytają dzieci: cóż to za święty zwyczaj? - 27 tak im odpowiecie: "To jest ofiara Paschy na cześć Pana, który w Egipcie ominął domy Izraelitów. Poraził Egipcjan, a domy nasze ocalił"».
Lud wtedy ukląkł i oddał pokłon. 28 Izraelici poszli i wypełnili [przepis]. Jak nakazał Pan Mojżeszowi i Aaronowi, tak uczynili.
29 O północy Pan pozabijał wszystko pierworodne Egiptu: od pierworodnego syna faraona, który siedzi na swym tronie, aż do pierworodnego tego, który był zamknięty w więzieniu, a także wszelkie pierworodne z bydła. 30 I wstał faraon jeszcze w nocy, a z nim wszyscy jego dworzanie i wszyscy Egipcjanie. I podniósł się wielki krzyk w Egipcie, gdyż nie było domu, w którym nie byłoby umarłego. 31 I jeszcze w nocy kazał faraon wezwać Mojżesza i Aarona, i powiedział: «Wstańcie, wyruszajcie z pośrodka mojego ludu, tak wy, jak Izraelici! Idźcie i oddajcie cześć Panu według waszego pragnienia. 32 Weźcie ze sobą owce wasze i woły, jak pragnęliście, i idźcie. Proście także o łaskę dla mnie». 33 I nalegali Egipcjanie na lud, aby jak najprędzej wyszli z kraju, gdyż mówili: «Wszyscy pomrzemy».
34 I wziął lud ciasto, zanim się zakwasiło w dzieżach owiniętych płaszczami, i niósł je na barkach. 35 Synowie Izraela uczynili według tego, jak im nakazał Mojżesz, i wypożyczali od Egipcjan przedmioty srebrne i złote oraz szaty. 36 Pan wzbudził życzliwość Egipcjan dla Izraelitów, i pożyczyli im. I w ten sposób [Izraelici] złupili Egipcjan6.
37 I wyruszyli Izraelici z Ramses ku Sukkot7 w liczbie około sześciuset tysięcy mężów pieszych, prócz dzieci. 38 Także wielkie mnóstwo cudzoziemców wyruszyło z nimi, nadto owce i woły, i olbrzymi dobytek. 39 Z ciasta, które wynieśli z Egiptu, wypiekli niekwaszone placki, ponieważ się nie zakwasiło. Wypędzeni z Egiptu bez najmniejszej zwłoki, nie zdołali przygotować nawet zapasów na drogę. 40 A czas pobytu Izraelitów w Egipcie trwał czterysta trzydzieści lat. 41 I oto tego samego dnia, po upływie czterystu trzydziestu lat, wyszły wszystkie zastępy Pana z ziemi egipskiej. 42 Tej nocy czuwał Pan nad wyjściem synów Izraela z ziemi egipskiej. Dlatego noc ta winna być czuwaniem na cześć Pana dla wszystkich Izraelitów po wszystkie pokolenia.
43 Pan powiedział do Mojżesza i Aarona: «Takie będzie prawo dotyczące Paschy: Żaden cudzoziemiec nie może jej spożywać. 44 Jednak niewolnik, nabyty za pieniądze, któregoś poddał obrzezaniu, może ją spożywać. 45 Obcokrajowiec i najemnik nie mogą jej spożywać. 46 W jednym i tym samym domu winna być spożyta. Nie można wynieść z tego domu żadnego kawałka mięsa na zewnątrz. Kości z niego łamać nie będziecie. 47 Całe zgromadzenie Izraela będzie to zachowywało. 48 Jeśliby cudzoziemiec przebywający u ciebie chciał obchodzić Paschę [ku czci] Pana, to musisz obrzezać wpierw wszystkich potomków jego domu, i wtedy dopiero dopuścić go możesz do obchodzenia Paschy, gdyż wówczas będzie miał prawa tubylców. Żaden jednak nieobrzezany nie może spożywać Paschy. 49 Takie samo prawo będzie dla tubylców i dla cudzoziemców przebywających pośród was». 50 Wszyscy Izraelici uczynili tak, jak nakazał Pan Mojżeszowi i Aaronowi.51 Tego samego dnia wywiódł Pan synów Izraela z ziemi egipskiej według ich zastępów.
PIĄTEK, 16 PAŹDZIERNIKA 2015
Największe sekrety: Hyperborea - Traditor
" Polacy, w pierwszych wiekach istnienia ich królestwa, tak właśnie swoje dzieje rozumieli – byli przekonani, że są one dzikie i przerażające, pełne krwi i grozy, pełne też tajemniczych sennych straszydeł. Minęło kilka wieków i to źródłowe przekonanie ujawniło się ponownie – tym razem w dziełach romantycznych poetów. Można je znaleźć w „Dziadach” Mickiewicza, w „Królu-Duchu” Słowackiego, w „Marii” Malczewskiego. Zaraz na początku tej „powieści ukraińskiej” (wydanej w roku 1825) znajdują się takie oto dwa wersy, dodane jako komentarz do opisu stepowych mogił, w których leżą nasi rycerze: „Dzika muzyka – dziksze jeszcze do niej słowa, / Które Duch dawnej Polski potomności chowa”. Mamy tu, jak widać, romantyczną koncepcję dziejów, ale także romantyczne proroctwo – mówi ono, że historia narodu Polaków będzie zawsze taka sama – dzika, krwawa i pełna niepojętych, tajemniczych wydarzeń."
To jedno z najbardziej zagadkowych morderstw w dziejach Polski. Jedna z najważniejszych osób w państwie,biskup krakowski Stanisław zostaje w 1079 r. zgładzony z rozkazu króla Bolesława Szczodrego (Śmiałego) . Była to reakcja na klątwę rzuconą przez hierarchę na władcę, klątwę będącą według średniowiecznych zwyczajów nakazem wypowiedzenia posłuszeństwa władcy skierowanym do poddanych. De facto wyrokiem śmierci. Ponad 900 lat później historycy z jakiegoś powodu wciąż starają się nie drążyć tego tematu i szerzą dezinformację na temat natury sporu między biskupem, który już w XIII w. stał się świętym i patronem Polski a przeklętym królem, który został zmuszony do opuszczenia ojczyzny, skrytobójczo zgładzony i pochowany w nieznanym miejscu.
Jak pisze dr Dariusz Baliszewski:
A jednak historia upomniała się o prawdę. Przede wszystkim dotyczącą króla Bolesława, zwanego za życia Szczodrym (przydomek „Śmiały" pojawił się później). Ten król okazał się znakomitym władcą. To w gruncie rzeczy jemu, a nie jego ojcu Kazimierzowi należał się tytuł Odnowiciel. On bowiem przywrócił na polskich ziemiach chrześcijaństwo, zniszczone przez tzw. reakcję pogańską w latach 1034-1038. On odbudowywał kościoły, konsekrował katedrę gnieźnieńską, ufundował kilka klasztorów benedyktyńskich. Podzielił kraj na biskupstwa, powołując na arcybiskupa gnieźnieńskiego Bogumiła, a na biskupstwo krakowskie (w 1072 r.) Stanisława. Zdawałoby się, że wobec takich zasług dla Kościoła, tak jak król Stefan na Węgrzech, król Wacław w Czechach czy Otto u Niemców, zostanie wyniesiony na ołtarze. Tym bardziej że wygrał wojny z Czechami, podszedł Niemców i cesarza Henryka IV, wykorzystując jego spór z papieżem, by przywrócić Polsce koronę. Jego polityka wobec Księstwa Kijowskiego, podporządkowująca Polsce Ruś, zasługiwała na najwyższe uznanie. W Europie II połowy XI wieku, wstrząsanej sporem papiestwa z cesarstwem, podzielonej schizmą, chrześcijańskiej, ale już reformowanej według reguł wypracowanych w Cluny, król jawi się jako wielki władca, którego wpływy sięgają daleko poza polskie granice."
