Jak mamy odczytywać objawienia w Damaszku ?

http://www.soufanieh.com/POLISH/WIARA.MAGAZINE.htm
|
Soufanieh: Ekumeniczne miejsce |
|
|
Zmarł fotoreporter Krzysztof Miller
W wieku 54 lat zmarł tragicznie Krzysztof Miller, fotoreporter wojenny. Pracował dla "Gazety Wyborczej" i serwisów Agory.
Krzysztof Miller jako fotoreporter wojenny pracował od początku lat 90. Relacjonował konflikty w Bośni, Kosowie, Rwandzie, Kongu, RPA, Ugandzie, Kenii, Burundi, Afganistanie, Palestynie, Górnym Karabachu, Gruzji, Czeczenii, Kambodży i Iraku. W 2000 roku był jurorem konkursu World Press Photo.
W 2013 roku napisał książkę „13 wojen i jedna. Prawdziwa historia reportera wojennego”. W 2014 roku został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski przez prezydenta Bronisława Komorowskiego.
W latach 1976–1986 wielokrotny mistrz Polski seniorów w skokach do wody z trampoliny i wieży. Studiował na warszawskiej AWF.
W ostatnich latach zmagał się z zespołem stresu bojowego. Odbył terapie m.in. w Klinice Psychiatrii i Stresu Bojowego Wojskowego Instytutu Medycznego, o czym opowiada film dokumentalny „W oku Boga” - podaje serwis wirtualnemedia.pl.
źródło gazeta.pl, wirtualnemedia.pl
ja
© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.

Wszystko zaczęło się 22 listopada 1982 roku. 18-letnia Myrna (po arabsku – Maria) Nazzour z dwiema koleżankami modliła się nad łóżkiem swej chorej przyjaciółki Layli. Myrna należy do katolickiego Kościóła grecko-melchickiego – jednego z ponad 30 Kościołów wschodnich, pozostających w łączności ze Stolicą Apostolską i uznających władzę papieską. Jedna z koleżanek, obok której się modliła, wyznaje prawosławie, druga jest muzułmanką. Nagle podczas modlitwy muzułmanka zauważyła, że ręce Myrny promienieją światłem i pokryły się olejem. Myrna położyła ręce na głowie Layli, która wkrótce wyzdrowiała. Trzy dni później Myrna w podobny sposób uzdrowiła swą matkę.
Myrna była od siedmiu miesięcy zamężna. Jej mąż – Mikołaj, wyznaje prawosławie. W domu na ścianie wisi niewielka kona przedstawiająca Matkę Bożą z Dzieciątkiem Jezus. 27 listopada z obrazu zaczął wydzielać się olej. Było go tak wiele, że spływał na podłogę. W ciągu godziny zapełnił cztery talerze. Jednocześnie olej znów zaczął wypływać z rąk Myrny. Myrna i Mikołaj zwołali rodzinę. Tego dnia Myrna miała pierwsze objawienie. Usłyszała kobiecy głos: "Nie bój się, jestem z tobą. Otwórz drzwi i nie zabraniaj nikomu kontaktu ze mną". Olej z obrazu wydzielał się przez cztery dni.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)