Budynek stał w płomieniach. Wiele lat pracy, tysiące badań i wyników, akta spraw niezwykłych i zjawisk, które normalni ludzie nazywają paranormalnymi, właśnie trawił ogień. To był prawdziwy koniec projektu, który miał przejść do historii jako tzw. "Archiwum X".
Czy to koniec przygód dzielnego agenta Foxa Moldera, granego przez Davida Duchovny'ego, i jego partnerki Dany Scully, granej przez Gillian Anderson? Nie do końca.
Historia opisana powyżej wcale nie jest bowiem serialową fikcją, lecz prawdziwym końcem jednego z najbardziej tajemniczych i niezwykłych projektów naukowych w historii ludzkości - końcem prawdziwego "Archiwum X". Niewiele osób zdaje sobię sprawę iż Archiwum X wcale nie jest fikcją, lecz prawdziwym, istniejącym rządowym projektem jaki przeprowadzony został na terenach Stanów Zjednoczonych i Kanady w latach .50 i .60.
W przeciwieństwie jednak do serialu, sprawy powierzane pracującym tam naukowcom niewiele wspólnego miały z kosmitami, wilkołakami czy też wampirami. Sprawy te zajmowały się czymś znacznie bardziej interesującym - ludzkim umysłem i mózgiem i ich niezwykłymi możliwościami.
Większość z dokumentów prawdziwego Archiwum X została zniszczona w tajemniczej serii pożarów jakie nawiedziły tę placówkę w latach .60. Sprawa prawdopodobnie nigdy nie ujrzałaby światła dziennego, a ludzie i prasa nie dowiedzieliby się iż taki projekt w ogóle istniał gdyby nie tajemniczy wyciek ocalałych dokumentów. Do dziś właściwie nie wiadomo w jaki sposób informacje o badaniach finansowanych przez rzad Stanów Zjednoczonych, przedostały się do prasy. Po początkowej wrzawie i skandalu, sprawa jednak szybko ucichła i upadła, a temat "Archiwum X" przestał istnieć w mediach. Dopiero po wielu latach przedstawiciel rządu wspomniał o nim, ale tylko po to by zaprzeczyć, iż taki projekt w ogóle miał miejsce i istniał.
Z dokumentów, które w tajemniczych okolicznościach trafiły do prasy, wynikało iż Archiwum X zajmowało się zjawiskami powszechnie uznanymi przez społeczeństwo i naukowców za fantastykę i absurd. Badania, które były przeprowadzane przez pracujących tam naukowców miały związek ze sprawami związanymi ze zdolnościami psychokinetycznymi, telepatycznymi, hipnotycznymi, czy też ze zjawiskiem podobnym do tego znamy jako OOBE - Out of Body Expirience, mówiąc językiem potocznym - "opuszczenie ciała". Zachowana dokumentaja wspomina o niezwykłych rezultatach przeprowadzanych badań. Mowa jest np. o badaniu psychokinetycznym polegającym na sile woli - osoba badana siedziała na przeciw naukowca trzymającego w dłoni metalową łyżkę. Celem eksperymentu było sprawdzenie czy człowiek jest w stanie siłą woli oddziaływać na przedmioty. W tym celu osoba badana skupiała wzrok na łyżce - usiłując ją wygiąć. Rezultaty były szokujące, okazało się bowiem iż człowiek jest w stanie oddziaływać na przedmiot - myślą jest w stanie zniekształcić przedmiot. Dopiero wiele lat po zniszczeniu "Archiwum X" sławę zyska Uri Geller - potrafiący oddziaływać siłą woli na przedmioty. Jeżeli wierzyć jednak informacjom o "Archiwum X", umiejętności Gellera nie są niczym paranormalnym - a jedynie wytrenowaną umiejętnością ludzkiego mózgu.
Innym badanym zjawiskiem było "widzenie". Osobę badaną umieszczano w pomieszczeniu, a następnie kazano opisać jej - co widzi za ścianą, pod podłogą, czy ponad sufitem. Osoby takie mimo, iż nigdy nie widziały pomieszczeń znajdujących się tam, potrafiły opisać je z zaskakującą dokładnością.
Przeprowadzano także badania nad czymś co podobne jest do tego co znamy dziś pod nazwą OOBE - osoby były wprowadzane w stan głębokiego uśpienia, a następnie odbywały umysłowe podróże. Wiele lat później zaistniał otwarty spór o tzw. "mentalne szpiegostwo", Amerykańskie Ministerstwo Obrony zaprotestowało, gdy Kongres zdecydował o zaprzestaniu finansowania badań nad tą dziedziną. Stwierdzono iż informacje przekazywane przez wyszokolonych "szpiegów", sprawdziły się jedynie w 15%.
Wbrew temu co sądzić można o "Archiwum X" po przeczytaniu tej króciutkiej notatki - nie zajmowało się ono ani magią czy nadprzodzonymi siłami. Eksperymenty jakie były przeprowadzane były badaniami nad nieodkrytymi zdolnościami ludzkiego mózgu. Nieprawdopodobne czy nawet niewiarygodne zdarzenia jakie miały miejsce nie były efektem magii, lecz metod i substytutów oddziłujących na ludzki mózg.
Niestety odnalezienie informacji o "Archiwum X" jest szalenie trudne. W przeciwieństwie do tysięcy innych "teorii spiskowych", które pojawiają się na co drugiej stronie w przeglądarce internetowej, stron i artykułów o prawdziwym "Archiwum X" praktycznie nie ma. Jeżeli ta niewielka ilość z dokumentacji, zawierała tak sensacyjne informacje, to jakie doświadczenia zostały opisane w tej ogromnej ilości dokumentów, które strawiło ogień? Jeżeli wierzyć nawet tym szczątkowym informacjom, które kiedyś, dawno temu przedostały się do prasy - "Archiwum" było naukowym projektem wyprzedzającym swoją epokę o wiele lat. Dlaczego więc badania postanowiono zawiesić, a dokumentację zniszczyć? Odpowiedź pozostaje nieznana.


Komentarze
Pokaż komentarze