Biskup Stanisław był współpracownikiem króla Bolesława. Władca osadził go na biskupiej stolicy, a on lobbował u papieża za przyznaniem Bolesławowi korony. Cóż więc się stało, że ledwo trzy lata później obaj weszli w śmiertelny konflikt? Czemu wierny Kościołowi król wydał rozkaz likwidacji biskupa?
Gall Anonim, historyk piszący na zlecenie Bolesława Krzywoustego nie był zbyt wylewny na ten temat. Pisał jedynie, że:
„Jak zaś doszło do wypędzenia króla Bolesława z Polski, długo byłoby o tym mówić; tyle wszakże można powiedzieć, że sam będąc pomazańcem, nie powinien był drugiego pomazańca za żaden grzech karać cieleśnie. Wiele mu to bowiem zaszkodziło, gdy przeciw grzechowi grzech zastosował i za zdradę wydał biskupa na obcięcie członków. My zaś ani nie usprawiedliwiamy biskupa zdrajcy, ani nie zalecamy króla, mszczącego się tak szpetnie".
Biskup zdrajca. Pojęcie zdrady było jednak w średniowieczu bardzo szerokie. Odnosiło się ono głównie do sprzeciwu wobec woli władcy, a nie do zdrady narodu. Z relacji Galla wynika jednak, że nad biskupem odbył się sąd. Jak zauważa dr Baliszewski: "Termin „traditor", czyli zdrajca w odniesieniu do bp. Stanisława pada w kronice Galla wiele razy. Kronikarz, bez wątpienia zakonnik, nie ma wątpliwości co do winy biskupa. Podobnie jak nie ma jej papież Paschalis II, który kilkanaście lat po śmierci biskupa Stanisława w bulli skierowanej do arcybiskupa gnieźnieńskiego Marcina pytał: „Czyż to nie Twój poprzednik potępił biskupa bez powiadomienia rzymskiego arcykapłana?". Poprzednik abp. Marcina to abp Bogumił. Z bulli wynika więc, że w sądzie nad oskarżonym o zdradę Stanisławem brał udział także Kościół polski. I wydał wyrok skazujący! Na czym polega zdrada biskupa, a na czym wina króla, jeśli wyrok wydaje sąd w obecności hierarchów? O co chodzi, skoro na króla nie pada jedno złe słowo; padają tylko słowa najlepsze – w ówczesnych dokumentach kościelnych, takich jak kalendarze kapituły krakowskiej czy dokumenty klasztorów."
Bp Wincenty Kadłubek pisał wiele lat później, że powodem sporu między królem a biskupem było to jak Bolesław Śmiały potraktował niewierne żony wojów biorących udział w wyprawie kijowskiej. Kazał im karmić piersią szczenięta. Jak pisze Ryszard Mozgol: "W pierwszym rzędzie kara dotknęła dezerterów, winnych zdrady feudalnej władcy. Nie zaspokoiło to jednak żądzy krwi Bolesława, który, jak chcą kronikarze, posunął się do „skrytobójstw” oraz bestialskiego postępowania względem „niewiernych” kobiet, którym „mężowie przebaczyli” Jednak kielich goryczy przepełnił się wraz z okrutnym postępowaniem względem dzieci urodzonych w czasie wyprawy kijowskiej z nieprawego łoża. Rozkaz zabijania i porzucania potomstwa mógł odpowiadać enigmatycznemu sformułowaniu epitafium wawelskiego o dokonanej przez króla „bezbożności”. (...) Ruchy antyaborcyjne powinny poważnie rozważyć ogłoszenie św. Stanisława – jako hierarchy występującego zdecydowanie przeciwko mordowaniu dzieci – patronem swej sprawy. Jako patron Polski i narodu polskiego miał on odwagę sprzeciwienia się niemoralnej władzy. Nie poparł oszalałego z gniewu króla, nie szczędzącego nie tylko dezerterów, ale mordującego również niewinnych ludzi. Nie podpisał deklaracji lojalności wobec amoralnej władzy, nie liczył na profity wynikające z tego czynu, ani nie kalkulował, ile można by skorzystać na takim ustępstwie. „Racja stanu” tego świętego była racją stanu państwa Bożego św. Augustyna." Ta wersja historii została celowo stworzona tak, by przypominała biblijną opowieść o złym królu Herodzie. Powstała 150 lat po wyroku na biskupa Stanisława i miała uzasadniać jego świętość. Żadne wcześniejsze źródło jej nie potwierdza.
Inną, mniej wzniosłą wersję przedstawił endecki historyk Feliks Koneczny. W książce "Święci w dziejach narodu polskiego" wspomniał, że św. Stanisław został zabity w wyniku... sporu o nieruchomość. Biskupstwo krakowskie miało odziedziczyć kawałek gruntu od jednej z możnych rodzin a król nie chciał tego uznać. Ten banalny spór o mamonę (według Konecznego "konflikt między nowoczesnym prawem cywilizacji łacińskiej uznającym testamenty oraz immunitet Kościoła a prawem plemiennym") miał według Konecznego doprowadzić niemal do wojny domowej. Czy naprawdę biskup Stanisław byłby aż takim kretynem, by obłożyć króla klątwą w wyniku jakiegoś banalnego sporu prawnego? Taka klątwa była "opcją nuklearną" i nie sięgano po nią bez powodu.
Co więc się zdarzyło, że biskup przeklął króla? Być może odpowiedź na to pytanie mogą dać zdarzenia, do których doszło kilka lat później. Oddajmy znów głos drowi Baliszewskiemu:
"W 1086 r. wrócił z Węgier syn króla Mieszko Bolesławowic. Wrócił z matką Wyszesławą, księżniczką ruską, córką księcia Światosława, na prośbę swego stryja księcia Władysława Hermana, który przygarnął bratanka. Gall Anonim zachwycał się talentami Mieszka. Dwa lata później dzieją się wypadki, które trudno zinterpretować. Oto w 1088 r. Mieszko zawarł ślub z księżniczką ruską. 7 stycznia 1089 r. został otruty. „Mówią bowiem – zapisał Gall Anonim – że pewni rywale Mieszka, obawiając się, by krzywdy ojca nie pomścił, zgubili trucizną chłopaka wielkiej zdolności". Informację na miarę odkrycia zawiera następne zdanie: „Na koniec biedna matka, gdy w urnie składano szczątki nieodżałowanego chłopaka, przez godzinę trzymaną była jakby umarła, bez ducha i bez życia i zaledwie po pogrzebie przez biskupów ocucona została wachlarzami".
Otóż polskie średniowiecze nie zna całopalnych pochówków, bo ciało zmarłego jest mu potrzebne na dzień Sądu Ostatecznego. Za spalenie ciała według obrządku pogańskiego groziła kara śmierci. Palono tylko heretyków i buntowników, ludzi, którzy zgrzeszyli wobec wiary. Zgodnie z Ewangelią św. Mateusza, „ten, kto we mnie nie trwa, zostanie wyrzucony, jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją i wrzuca do ognia" (Mt 15,6).
To może za mało, a może dość, by postawić hipotezę o bolesławowych planach oderwania Polski od Kościoła rzymskiego na rzecz Kościoła wschodniego. Planach stworzenia imperium wschodniego. To dlatego, o czym pisał Wincenty Kadłubek, zbuntowało się rycerstwo Bolesława podczas wyprawy ruskiej. I dlatego Bolesław więcej czasu spędzał w Kijowie niż w Krakowie. I dlatego wyruszała z Rusi do Rzymu misja Jaropełka, który proponuje Grzegorzowi Wielkiemu w zamian za pomoc w powrocie na tron oddanie Rusi pod zwierzchnictwo Rzymu. W tej kwestii król Bolesław ma zdanie odmienne od papieskiego. I dlatego bp Stanisław, chociaż się zbuntował przeciw swemu władcy i go zdradził, mógł zostać świętym. I dlatego ożenionego z ruską księżniczką Mieszka Bolesławowica otruto, a następnie jako odszczepieńca spalono, by nie mógł kontynuować ojcowskich imperialnych planów. Taka mogła być prawda. Tak wstydliwa dla katolickiej Polski, że postanowiono ją spalić wraz z królem Bolesławem. Bo, jak sądzę, jeśli spalono Mieszka, wcześniej musiano spalić także odszczepieńca Bolesława, by nikt nie odnalazł jego grobu. Grobu przeklętego króla."
Schizma wschodnia to rok 1054. Od Kościoła rzymskiego odpada spora część wschodu Europy. Polska leży przy granicy tego pęknięcia. Chrześcijaństwo jest na naszych ziemiach religią dosyć młodą a jak pisze Ryszard Mozgol:
"Święty Stanisław był, zdaje się, zwolennikiem gregoriańskich reform, dających Kościołowi niezależność względem władzy świeckiej. Popierającemu polityczny wymiar działań Grzegorza VII Bolesławowi nie przeszkadzało to dopóki pozostawał księciem, dzielącym władzę z komesami i możnowładztwem duchownym. Sytuacja zmieniła się w roku 1076. Koronacja królewska Bolesława Śmiałego, zrywająca z dotychczasową tradycją koronacyjną Piastów dzierżących berło z nadania cesarskiego, spowodowała zmianę sposobu podejmowania decyzji. Pomazaniec Boży, posiadający koronę z łaski Grzegorza VII, nie zamierzał kontynuować wcześniejszych praktyk politycznych. Sfera kościelna znalazła się pod całkowitą kontrolą króla. Paradoksalnie, najbardziej gorliwy i oddany sojusznik papieża w obozie gregoriańskim nie zamierzał wprowadzać papieskich norm wolności Kościoła wewnątrz własnego patrymonium. Bolesław jawi się nam w tym kontekście bliższym wzorców cesarskich aniżeli gregoriańskich."
Do czasu czwartej krucjaty, która zmieniła spór Rzymu z Konstantynopolem w konflikt cywilizacyjny, liczono, że schizma będzie krótkotrwałym epizodem będącym po prostu skutkiem niefortunnego sporu hierarchów. Aż do najazdu tatarskiego Rzym prowadziło ożywioną działalność dyplomatyczną i misyjną na Rusi Kijowskiej. W takich warunkach eksponowanie męczeństwa św. Stanisława było niepotrzebne. Zgon krakowskiego biskupa był dla Stolicy Apostolskiej tylko niefortunnym, feudalnym epizodem. W połowie XIII w. sytuacja geopolityczna zmieniła się na tyle, że można było oddać pośmiertny hołd pechowemu biskupowi z Krakowa.
Nikt już wówczas nie pamiętał, jak niewiele brakowało, by Kraków stał się "Trzecim Rzymem". Pytanie tylko, czy udział w schizmie doprowadziłby u nas tak jak w przypadku Rosji czy Serbii do odcięcia nas od kultury zachodniej i jej osiągnięć cywilizacyjnych (renesans!) i ogólnej degeneracji narodu czy też nasza wersja chrześcijaństwa przypominałaby otwarte na rzymskie fascynacje lecz jednocześnie głęboko zanurzone w ludowych przesądach rumuńskie prawosławie? Nigdy się tego nie dowiemy a strażnikom pamięci zależy na tym, byśmy nawet nie snuli takich rozważań.
***
PAMIĘĆ GENETYCZNA: Wojewoda poleski płk Wacław Kostek-Biernacki napisał podczas internowania w Rumunii dramat poświęcony królowi Bolesławowi Śmiałemu. W ubeckim więzieniu czytał jego fragmenty towarzyszom niedoli - wśród których byli endecy i księża. Wywoływał tym ich aplauz. Był wszak zdolnym pisarzem. Naszym kresowym Edgarem Allanem Poe. Dramat został skonfiskowany przez sowieckich podludzi z UB. Może kiedyś zostanie odnaleziony w archiwach IPN.
***
Apropos współczesnych wydarzeń: Chińczycy zauważyli, w co wdepnęli Ruscy w Syrii i teraz zaprzeczają, że ich siły są tam również obecne, Nie ma wszak po co zrażać sobie Turcji i bogatych państw z nad Zatoki Perskiej. Chińczycy nie są głupi. Za to Ruscy sprowadzili do Syrii, z internacjonalistyczną pomocą... Kubańczyków. I nie chodzi tutaj o Kozaków Kubańskich :)\
***
To początek nowej serii: Hyperborea, opowiadającej o prawdziwych początkach państwa polskiego i prasłowiańskiej, aryjskiej przeszłości naszego narodu. W następnym odcinku będzie trochę o początkach chrześcijaństwa na naszych ziemiach a także o reakcji pogańskiej - pierwszym polskim powstaniu. Inne części będą podróżą w mroki wczesnego średniowiecza, czasy Imperium Rzymskiego, Sarmatów, Scytów i Ariów. Zajrzymy do Imperium Ramy, Xinjangu, w Andy, na Wyspę Wielkanocną i Nan Madol a także poszukamy mitycznej Hyperborei i tronu Marduka. Spodoba się to historycznym rewizjonistom i zwolennikom Polski Mocarstwowej. Skrzywieni będą zwolennicy Grzegorza Brauna, chrześcijańscy reakcyjni monarchiści a także postPolacy z mózgami wypożyczonymi od Sowietów.
***
SOBOTA, 3 PAŹDZIERNIKA 2015
Bitwa narodów pod Dabiq 2015-201x ?
Ruscy sobie spokojnie atakują umiarkowanych (w znaczeniu: bardziej umiarkowanych od ISIS) rebeliantów ściągając na siebie propagandowe gromy zachodniej prasy, a tymczasem rząd Iraku zaprasza ich wysłali wojska nad Eufrat. Do bombardowań szykują się też ponoć Chińczycy. Różni komentatorzy w rodzaju Ziemkiewicza nie mogą się nadziwić "geniuszowi Putina" i "głupocie Amerykanów". O jak bardzo ci "głupi Amerykanie" dali się zrobić Ruskim...
Czyżby?
A co powiedziecie na to, że rosyjska interwencja wojskowa w Syrii oraz Iraku odbywa się za zgodą USA?
To sugeruje Andriej Iłłarionow, były doradca ekonomiczny Putina (polecam zapoznać się tym i tym jego wpisem - po rosyjsku). Jakoś amerykańscy oficjele przyznają, że rosyjska obecność w Syrii "nie jest dla nich żadnym zaskoczeniem". Jednocześnie w rozmowach przy okazji ZO ONZ jakoś pomijali ukraińskie tematy...
Putin uzyskując zachęty z Waszyngtonu (tak jak Saddam dostał "zielone światło" do inwazji na Kuwejt) ujawnił obecność swoich wojsk w Syrii licząc na to, że powtórzy stary propagandowy myk -koalicję z Zachodem przeciwko "barbarzyńcom". Ręka wyciągnięta do porozumienia zatrzymała się jednak w próżni. Amerykanie nagle oburzają sie, że bombardowani są szkoleni przez nich bojownicy (w gruncie rzeczy im to wisi, tak jak mało ich obchodzi to, że Turcja atakuje Kurdów w Syrii). Cel został bowiem osiągnięty - Rosja wpieprzyła się w bliskowschodni konflikt, który okazał się bardzo kosztowny dla USA. Konflikt ten przyniesie jej oczywiście straty w ludziach, sprzęcie i finansach - zwłaszcza jeśli CIA posłucha senatora McCaina i via Arabia Saudyjska/Katar/Turcja dostarczy rebeliantom nowoczesnych zestawów MANPAD. Przy okazji można zastosować wobec Rosji inne sztuczki - wszak gdy Putin kończył przemowę w ONZ kurs rubla załamał się. W wyniku deprecjacji rosyjskiej waluty prywatne i publiczne zadłużenie Rosji w obcych walutach skoczyło z 30 proc. PKB w 2013 r. do ponad 50 proc. PKB w 2015 r. Znaczna większość z tego przypada na spółki należące do państwa i oligarchów. Sam Rosnieft jest zadłużony na ponad 40 mld USD i by mu pomóc państwo przejąło pieniądze przeznaczone na wypłatę emerytur w przyszłości. Czy w takiej sytuacji Rosję stać na udział w bliskowschodniej awanturze?
Obecność rosyjskich i chińskich wojsk w Syrii skłóca Rosję i Chiny ze światem sunnickiego islamu (Arabia Saudyjska, Katar, ZEA, Turcja, Jordania...), ale również ustawia na kursie kolizyjnym Rosję i Francję. Rosyjska interwencja będzie zapewne przedstawiana też jako katalizator kryzysu imigracyjnego. Jest więc pole do psucia relacji Rosji z UE. Jest to również nie w smak Izraelowi, który stracił właśnie możliwość bezkarnego bombardowania Irańczyków i Hezbollahu w Syrii. (Przestańcie powtarzać brednie o tym, że Izrael i Rosja będą wspólnie koordynować operacje lotnicze w Syrii - uzgodniono jedynie "gorącą linię" na wypadek incydentów. Taką jak USA i ZSRR miały w czasie zimnej wojny.) Dlatego Netanjahu mówi, że kraje arabskie sprzymierzą się z Izraelem przeciwko Iranowi - tworząc WBREW USA regionalne centrum siły.
O co w tym wszystkim chodzi? O chaos. Pamiętacie strategię Jokera z drugiej części nolanowskiego Batmana? USA zachowują się podobnie. W ten sposób wykończyły Niemcy, Austro-Węgry i Rosję (za pomocą rewolucji) podczas pierwszej wojny światowej. W podobny sposób wykończyły III Rzeszę, Włochy, Japonię, Chiny, Wielką Brytanię, Francję i resztę Europy podczas drugiej wojny światowej i jej dogrywek. Podczas trzeciej wojny światowej za pomocą tej "magii chaosu" mają zostać wykończone przede wszystkim Chiny, Rosja i Niemcy.
Zwróćcie też uwagę, że Rosja zrobiła dokładnie to na czym zależało Państwu Islamskiemu. Dolała benzyny do bliskowschodniego pożaru. Państwo Islamskie ma swoją apokaliptyczną wizję mówiącą o wielkiej bitwie sił islamu przeciw międzynarodowym siłom Bestii. Do tej bitwy ma dojść pod syryjską miejscowością Dabiq. (Tak Państwo Islamskie nazwało też swój magazyn.) Co oczywiście przypomina zapowiedzianą w Apokalipsie św. Jana bitwę pod Megiddo. Megiddo to miejsce 34 historycznych bitew. Jak pisał prof. Eric H. Cline:
"Armagedon to po hebrajsku Har Megiddo i dosłownie znaczy „góra Megiddo”. W ciągu minionych 4000 lat co najmniej 34 krwawe starcia rozstrzygnęły się pod murami starożytnego miasta Megiddo i na sąsiadującym obszarzedoliny Jezreel. Egipcjanie, Kananejczycy, Midianici, Amalekici, Filistyni, Hasmonejczycy, Grecy, Rzymianie, muzułmanie, krzyżowcy, mamelucy, Mongołowie, Francuzi, Turcy Osmańscy, Brytyjczycy, Australijczycy, Niemcy, Arabowie i Żydzi walczyli i umierali tutaj. Imiona generałów i wodzów tych armii są znane z kart historii:Tutmozis III,Barak i Debora, Sysera, Gedeon, Saul i Jonatan, Szyszak, Jehu, Joram, Jezebel, Jozjasz, Antioch, Ptolemeusz,Wespazjan, Saladyn, Napoleon i Allenby to tylko ci najsłynniejsi."
Dziwię się, że taki arcykatolik jak Grzegorz Braun nie zaczął już snuć swoich wywodów na ten temat...
Chociaż Mariusz Max Kolonko już modyfikuje swój przekaz :)
***
Zachęcam do sięgnięcia po lekturę - moją powieść "Vril. Pułkownik Dowbor".
NIEDZIELA, 27 WRZEŚNIA 2015
Chiny włączyły się w wojnę w Syrii + Szwedzkie impresje
No i Chińczycy włączyli się do wojny w Syrii. W porcie Tartus zacumował lotniskowiec Liaoning w towarzystwie krążownika rakietowego. Do Syrii trafiły myśliwce J-15 (część z nich ma operować z Latakii) i śmigłowce do walki z okrętami podwodnymi a ponoć nawet 1000 żołnierzy. Oczywiście mają walczyć przeciwko Ujgurom służącym w szeregach Państwa Islamskiego, ale po co im do tego sprzęt do zwalczania okrętów podwodnych? Tu chodzi raczej o wsparcie Rosji w ocaleniu Assada i resztówki Syrii.
Rosyjscy marincy już wzięły udział, u boku Hezbollahu, w walce z ISIS pod Aleppo. Rosja ma dostarczyć Hezbollahowi stare czołgi T-55 i T-72, by szyiccy terroryści zrobili sobie z nich dywizję pancerną. Brytyjski thnk-tank Rusi ostrzega zaś, że Rosja de facto bardziej pomoże ISIS niż zaszkodzi, gdyż ma skierować wojska w rejony gdzie są silni rebelianci a Państwa Islamskiego nie ma... (Baj de łej: ostatnio zwraca się dużo uwagi na niebezpieczeństwo przenikania do Europy agentów Państwa Islamskiego. Zapomina się, że szyiccy terroryści też wmieszali się tłum nachodźców.)
Izrael został z ręką w nocniku. Netanjahu uzgodnił w Moskwie z Putinem jedynie gorącą linię między sztabami, by unikać przykrych incydentów. Rosja i Chiny uratowały właśnie szyicką oś Iran-Irak-Syria-Hezbollah.
***
Ja w piątek wieczorem wróciłem z quasi-służbowego wyjazdu do Sztokholmu. Byłem tam zbyt krótko, by dokonać obszernych i bardziej wnikliwych obserwacji, ale jak pisałem na Fejsie:
"Strażnik przed Ministerstwem Finansów wyglądał jak koleś z irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. W samym ministerstwie biali ludzie plus kilku Azjatów i Azjatek. Na ulicach widać duże muzułmańskie rodziny na spacerze i żebrzących Cyganów. Widziałem Arabkę ufarbowaną na blond, ale nic nie przebije szwedzkiej blondynki, sekretarki w banku SEB, która miała taki głupi wyraz twarzy, że każdemu facetowi włączały się uczucia opiekuńcze. Mixed society..."
SOBOTA, 19 WRZEŚNIA 2015
Kryzys imigracyjny - kto destabilizuje Europę
Marti Athisaari, były prezydent Finlandii, laureat Pokojowej Nagrody Nobla i zarazem negocjator ONZ, ujawnił, że w 2012 r. Rosja proponowała, że pozbędzie się Assada. Chodziło jej oczywiście o proces transformacji ustrojowej, podczas którego Assad zostałby obalony ale bezpieka zachowałaby władzę dopuszczając do rządów część opozycji. Scenariusz znany z Europy Środkowo-Wschodniej. USA nie były tym zainteresowane. Nie skorzystały też z innych okazji do obalenia syryjskiego dyktatora. Czy więc chodzi im o to, by Assad dalej rządził a wojna domowa trwała a Syria była bliskowschodnią wersją Somalii?
Grupa amerykańskich wojskowych i oficerów wywiadu twierdzi, że Kaddafi chciał się zrzec władzy, gdy doszło do niego to, że stanie się celem amerykańsko-europejskiej inwazji. Departament Stanu nie chciał z nim rozmawiać o pokojowej abdykacji. Wybrano scenariusz w którym Kaddafi zostaje zlikwidowany. Libia stała się państwem upadłym - i tak jak przewidział jej dyktator, do Europy ruszyły hordy "uchodźców".
Podobnie w 2003 r. Saddam przestraszony groźbą amerykańskiej inwazji obiecał przeprowadzić w kraju demokratyczne wybory i wyjechać z Iraku. Irak stał się w połowie irańskim protektoratem, w połowie państwem upadłym.
W 2001 r. Talibowie przestraszeni perspektywą amerykańskiej inwazji proponowali USA wydanie Osamy bin Ladena. Wybrano inną opcję.
Pisałem już wielokrotnie na tym blogu o tym jak USA czyniły przygotowania do Arabskiej Wiosny jeszcze za kadencji George'a W. Busha. (Co nie przeszkadza różnym idiotom nazywać mnie amerykańskim oraz izraelskim agentem, bo piszę źle o Rosji, Putinie, Iranie i arabskich terrorystach.) Amerykański konserwatywny komentator Glenn Beckotwarcie oskarżał finansowego hitmana George'a Sorosa o udział w przygotowaniu rewolucji w Egipcie. Soros jest czasem przedstawiany przez prawicę jako taki Stavro Bloefeld, milarder ze złowrogim planem dominacji nad światem. Nic bardziej błędnego. On jest tylko narzędziem. Narzędziem, które zostało też użyte w trakcie obecnego kryzysu imigracyjnego.
Reporter Sky News znalazł na wyspie Lesbos specjalny przewodnik dla nielegalnych imigrantów wydany przez fundację W2EU finansowaną przez Sorosa. Premier Viktor Orban twierdzi, że zamieszki na granicy serbsko-węgierskiej zostały wyreżyserowane. Internauci już wyszukali kilku prowodyrów.
Czemu Stanom Zjednoczonym zależy na napływie bliskowschodnich imigrantów do Europy? Czy Europa - a szczególnie kraje takie jak Niemcy i Francja - nadal są postrzegane przez USA jako zagrożenie? Czy dlatego należy je destabilizować za pomocą najazdu imigrantów i terrorystów?
SOBOTA, 12 WRZEŚNIA 2015
Dlaczego Rosja wysłała wojska do Syrii
***
CZWARTEK, 10 WRZEŚNIA 2015
Inwazja nachodźców, czyli wojna hybrydowa w Europie
Ale...
To z czym mamy do czynienia ostatnio w Europie, to nie żaden kryzys humanitarny, tylko coś co nosi ślady WOJNY HYBRYDOWEJ. Pamiętacie jeszcze Krym i Donbas? Tam mieliśmy do czynienia z rosyjskimi "turystami" infiltrującymi terytorium wroga. Teraz do Europy przebijają się dziesiątki tysięcy mężczyzn w wieku poborowym. Wśród nich grupy napakowanych kolesi z drogimi smarftonami. Myślę, że gdyby przyjrzeć się ich tatuażom można by znaleźć wśród nich wzory z irackich dywizji Gwardii Republikańskiej, syryjskich sił specjalnych oraz innych elitarnych formacji. Przyjrzyjcie się ich taktyce w starciu z policją. Na pierwszy ogień rzucają kobietę z dziećmi, greccy czy węgierscy policjanci (mający ogromne doświadczenie w pacyfikowaniu tłumów) wówczas stają się bezradni - no bo jak taką spałować przed kamerami - wówczas rzuca się ławą do przodu zoorganizowana grupa mężczyzn w wieku poborowym, która korzystając z zamieszania przebija się przez granicę.
Przypomnę, co kiedyś pisałem o zamachu w Oklahoma City i roli w nim "irackich uchodźców":
"Jayna Davis zdobyła zeznania kilkunastu świadków, którzy widywali McVeigha w towarzystwie śniadego osobnika z Bliskiego Wschodu nazywanego w raportach śledczych ,,John Doe II". Tajemniczego terrorystę widziano razem z McVeigh'em w użytej w zamachu ciężarówce, rankiem 19 IV, gdy pytali się na stacji benzynowej o drogę do budynku Murraha. Widziano ich też razem na parkingu, w miejscu zamachu, minuty przed eksplozją. Było tam obecnych też kilku innych podejrzanie się zachowujących arabsko wyglądających osobników.
NIEDZIELA, 6 WRZEŚNIA 2015
Inwazja barbarzyńców 2015
W necie krąży relacja Polaka, który obserwował ową dzicz na granicy włosko-austriackiej:
"Ta potężna masa ludzi - przepraszam, że to napiszę - ale to absolutna dzicz... Wulgaryzmy, rzucanie butelkami, głośne okrzyki "Chcemy do Niemiec" - czy Niemcy to obecnie jakiś raj? Widziałem, jak otoczyli samochód starszej Włoszki, wyciągnęli ją za włosy z samochodu i chcieli tym samochodem odjechać. Autokar, w którym się znajdowałem z grupą, próbowano rozhuśtać. Rzucano w nas gównem, walili w drzwi, żeby je kierowca otworzył, pluli na szybę... Pytam się, w jakim celu? Jak ta dzicz ma się zasymilować w Niemczech? Czułem się przez chwilę jak na wojnie...
(...)
Dodam jeszcze, że podjechały auta z pomocą humanitarną - przede wszystkim z jedzeniem i wodą, a oni te autazwyczajnie przewracali... Z megafonów Austriacy nadawali komunikat, że jest zgoda, by przeszli przez granicę - chcieli ich zarejestrować i puścić dalej - ale oni tych komunikatów nie rozumieli. Nic nie rozumieli. I to było w tym wszystkim największym horrorem... Na tych kilka tysięcy osób nikt nie rozumiał ani po włosku, ani po angielksu, ani po niemiecku, ani po rosyjsku, ani hiszpańsku... Liczyło się prawo pięści... Walczyli o zgodę na przejście dalej i tą zgodę mieli - ale nie rozumieli, że ją mają! W autokarze grupy francuskiej pootwierali luki bagażowe - wszystko, co znajdowało się w środku, w ciągu krótkiej chwili zostało rozkradzione, część rzeczy leżała na ziemi..."
Islam staje się z kolei religią coraz bardziej atrakcyjną dla sfrustrowanych kryzysem gospodarczym, ideowym i tożsamościowym Europejczyków. Dlaczego biali mieszkańcy Starego Kontynentu wstępują na ochotnika w szeregi Państwa Islamskiego? Bo islam w wersji Państwa Islamskiego jest religią, która pozwala wiernym zabijać, gwałcić i kraść. Byłby jeszcze bardziej atrakcyjny gdyby się zmodernizował, czyli pozwolił na picie alkoholu, jedzenie wieprzowiny i zamiast okrywać kobiety burkami nakazywałbym co ładniejszym chodzić nago. A tymczasem chrześcijaństwo - no cóż, uczy mężczyzn by byli przykładnymi ojcami i mężami i by ciężko harowali i łożyli kasę na gromadkę obsranych bachorów. Ponieważ zniknął w chrześcijaństwie element magiczny (który wciąż jest obecny w religiach Dalekiego Wschodu) zwykła wiara w "zbawienie" po śmierci nie wystarcza już by napędzać cywilizację Zachodu. Liberalizm ze swoimi obietnicami wypalił się jeszcze mocniej. Podobnie inne ideologie - od komunizmu i zohydzonego przez Niemców narodowego socjalizmu po reakcyjny monarchizm. Koniec historii wygląda inaczej niż się spodziewano.
PONIEDZIAŁEK, 31 SIERPNIA 2015
Największe sekrety: Wrześniowa Mgła redux
Dyskusje historyczne w Polsce są jałowe. Ich uczestnicy często bowiem świadomie lub nieświadomie ignorują fakty, które nie pasują do ich ideologicznych wizji historii. Ot, spór czy nie zrobilibyśmy lepiej, gdybyśmy w 1939 r. zawarli pakt Ribbentrop-Beck, połączyli siły z Niemcami i przeszli przez wojnę jak Węgry czy Rumunia. O tym jak spór ten jest absurdalny można się przekonać sięgając do podstawowej literatury przedmiotu. A tam czytamy:
"25 marca rozmawia z generałem Brauchitschem, zapewniając go, że Warszawa nie tylko przyjmie wszystkie warunki, ale Polska stanie się sojusznikiem Niemiec. [..]
Opinia Hitlera niezbyt spodobała się Brauchitschowi. Podobnie jak cała armia i ogromna większość społeczeństwa niemieckiego był nastawiony zdecydowanie antypolsko i nie rozumiał ani nie podzielał polityki Hitlera zmierzającej do utrzymywania dobrych stosunków z Rzeczpospolitą. [..]
Kanclerz uspokajał generała, wyjaśniając, że porozumienie z Warszawą istnieć będzie tak długo, jak długo wymagać będzie tego interes Berlina. Polska osłania Niemcy przed ZSRR, dając Niemcom możność rozbicia Francji w jednostronnej wojnie. <<Potem - tłumaczy Hitler - Polska powinna być tak rozgromiona, aby w ciągu najbliższych dziesięcioleci nie trzeba było jej brać w rachubę jako czynnika politycznego>>. Nowa granica Rzeszy będzie biegła prosto od wschodniego krańca Prus Wschodnich do krańca Śląska, czemu towarzyszyć będą przesiedlenia ludności."
Leszek Moczulski, "Wojna Polska 1939", 2009 r., str. 421
(Cytat przypominany przez znakomity fejsbukowy profil Edward Śmigły-Rydz, marszałek Polski, Naczelny Wódz)
Od dawna piszę, że III Rzesza dążyła przede wszystkim do ataku na swoich wierzycieli z Zachodu i że dogadywała się z Sowietami nad naszą głową o wiele wcześniej niż doszło do zawarcia paktu Ribbentrop-Mołotow. Niemcy chcieli tymczasowo podzielić się z Sowietami Europą a gdy zbudują tam swoją wersję ówczesnej "strefy euro" pójść na Moskwę, by zainstalować tam narodowo-socjalistyczny reżim. Sowieci chcieli się podzielić Europą z Niemcami, by po dwóch, trzech latach pójść w "marsz wyzwolicielski" na Berlin, Paryż i Madryt. My dogadywaliśmy się z Amerykanami ponad głową Brytyjczyków, by wywołać wojnę przeciwko Niemcom zanim oni połączą siły z Sowietami. W 1938 i 1939 r. szykowaliśmy wojnę prewencyjną przeciwko Niemcom. Spóźniliśmy się (z powodu dyplomatycznych manewrów), ale mieliśmy wielką szansę na zwycięstwo w wojnie koalicyjnej. Nie udało się wygrać, bo Francja podjęła samobójczą decyzję i nie zaatakowała Niemiec na pełną skalę przed 17 września. Resztę tej historii znamy.
Czy wobec tego stanie się sojusznikiem Niemiec nie byłoby lepszym wyjściem dla nas? Przypomnijcie sobie jak Niemcy potraktowały swoich sojuszników: Włochy, Węgry, Słowację...
Oddajmy głos Romualdowi Szeremietiewowi:
"Często można usłyszeć, że decyzje jakie podjęły polskie władze, zwłaszcza minister Beck, spowodowały, że Polska poniosła ogromne straty, których można było uniknąć podporządkowując się Hitlerowi. Wskazuje się, że chociażby Węgry tak postąpiły, a ich los po wojnie nie różnił się niczym od losu Polski, oba kraje stały się sowieckimi satelitami.Przypomnijmy więc co spotkało Węgrów, gdy na ich terytorium wkroczyli Sowieci. Doszło przecież do zagłady stolicy kraju Budapesztu. Węgrzy bronili miasta, wśród obrońców były węgierskie oddziały SS. Walki trwały dłużej niż Powstanie Warszawskie. Zginęło ponad 100 tys. żołnierzy i 300 tys. cywilnych mieszkańców Budapesztu (dwa razy więcej niż w Warszawie podczas Powstania). Zabudowa miasta została zniszczona w 80 proc. – to też wynik zbliżony do skali zniszczeń Warszawy. Dla ludności cywilnej kapitulacja nie oznaczała końca piekła. Sowiecki marszałek Rodion Malinowski zwyczajem barbarzyńskim pozwolił swoim sołdatom przez dwa dni pastwić się nad mieszkańcami zdobytego miasta. Sowieci dopuszczali się zbrodni na masową skalę, zamordowano blisko 40 tys. mieszkańców. Rabowano wszystko, co miało jakąkolwiek wartość. Sowieci zgwałcili 50 tys. kobiet i dziewcząt w wieku od 10 do 70 lat. Węgierskie dziewczęta były porywane, więzione, wielokrotnie gwałcone i często mordowane.Zbrodni gwałtów Sowieci dopuszczali się na terenie całych Węgier - ponad 400 tysięcy kobiet zostało zarejestrowanych jako zarażone chorobami wenerycznymi na skutek gwałtu. W sposób wyjątkowo okrutny traktowano oficerów i żołnierzy armii węgierskiej, szef sztabu węgierskiej armii generał Ferenc Szambathelyi oskarżony o zbrodnie wojenne poniósł męczeńską śmierć wbity na pal.
Ogółem Sowieci aresztowali i wywieźli do łagrów 700 tys. Węgrów, większość z nich straciło życie, po latach wróciło na Węgry zaledwie 300 tys. Ludność Węgier liczyła około 10 milionów co oznacza, że same tylko wywózki objęły 7 proc. ludności. W warunkach polskich to by oznaczało deportacje 1,7 mln – ludność Polski liczyła wówczas ok. 24 mln. I jeszcze jedna uwaga - stalinizm na Węgrzech był bez porównania bardziej okrutny niż w Polsce. Były ambasador Węgier w Polsce Ákos Engelmayer mówił: „Proszę pamiętać, że - inaczej niż w przypadku Polski - Sowieci wkroczyli na Węgry jako do kraju, który przegrał wojnę. I wbrew temu, co myśli się powszechnie, Węgry zostały podczas wojny potwornie zniszczone.
(...)
Zychowiczowi wydaje się, że zachowuje obiektywizm rozpatrując warianty rozwoju sytuacji, niekorzystne dla Polski, np. Sowietów nie udało się pokonać w 1941 r. i w efekcie Polacy jako sojusznicy Hitlera przegrywają wojnę wraz z Niemcami. Mogłoby tak być, ale to jednak wcale nie oznacza, że byłoby gorzej niż zdarzyło się naprawdę w 1945 r. – zapewnia Zychowicz. Cóż władzę w Polsce objęliby komuniści i w końcu powstałaby PRL, tak jak inne demoludy. Skoro mimo współpracy różnych państw z Hitlerem nie powstały w ramach ZSRR sowiecka republika węgierska, słowacka, czy rumuńska, to dlaczego miałby Stalin utworzyć „polską republikę”– pyta Autor.
Prof. Jan Kucharzewski pisząc o historii Rosji zatytułował swoje dzieło „Od białego caratu do czerwonego”. Stalin był spadkobiercą Rosji imperialnej. Europejskimi sojusznikami Hitlera były państwa, które nigdy nie znajdowały się we władaniu Moskwy i dlatego nie znalazły się w granicach ZSRR. W składzie rosyjskiego imperium były natomiast Estonia, Litwa, Łotwa oraz Polska i… Finlandia. Te kraje Stalin chciał włączyć w skład ZSRR, ale nie wszystko mu się udało. Finlandia potrafiła stawić tak skuteczny opór w czasie tzw. wojny zimowej (1939-40), że w konsekwencji Stalin zgodził się uznać jej status państwa odrębnego z ograniczoną suwerennością, natomiast co do Polski sojuszniczki Anglii i USA nie mógł zastosować bezpośredniego wcielenia do ZSRR; Churchilla i Roosevelta gryzło sumienie, że zdradzają Polskę więc naciskali na Stalina, aby Polacy zachowali swoją państwowość, a ten odpowiadał, że gwarantuje istnienie Polski „niepodległej”, oczywiście oczyszczonej z „elementów faszystowskich”.
Stalin wiedział też, że wcielenie Polski do ZSRR może mieć negatywne konsekwencje w przyszłości. Kiedy Wanda Wasilewska, członkini PKWN namawiała Stalina na utworzenie sowieckiej polskiej republiki usłyszała – „Wanda, a któż przy zdrowych zmysłach wnosi do domu gniazdo os?” W 1980 r. powstała „Solidarność” zagrażająca rządom PZPR wówczas gen. Jaruzelski usłyszał od Breżniewa, że reżim komunistyczny w Polsce sam musi sobie poradzić.Marszałek Kulikow powiedział – „Polacy to nie Czesi, interwencji nie będzie”. Można więc sądzić, że status Polski jako członka koalicji antyhitlerowskiej oraz Powstanie Warszawskie i wyśmiewana przez Zychowicza Akcja „Burza” skłoniły Stalina do porzucenia planów tworzenie Семнадцатой Польской Республики. Inaczej mogłoby być, gdyby Polska jako sojusznik Hitlera została zajęta przez Sowiety i nie tylko domy, ale morale narodu było zdruzgotane. Czekałby Polaków dużo gorszy los niż to, co spotkało nas w Jałcie – na konferencji jałtańskiej nie byłoby po prostu żadnego polskiego problemu, bo dla Zachodu Polski, sojuszniczki Hitlera, by nie było."
Mieliśmy alternatywę - albo najpierw stajemy się niemiecko-sowieckim kondominium i polem bitwy albo stajemy się najpierw polem bitwy i próbujemy zmienić swoje przeznaczenie. Czy można mieć pretensje dla władz sanacyjnej II RP, że wybrały drugą opcję? Czy można mieć im za złe, że wspólnie za Amerykanami wciągnęły w tę wojnę Wielką Brytanię? Czy można mieć pretensje do marszałka Śmigłego-Rydza i płka Becka, że dążąc do rozbicia Niemiec w 1939 r. jako jedyni starali się zapobiec światowej rzezi? Takie zachowanie zasługuje na pomniki. Wszak niewielu ludzi próbuje zmienić swoje przeznaczenie. Większość z nich akceptuje otaczające ich zło.
***
Zachęcam do czytania mojej powieści. "Vril. Pułkownik Dowbor".
SOBOTA, 29 SIERPNIA 2015
Izraelski szpieg w kierownictwie irańskich służb + Jeszcze o korzeniach Państwa Islamskiego
Prawdopodobnie ta wiadomość Wam umknęła: irańska bezpieka dokonała egzekucji szefa izraelskiej sekcji wywiadu Korpusu Strażników Rewolucji. Rozstrzelany szef wydziału operacji wywiadowczych prowadzonych przeciwko Izraelowi pracował dla Mossadu. Miał m.in. wystawić izraelskim służbom Jihada Mugniyeh, syna arcyterrorysty Imada Mugniyeh, który był wielką szychą w irańskiej machinie terroru. Zginął on w izraelskim ostrzale rakietowym pod Kunejtrą w styczniu 2015 r. Razem z nim zostali wówczas zlikwidowani: Ali al-Tabtababni, wysokiej rangi oficer bezpieki Hezbollahu oraz irański generał Mohammad Ali Allah-Dadi, odpowiedzialny za walki na froncie syryjskim. Nie znamy prawdziwego nazwiska zdrajcy z irańskich służb, który od wielu lat pracował dla Izraela. Nie jest znana również jego motywacja. Posiadanie agenta tak wysoko w strukturze irańskich służb było oczywiście ogromnym sukcesem izraelskiego wywiadu i tłumaczy wiele innych jego sukcesów z ostatnich lat.
***
Swego czasu wywołałem oburzonko pisząc, że Rosja dostarcza broni Państwu Islamskiemu. Krytycy wskazywali, że: "Państwo Islamskie jest wspierane jedynie przez saudyjsko-turecko-amerykańskich żydo-masono-reptalian a Rosja nigdy przenigdy nie mogłaby go wspierać, bo przecież wspiera Assada i ogólnie chce pokoju na Bliskim Wschodzie, a poza tym dostarczanie broni terrorystom byłoby dla Rosji zbyt ryzykowne" :)))) W tej sprawie pojawiły się nowe fakty. Ot okazuje się, że FSB nie czyni żadnych przeszkód w pracy wysłanników Państwa Islamskiego, którzy rekrutują bojowników na terenie Federacji Rosyjskiej. Co więcej nawet im ułatwia robotę.
Podsłuch w willi premiera. "Grupa wiedeńska" byłych pracowników służb specjalnych oferowała nagranie rozmowy Kulczyka z Tuskiem.
SOBOTA, 22 SIERPNIA 2015
Największe sekrety: Inferno - East of Suez
Ilustracja muzyczna: Luna Haruna - Sora wa takaku kaze wa utau
Generał Douglas MacArthur, Ostatni Bóg Wojny, wyraźnie dał do zrozumienia, że to na niego ma spłynąć cała chwała za zwycięstwo nad Japonią. Po tym jak 15 sierpnia 1945 r. podpisano rozejm z cesarstwem, zabronił sojuszniczym wojskom Wspólnoty Brytyjskiej zawierania odrębnych umów kapitulacyjnych i samodzielnego zajmowania okupowanych przez Japończyków zanim 2 września 1945 r. nie ogłosi końca wojny na pokładzie USS "Missouri" w Zatoce Tokijskiej. Wyjątek uczyniono dla frontu chińskiego i Hongkongu - pozwolono go zająć Brytyjczykom już 30 sierpnia 1945 r., ale olbrzymie obszary Azji Południowo-Wschodniej pozostały kontrolowane przez Imperialną Armię Japońską oraz Imperialną Japońską Marynarkę Wojenną aż do września. W tym czasie Kampetai zacierała ślady swoich zbrodni paląc dokumenty, zabijając świadków (m.in. tysiące alianckich jeńców na Borneo), ukrywając kapitały i kluczowych funkcjonariuszy. Dowodzący japońską armią w Singapurze generał Seishiro Itagaki poinformował ludność miasta o rozejmie dopiero po trzech dniach licząc, że zyska w ten sposób kilka dodatkowych chwil spokoju na operację "transformacja ustrojowa". Niepotrzebnie się spieszył. Brytyjska flota czekała jeszcze przez blisko trzy tygodnie na pozwolenie na zajęcie Singapuru. Generał MacArthur konsekwentnie go odmawiał.
(Generał MacArthur kierował sie również innym motywem - dogadał się Japończykami. Ocalił cesarza i pozwolił im na transformację ustrojową.)
Flashback: Największe sekrety: Operacja Złota Lilia
Flashback: Największe sekrety: Ostatni Bóg Wojny
Brytyjski udział w drugiej wojnie światowej narody Azji Wschodniej kojarzyły nie tyle z błyskotliwą ofensywą generała Billa Slima w Birmie w latach 1944-45, ale raczej pełnym kompromitacji upadkiem Malajów i Singapuru w 1942 r.,zatopieniem sił Z, blamażem w Birmie w latach 1941-43 czy też jeńcami oraz internowanymi cywilami bezkarnie maltertowanymi przez japońskich strażników w obozach koncentracyjnych. Po japońskim blitzkriegu z lat 1941-42 do brytyjskich wojskowych przylgnęła opinia durniów i doszło do tego, że armia australijska nie chciała im podlegać podczas zmagań w Azji Południowo-Wschodniej i na Pacyfiku. Australijczycy wybrali zwierzchnictwo gen. MacArthura. Jeszcze niżej upadł prestiż Holendrów i Francuzów (którzy kolaborowali z Japończykami na podobnej zasadzie jak władze Vichy z Niemcami w Europie, Afryce i na Bliskim Wschodzie). Żółte ludy uwierzyły w to, że biali ludzie nie są nadludźmi. Uwierzyły w to, że mogą wybić się na niepodległość. W muzeum wojskowym przy tokijskiej Świątyni Yasakuni Wielką Wojnę w Azji Wschodniej podsumowano podkreślając zasługi japońskiej agresji dla dekolonizacji i wywalczenia wolności przez narody Azji. Tak się akurat złożyło, że przełom sierpnia i września 1945 r. to również początek zmagań niepodległość Indonezji i Wietnamu - zmagań rozpoczętych przez kolaboranów (Sukarno, Hata) i koncesjonowane "ruchy oporu" (Ho Chi Minh) wspierane przez Japończyków oraz... Amerykanów.
Spójrzmy na przykład Wietnamu (pozwólcie, że zacytuję dwa starsze wpisy z serii Największe Sekrety)
Flashback: Największe sekrety: Czerwone Słońce
"Ho Chi Minh nie odniósłby takiego sukcesu, gdyby go wcześniej nie dozbroiła japońska administracja wojskowa. To japoński pułkownik faktycznie dowodził operacją zdobycia Hanoi. Dziesiątki Japończyków walczyło też na Malajach przeciwko Brytyjczykom (a później rządowi Malezji) w szeregach komunistycznej (w większości etnicznie chińskiej!) partyzantki Min Yuen. Ostatni z nich złożyli broń w 1989 r."
Współpraca nie zakończyła się po Hiroszimie. Według płka Fletchera Prouty, OSS przekazała wietnamskim komunistom olbrzymią ilość broni oraz innego materiału wojennego z zapasów zgromadzonych przez armię na Operacje "Olypmic" i "Downfall" - inwazję Japonii. 2 IX 1945 r. Japończycy de facto przekazali władzę nad Wietnamem w ręce dozbrojonej wcześniej przez nich organizacji Ho Chi Minha. Na placu Ba Dinh w Hanoi doszło do ogłoszenia niepodległości Wietnamu. Odczytany dokument rozpoczynał się tymi samymi słowami co amerykańska Deklaracja Niepodległości. Tłum skandował m.in. "Wietnam oddaje honory prezydentowi Trumanowi!". Po uroczystości Patti i gen. Vo Nguyen Giap oddali honory amerykańskiej fladze. Giap, będący wówczas szefem MSW, powiedział: "Ameryka jest państwem demokratycznym, które nie ma ambicji terytorialnych. Mimo to przyjęła największy ciężar w pokonaniu naszego wroga faszystowskiej Japonii. Uważamy więc Amerykę, za naszego dobrego przyjaciela". Kilka tygodni później Ho Chi Minh pisał do prezydenta Trumana prośbę o wsparcie w utrzymaniu niepodległości. Deklarował, że interesuje go model przyjęty przez Filipiny i pełna współpraca z USA."
***
Narody mało kreatywne artystycznie narzekają na "amerykanizację kultury" i "mcdonaldyzację". A tymczasem zdrowsze narody potrafią przerobić obce wpływy kulturowe na swoją narodową formę. Sieć McDonald's omijam zwykle szerokim łukiem, ale jeśli będę na Tajwanie chętnie tam zajrzę - Tajwańczycy oszaleli na punkcie Weiwei "Bogini McDonald'sa", "żywej laleczki".





























.jpg)














_Suez_1956.jpg)







Komentarze
Pokaż komentarze